niedziela, 23 listopada 2014

Listopadowy Shinybox. Towar pierwsza klasa, zakupiony dzięki handlowi obwoźnemu w internetach

Listopadowy Shinybox widzieli już chyba wszyscy ;) No ale trudno, ze względu na pracę od poniedziałku do soboty, nie miałam kiedy o nim napisać. Powiem szczerze, że zamówiłam go za 39zł, korzystając z kodu rabatowego z bloga Retromoderny. Wtedy nie było jeszcze wiadomo, co jest wewnątrz. Korzystając z podpowiedzi, doszłam do wniosku, że może pojawić się w nim coś ciekawego i raczej niewiele tracę. Tak oto stałam się szczęśliwą posiadaczką Towaru Pierwsza Klasa. Shinybox powstał we współpracy ze sklepem Pewex.pl.
Pudełeczko jest jak zwykle bardzo fajne :) Napisy "Pewex.pl", "Klasa A" a przede wszystkim "Handel obwoźny w internetach" nieźle mnie rozbawiły. Na środku widnieje jeszcze napis "Towar pierwsza klasa". Jak wiadomo, nie samym kartonem żyje człowiek, więc jak z zawartością?
Powiem szczerze, że moja pierwsza myśl po otwarciu pudełka była mniej więcej taka: "o wow, fajne!". Wszystko jest pełnowymiarowe (choć te 10 kosmetyków, które miało się pojawić było mocno naciągane, jak dla mnie cień powinien być liczony jako jedna sztuka). Co więc w nim znajdziemy? Pierwszym produktem jest Pielęgnujący Zmywacz do Paznokci w Chusteczkach marki Nu. Nigdy go nie miałam, nie znam, ale paznokcie maluję, jak każda kobieta, więc na pewno mi się przyda. Skórki zawsze mam dość suche i wymagające nawilżenia, więc jeśli jest pielęgnujący, to może chociaż nie wysuszy ;) Teraz o czymś co rzuciło mi się w oczy praktycznie od razu! Złoty Peeling Cukrowy Organique z linii Eternal Gold. Uwielbiam Organique, uwielbiam cukrowe peelingi (solne trochę szczypią :/) więc na pewno się u mnie przyda. Może lepiej byłoby, gdyby pochodził z innej linii, ale tą też chętnie wypróbuję. Jak dla mnie, to najmocniejsze ogniwo tego pudełeczka :)
Zaraz po peelingu zwróciłam uwagę na Balsam do Włosów: Aktywator Wzrostu, Bania Agafii. Lubię rosyjskie kosmetyki, dobrze sobie u mnie radzą i przede wszystkim nie szkodzą (a mojego męża pewnie niebawem posądzą o ich szmuglowanie przez granicę w hurtowych ilościach ;)). Balsam ma wygładzać włosy, zmiękczyć je i ułatwić rozczesywanie. Mam szczerą nadzieję, że to zrobi, bardzo by się to moim włosom przydało. Ostatnio są dość suche i często się plączą. Pewnie to wina kurtki, szalika i czapki... Baza pod cienie Joko również mi się przyda. Używam tego kosmetyku codziennie, akurat tej jeszcze nie miałam i chętnie ją przetestuję. Do tej pory moim ulubieńcem była  ta firmy Hean, może teraz się to zmieni? Pomarańczowy Peeling do ust Mariza również mnie ucieszył :) Nie znam kosmetyków tej firmy, miałam ochotę na jakoś kosmetyk do usuwania martwego naskórka z ust i Shinybox elegancko spełnił moją zachciankę ;) Mam tylko nadzieję, że nie będzie dla mnie za ostry :) I Na sam koniec: najsłabsze ogniwo tego pudełka, czyli 5 "osobnych" Cieni do Powiek w Kuleczkach. Opakowanie jest wyjątkowo nieszczęsne i chyba po prostu brzydkie. Czytałam, że dziewczyny miały ogromny problem z odkręceniem ich (ja na szczęście nie).  Kolory jak to kolory, jedne są niezłe, inne raczej niezbyt ładne :) No i wolałabym, żeby nie miały tych świecących drobinek, ale akurat to jest kwestią gustu. No i trochę przegięciem było reklamowanie ich jako pięć oddzielnych kosmetyków. Forma kuleczek za to bardzo mi się podoba. Jednym słowem: zamysł był niezły, z wykonaniem, trochę gorzej :D W ramach podsumowania powiem, że jestem z niego zadowolona. Większość kosmetyków mi się przyda, a kwota, którą zapłaciłam za Shinybox, jest bardzo korzystna. Nie żałuję, że się na niego skusiłam, i ze swojej strony, jak najbardziej polecam, nawet za 49 złotych :)

65 komentarzy:

  1. Zawartość świetna!
    Dobra inwestycja. =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiesz skusiłam się głownie ze względu na Organique, choć nie jest to linia, którą sama bym kupiła;) Cieni nawet nie otwierałam, nie na moje nerwy takie wynalazki. Dzięki za kod;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie ma za co :) Ja własnie coś czułam, że będzie Organique i zamówiłam :D

      Usuń
    2. Organique zawsze miłe widziane;) ale trzeba przyznać, że wpis o shiny nie miał wielkiego polotu pod wzgl oglądalności w przeciwieństwie do glossy. Mimo lepszej zawartości, ciekawe;)

      Usuń
    3. Haha, dokładnie! Organique zawsze i wszędzie ;) Może Glossy miało więcej wyświetleń ze względu na autorkę pudełka ;)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba cała zawartość, najbardziej peeling! Pierwszy raz chyba żałuję, że nie zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze możesz zamówić! Własnie sprawdzałam i jeszcze jest dostępne :) Ja wzięłam nawet drugie dla mamy :)

      Usuń
  4. Blogerki chwalą zawartość tego pudełka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest niczego sobie, nie dziwię się nic, a nic ;)

      Usuń
  5. całkiem fajnie się prezentuje wnętrze tego pudełka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę. Zwłaszcza Organique i Bania Agafii ;)

      Usuń
  6. bardzo fajna zawartość pudełka, dużo ciekawych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się u mnie przyda, jeszcze mi się tak chyba nie zdarzyło ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Miałam nosa do tego pudełka, zamówiłam w ciemno i taka fajna zawartość! Nawet wzięłam drugie dla mamy ;)

      Usuń
  8. tym razem się postarali z zawartością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ciekawe co będzie w grudniowym, na gwiazdkę :)

      Usuń
  9. Wszystkie produkty z tego pudełeczka bym wyprawowałam, zwłaszcza peeling do ciała i ten do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też wyjątkowo wszystkie się przydadzą. Ucieszył mnie każdy jeden ;)

      Usuń
  10. Peeling to chyba jedna z najkonkretniejszych produktów w tym pudełeczku. Ja zapraszam do siebie z zapoznaniem się z nowym pudelkiem jobox :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joybox też mi się spodobał! A co do Organique, też tak sądzę :)

      Usuń
  11. Bardzo mi się podoba to pudełko. U mnie brak kasy na koncie więc nie mam jak zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ;) Chociaż może jeszcze dasz radę! :)

      Usuń
  12. Faktycznie widziałam już to pudełeczko na innych blogach i całkiem nie złą ma zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pudełko jest bardzo udane. No i ten peeling! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne to pudełko, o wiele lepsze od listopadowego pudełka beGlossy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. podoba mi się to pudełko, a zwłaszcza ten peeling cukrowy z Organique:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już gdzieś je widziałam... Mi niestety się nie podoba. Chociaż zmywacz bardzo mnie zastanawia.

    Pozdrawiam,
    czarodziejkaa

    OdpowiedzUsuń
  17. Box jest cudny i przeuroczy, postarali się w tym miesiącu! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. postarali się,bardzo mi się podoba to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się zawartość tego pudełeczka ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. Najmocniejszym punktem tego pudełka jest z pewnością peeling z Organique, ale reszta jest po prostu przeciętna. Reklamowanie pudelka jako 10 produktów i wsadzenie do niego 5 cieni o beznadziejnych kolorach było przegięciem. ja bym się rozczarowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Udało im się to pudełeczko :) Peeling Organique mam i jestem z niego bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi nie przypadł do gustu. Nie kupiłam go bo nie zachwyca mnie jego zawartość. Peeling organique, owszem fajny, saszetka
    babuszki Agafi też, ale reszta to już średnia dla mnie. No i te cienie porażka (w moim odczuciu) ale fajnie że tobie pudełko odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem fajne to pudełeczko, chociaż ja akurat produktów w kulkach nie lubię, więc z cieni nie byłabym do końca zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  24. W w Boxie przepadłam jak w sumie da się zauważyć na blogu :)
    Cieszę się, że Ty również nie żałujesz!

    OdpowiedzUsuń
  25. Opakowanie w sensie że pudełko jest naprawdę świetnie przemyślane, bardzo oryginalne, ładnie wygląda a przy tym jest zabawne. Otoczka świetna. Z zawartości oczywiście zgadzam się, że Organique robi tutaj za swoistą podstawę :D Ja cieszyłabym się też z peelingu Mariza :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie zamówiłam, bo nigdy mnie jakoś shinybox nie przekonał do siebie, pierwszy raz tutaj bym miała na czym zawiesić oko;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się peeling z Organique i dla niego mogłabym zamówić to pudełko. Reszta wydaje się być bardzo przyjemna, ale nie kusi mnie zanadto :)

    OdpowiedzUsuń
  28. "Handel obwoźny w internetach" rozbawiło mnie to hasło do łez:D

    OdpowiedzUsuń
  29. pierwszy raz od dawna podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Daj znać co z tym balsamem do włosów :)

    Zapraszam do siebie n nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa zawartość, faktycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pudełko ma świetną zawartość :) szczególnie peeling przykuwa uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cienie w kulkach są MEGA. Nie dość, że bardzo oryginalna konsystencja, to jeszcze te stonowane kolory - takie moje.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pierwszy raz pudełko na prawdę mi się podoba ;) i chyba sama zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie skusiłam się na to pudełeczko, bo raczej zawartość by mi się nie za bardzo aktualnie przydała, ale coś czuję, że świąteczne mnie skusi :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Z tego pudełka podobają mi się peelingi :) Ja nie zamawiam takich pudełek, bo boję się, że któryś kosmetyk nie trafi w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak na 39 zł to na prawdę świetna zawartość, a ten peeling z Organique strasznie mnie korci, dla niego samego chętnie zamówiłabym pudełko :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :) Chętnie zaglądam również do Was, i jeśli mi się spodoba - obserwuję :) Nie musicie zostawiać osobnych linków!