piątek, 26 września 2014

Cenzurujemy cienie pod oczami przy pomocy Lumi Magique L'oreal

Wydaje mi się, że generalne nie mam problemów z wielkimi cieniami i podpuchniętymi oczami. Używam jednak korektora, bo te co mam zawsze mogą wyglądać lepiej ;) Odnośnie produktu L'oreal Lumi Magique w kolorze Light (nr1) na początku miałam mieszane uczucia.Czy takie pozostały do samego końca?
Korektor, określany mianem rozświetlającego, otrzymujemy w eleganckim, złotym opakowaniu, które zadowoli chyba każdą wybredną klientkę ;) Białe napisy nie ścierają się w ogóle a produkt nie ma tendencji do rysowania się. Pędzelek, w który jest on wyposażony jest stosunkowo delikatny i przyjemny dla skóry. Nic się nie zacina i po przekręceniu końcówki, otrzymujemy odpowiednią ilość kosmetyku.
Korektor zawiera coś około 2ml produktu (może to śmieszne ale ja się takiej informacji na opakowaniu nie doszukałam :P) i wystarcza na około 8 tygodni stosowania. Moim zdaniem, przy regularnej cenie, wynoszącej 46.90zł to mało. Na szczęście mnie udało się go kupić za 51% tej kwoty, więc nie jest już tak źle, choć uważam, że i tak mógłby towarzyszyć nam dłużej ;)
Kosmetyk dostępny jest w trzech odcieniach (light, medium i dark). Najjaśniejszy kolor jest naprawdę jasny, świetnie dopasowuje się do mojej karnacji. Dużą zaletą jest też to, że nie ciemnieje w ciągu dnia i nie zbiera się w zmarszczkach pod oczami. Bodajże dwa razy zdarzyło mu się zrobić mi "skorupkę", jednak więcej nic takiego nie miało miejsca. W kwestii nakładania, również nie jest najgorzej. Nie ma problemów z dokładnym rozprowadzeniem go, wygląda ładnie zwłaszcza wklepany jakimś jajeczkiem ;) A jak z kryciem? Moim zdaniem raczej średnio. Osoby wymagające od takiego produktu porządnego zamaskowania cieni będą zawiedzione. Fanki matu absolutnego również. W dodatku zawartość drobinek w korektorze można określić powiedzeniem "im dalej w las, tym więcej drzew". Na początku jest ich niewiele, a pod koniec opakowania mocno się kumulują i jest coraz bardziej świecąco :) No i na szczęście nie wysusza on okolic oczu.
Podsumowując owy wywód: Kupiłam go drugi raz ze względu na jasny kolor i na to, że nie rozmazuje tuszu do rzęs. Wydaje mi się, że to dwie rzeczy, które najbardziej przemawiają na jego korzyść. Wysoka cena, zmienna liczba drobinek podczas użytkowania produktu, średnie krycie i niska wydajność zdecydowanie przemawiają na "nie". To jeden z wielu średniaków, którego można, ale nie trzeba wypróbować ;)

73 komentarze:

  1. Ja mam właśnie z Bell i podobny efekt, czasem się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. krycie i tak bajka, bałam się, że może być gorzej. Ale jak szału nie ma to szkoda;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie tera pewnie by zdał egzamin ale czasem muszę mieć większe krycie.

    OdpowiedzUsuń
  4. A moim zdaniem całkiem nieźle radzi sobie z kryciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia zdjęcia, szału nie ma niestety ;)

      Usuń
  5. pamiętam jak na blogach był szał na niego, mnie też nie zadowolił hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam, ale jakoś szczególnie się z nim nie zaprzyjaźniłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecież Ty nie masz cieni pod oczami! :P Słyszałam o nim trochę i generalnie wszystkie recenzje mogłabym podsumować zdaniem: 'rozświetla, średnio kryje'.
    Jeśli mowa o korektorze pod oczy mogę polecić Ci korektor z Bell (mineralny lub anti-aging) ładnie kryją, zastygają i są w przystępnej cenie :) kolor do najjaśniejszych nie należy, ale jest w żółtej tonacji i daje radę z cieniami i zaczerwieniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś tam mam ale generalnie nie jest to u mnie duży problem ;) a bell koniecznie muszę wypróbować :)

      Usuń
  8. Na zdjęciu krycie wygląda całkiem ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś chciałam go zakupić, ale mnie przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam go kupią,a później o nim zapomniała,może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś miałam na niego ochotę, ale jakoś o nim zapomniałam. Używam mineralny korektor Bell i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na zdjęciu wygląda przyzwoicie ;)
    Gdyby nie cena chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  13. a mialam chęć go przetestować a teraz to już nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest to produkt z serii must have ;)

      Usuń
  14. Chyba jednak się nie skuszę ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie wiem jak ludzie to robią, ze na tak króliki starcza:) ja ciagle używam od kwietnia i jeszcze mam;) Niestety ostatnio stała mu się krzywda, pędzelek został mi w nakrętce i teraz już nie wyglada tak dobrze:] Wielkiego krycia nie można wymagać bo to korektor rozświetlający. Osobiście jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze z królikami pojechałam, nie mogę :D

      Usuń
    2. Ach te króliczki ♡ ja z kolei nie wiem jak coś może starczać na tak długo. Ale Papryga to me drugie imię :D

      Usuń
    3. Mi korektor przeciętnie starcza na rok haha moze za mało nakladam, więc dla mnie cena całkiem spoko :D choć ten będe musiała pewnie zmienić ze wzgl na tą awarie. Ps co to jest Papryga? Nawet Google tego nie wie:D

      Usuń
    4. Moja mama mówi tak na osoby, które zużywają dużo kosmetyków :D i kolorowych i pielęgnacyjnych :P a paprać to potocznie brudzić się :) to chyba następne słowo, którego nikt nie zna, haha :D

      Usuń
    5. No tak myślałam, że to jakiś neologizm stworzony na potrzeby Twojego przypadku, ale musiałam się upewnić haha

      Usuń
  16. Ja też nie mam problemów z sińcami itp., ale lubię nałożyć coś rozświetlającego pod oczy :) Ten dla mnie trochę za drogi w regularnej cenie.. Czaję się na korektor Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena regularna zabija, w życiu bym go za tyle nie kupiła :P zawsze polowałam na więcej niż 45% zniżki ;)

      Usuń
  17. nie używam korektora pod oczy. kiedyż testowałam różne, ale nie znalazłam tego jedynego i z czasem zaprzestałam go szukać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ciężko znaleźć korektor idealny ;)

      Usuń
  18. niestety on ma za małe krycie jak dla mnie : c

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie ładnie się prezentuje pod okiem i mogłabym go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam swój Eveline za dychę, którego uwielbiam i który mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go miałam ale chyba był za żółty... ;)

      Usuń
  21. Koniecznie muszę znaleść jakiś fajny korektor pod oko po cienie mam coraz większe ostatnio. Ten fajnie wygląda pod okiem, ale jakoś tam za średnio mimo wszystko dla mnie wypada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano niestety, zły nie jest ale do bardzo dobrego wiele mu brakuje...

      Usuń
  22. Dla osób nie wymagających zdałby egzamin podejrzewam było by tak w moim przypadku:)

    OdpowiedzUsuń
  23. eh, i znów nie znalazłam korektora odpowiedniego dla mnie :( a już myślałam, że może tym razem będzie to coś, na co mogłabym zwróćić uwagę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go przetestować ale trzeba mieć świadomość, że ma wady ;) ja mimo wszystko kupiłam go drugi raz :)

      Usuń
  24. Nie znam go i pewnie nie poznam, bo korektorów u mnie pod dostatkiem, ale bardzo lubię takie pisaczkowe korektoro-rozświetlacze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to rowież moja ulubiona forma :)

      Usuń
  25. właśnie się rozglądam za jakimś korektorek pod oczy choć pewnie na początek wybiorę coś tańszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubie korektory właśnie z pędzelkiem, mam z Lovely (tani i dobry) i Clarins (drogi i tez dobry) :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie też podobał się w nim jasny kolor, ale zaskoczyła mnie słaba wydajność, dlatego wolę korektor z serii True Match, który lepiej kryje i jest bardzo wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna kreseczka. Tego kosmetyku nie miałam, jakoś specjalnie mnie nie kusi, ale w sumie lubię takie bardziej rozświetlające niż mocno kryjące produkty to może kiedyś go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) jeśli masz takie prefrencje to prawdopodobnie powinnaś być zadowolona :)

      Usuń
  29. Widzę, że mamy podobne odczucia wobec niego:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja lubię korektor pod oczy Eveline, idealnie trafiłam z odcień. Jest niedrogi i starcza na bardzo długo. Jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  31. Na zdjęciu krycie jest ok i dobrze się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja czytałam na prawdę wiele pochlebnych opinii na jego temat i mam wielką ochotę kupić jak tylko wykończę mój obecny korektor. Podoba mi się efekt na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, może będziesz bardziej zadowolona :)

      Usuń
  33. Mam go i moja opinia jest podobna :) Wzięłam odcień nr 2 i nawet dla mojej bladej twarzy jest za jasny :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam go, ale kusi mnie od dawna, choć po Twojej recenzji nie wiem czy go kupić ;/

    OdpowiedzUsuń
  35. Na zdjęciu widać ze nawet dość dobrze kryje.
    Nie miałam go i raczej nie kupię.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  36. mój ulubiony, ja tam go uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Super, że nie wysusza i ma jasne odcienie, ale obawiam się, że dla mnie ma zbyt słabe krycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zależy Ci na mocnym kryciu to pewnie ten korektor Cię nie zadowoli ;)

      Usuń
  38. Wyglada ciekawie i dużo osób go sobie chwali

    OdpowiedzUsuń
  39. Z jednej strony dobrze, że najjaśniejszy kolor jest rzeczywiście bardzo jasny i dobry bladziochów, a z drugiej przeszkadzałyby mi te drobinki w środku..Cena jest rzeczywiście wysoka jak na produkt, którego nie ma dużo w opakowaniu i ma średnie krycie. Też jestem bladziochem i aktualnie używam pod oczy korektora z Eveline. Jest bardzo jasny, kryje całkiem dobrze więc jeżeli masz ochotę możesz wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę chyba w takim razie przyjżeć się korektorom eveline jak wykorzystam ten ;)drobinki są ale słabo widoczne ;)

      Usuń
  40. podoba mi się efekt jaki osiągnęłaś, ja miałam kiedyś nawet dwa razy L'Oreal, Touche Magique ale bez szału, plus to właśnie jasny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajny kosmetyk, widzę że są jakieś efekty a to już coś :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie jest zły, ale idealny też nie :-(

    OdpowiedzUsuń
  43. Ogromna różnica ! Kurczę, ja też się na jakiś czaję, i chyba już znalazłam :P pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Już wiem, że nie jest dla mnie. Moje cienie żyją własnym życiem, więc dobre krycie, to podstawa przy wyborze korektora ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. No proszę, myślałam,że okaże się lepszy

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo lubię ten korektor rozświetlający i używam go pod oczy :) Najjaśniejszy odcień jest dla mnie jak najbardziej odpowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zawsze używam korektorów pod oczy. Mam swoich ulubieńców z oferty Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja używam już 3 miesiące wiernie Pro Longwear z MACa ;D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  49. Na zdjęciu krycie całkiem przyzwoite ;)
    A ja tam nie używam korektorów :P

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie miała, ale raczej się nie skuszę, obecnie używam HD Nyx i to mój nr 1.

    OdpowiedzUsuń
  51. Kiedyś zastanawiałam się nad kupnem, ale cena niestety zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
  52. też się nad nim zastanawiałam i dobrze, że się nie skusiłam, bo z tego co widzę to niestety byłby za cienki dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  53. Słyszałam kilka pozytywnych opinii na jego temat, ale trochę ostudziłaś moje zapędy - szczególnie z tą zmienną ilością drobinek :) U mnie prawie wszystko się pod oczami zbiera w załamaniach, więc to byłby jego wielki plus. Jak trafi się znowu taka promocja, chętnie sprawdzę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :) Chętnie zaglądam również do Was, i jeśli mi się spodoba - obserwuję :) Nie musicie zostawiać osobnych linków!