środa, 10 czerwca 2015

Tuszujemy rzęsy z Diorshow Iconic Overcurl, Christian Dior

Tusz Dior Iconic Overcurl, kupiłam w okolicy Bożego Narodzenia podczas Dni Vip w Sephorze, jako prezent od mojej babci. Dodatkowo, otrzymałam do niego mini paletkę cieni (takie małe Dior'owe piątki, do obejrzenia tutaj). Powiem szczerze, że nad zakupem nie zastanawiałam się jakoś wybitnie długo, pamiętałam, że tusz miał niezłe opinie, 20% rabatu i te cienie przesądziły sprawę. W akompaniamencie stękań męża, poszłam do kasy. Czy jestem zadowolona? Już mówię!
Tusz przybywa do nas w granatowym kartoniku, we wnętrzu którego, kryje się piękne, srebrne opakowanie z czarnymi napisami. Jest ono naprawdę świetnej jakości, podczas użytkowania nie musimy się obawiać rys, ścierania wzoru, ani liter. Wszystko dobrze się odkręca, a opakowanie działa jakby "na klik", który wskakuje na miejsce, gdy zostaje dokręcony do końca.  Zawiera 10ml tuszu, który jest ważny 6 miesięcy od otwarcia.
Szczoteczka, którą kryje opakowanie, jest z normalnego włosia, wygięta w łuk. Nie lubię takich aplikatorów, ale tą obdarzyłam sympatią. Łatwo się nią operuje, i trudno wydłubać sobie nią oko ;) Zarówno górne, jak i dolne rzęsy, łatwo pokryć odpowiednią ilością tuszu. Nie umazałam nim nigdy powieki, nie musiałam wycieraniem go niszczyć makijażu, to ogromny plus.
Kolor tuszu, jest w moim mniemaniu bardzo ładny, i wyjątkowo czarny. Nie blaknie też w ciągu dnia, co przy mojej ciemnej oprawie oczu i właściwie czarnych włosach, jest ważne. Nie lubię szarości na rzęsach ;) Na jego szczęście, trzyma się na swoim miejscu cały dzień (lub całą noc ;)). Nic się u mnie nie osypuje, ani nie rozmazuje. Konsystencja też mi odpowiada, właściwie od pierwszego dnia dobrze się nim malowało. Nie pozostawia po sobie żadnych grudek, ani innych "kosmitów", nie skleja, czyli mamy w nim wszystko to, co tygryski lubią najbardziej ;)
I teraz najważniejsze! Jaki daje efekt? Jak na moje wiecznie potargane (serio :/) rzęsy, świetny. Wydłuża, pogrubia, podkręca, dawno nie miałam tak dobrego tuszu. Kiedy pierwszy raz po jego użyciu, założyłam okulary słoneczne, czułam, jak włoski się o nie opierają ;) Rzadko się u mnie coś takiego zdarza :P Aby uzyskać taki efekt, nie trzeba się też zbytnio namachać, dwie warstwy sprawiają, że mamy firanki niemal do nieba ;) Pokażę Wam jeszcze efekt na zdjęciu. Rzęsy nie są na nim posklejane, moje po prostu się ze sobą krzyżują i plączą. Niestety. Dior i tak nieźle je ujarzmia, jednocześnie nie usztywniając ich.
Wady? Największą jego wadą jest cena. 155-159zł, nie jest małą kwotą. Można polować na dni Vip, bądź inne okazje, ale poniżej 100zł raczej go nie kupimy ;) Może trochę lepiej mógłby ujarzmiać moje rzęsy, ale mam świadomość, że i tak jest wyjątkowo dobrze. Mimo wszystko, tusz świetnie się u mnie sprawdził i zakupu nie żałuję. Może za jakiś czas trafi do mnie ponownie...? ;)
Miałyście może styczność z tym tuszem? Jak się u Was sprawdził? A może macie na niego ochotę? Dajcie jeszcze znać, jak minął Wam długi weekend! Mój był jak najbardziej udany, zarówno dni wolne, jak i wesele, były bardzo fajne! :) Migrena po, może trochę mniej :P 

76 komentarzy:

  1. ładny efekt, miałam kiedyś tusz Diora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena powala... ale w końcu to Dior :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama używała akurat tej wersji i jest bardzo zadowolona :)
    Ja natomiast nie miałam jeszcze okazji używać tuszy, który wychodzą za drogeryjną półkę np. L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory w sumie też, ale tusze l'oreala bywają naprawdę bardzo dobre :)

      Usuń
  4. Ładny efekt, ale cena jak dla mnie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U Ciebie efekt jest doskonały, choć ja też nie lubię takich szczoteczek. I matko kochana, jakie morze Sansevierii w tle zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośnie tego u mnie sporo ;) i cały czas muszę je rozsadzać i rozdawać, bo "wychodzą" z donicy ;)

      Usuń
  6. Zawsze Dior odstrasza mnie swoimi cenami... Efekt całkiem przystępny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze Dior odstrasza mnie swoimi cenami... Efekt całkiem przystępny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczęłam go używać tak pod koniec marca i jestem zadowolona:) Taka klasyczna, wygięta szczoteczka jest moją ulubioną:) Jestem zadowolona rzecz jasna;) W ogóle najbardziej lubię tusze z wyższej półki. Chciałabym o nim napisać, mam zrobione zdjecia produktu. Gorzej tylko ze zdjęciami rzęs ;/ bo u mnie na zdjęciach wyglada to średnio, wychodzą albo jakieś cienie i w ogóle wyglada na posklejane choć w realu nie jest:D Nie lubię robić zdjęć rzęs przez to;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię tanie i dobre, haha :D a co do zdjęć rzęs, to faktycznie z nimi niełatwo, już chyba wolę robić zdjęcia kreski. I mam z nimi dokładnie te same problemy, co Ty ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ale masz lepszy sprzęt, a zapewniam Cię, że to zawsze ułatwienie w porównaniu do robienia zdjęć cyfrówką.

      U mnie te tanie, którymi wszyscy się zachwycają typu Lovely szału nie robią niestety.

      Usuń
    4. No, tym który mam u rodziców np nie dałabym chyba rady ;) a co do lovely, u mnie dramatu nie było, miewałam gorsze, ale szału też nie :/ ale np tusze l'oreal już lubię, zwłaszcza ten fioletowy so couture ;)

      Usuń
  9. Ogromna kwota jak na tusz do rzęs ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezentuje się całkiem przyjemnie :) W praktyce niewiele miałam do czynienia z maskarami Dior, częściej wybieram Lancome :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuszów Lancome jeszcze nie miałam okazji poznać ;)

      Usuń
  11. Mi efekt nie przypadł do gustu, aczkolwiek fajnie wydłuża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie wszyscy wszystko lubią ;)

      Usuń
  12. Tuszu Diora jeszcze nie miałam, ale muszę przyznać, że efekt jest świetny. Pięknie wydłuża i rozdziela włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zdecydowałabym się na ten tusz ponieważ, nie często maluję rzęsy, a ten ma termin 6 miesięcy od otwarcia, więc żal mi wydać taką kwotę nawet po zniżce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ja maluję codziennie :) dla mnie to podstawa makijażu ;)

      Usuń
  14. Raczej nie dla mnie, cena jest przeszkodą, wolę tańsze zamienniki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śliczny efekt, ładnie wytuszowane rzęski :)) Tylko cena mnie przeraża :P

    OdpowiedzUsuń
  16. nie no tyle kasy to za tusz nie dam :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba nigdy nie będzie mi dane go wypróbować, ze względu właśnie na cenę, choć jestem ciekawa jak na moich rzęsach by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie też całkiem nieźle, choć negatywy na jego temat też słyszałam ;)

      Usuń
  18. No cena powala, ale szczoteczka tez nie moja.

    OdpowiedzUsuń
  19. mój limit cenowy ile mogę dać za tusz to max 50zł, chociaż i tak używam tańszych

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt piękny, ale cena jak na razie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam jeden tusz Diora i robił mi taką pandę, że ciągle się stresowałam przez niego;/ Powiedziałam sobie, że nigdy w życiu tak drogiego tuszu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja uwielbiam podkłady z Diora, natomiast nie miałam jeszcze ani jednego tuszu...
    Ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie używam i jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Cena delikatnie pisząc, wysoka. Mnie efekt nie przekonuje na tyle, by bez zastanowienia po niego pójść (choć nie wykluczam, że kiedyś, moze..). Najważniejsze, że Ty jesteś zadowolona z jej działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona, jak na moje liche rzęsy, jest super :)

      Usuń
  26. Cena wysoka, ale nie wiem czy warta tego efektu. Liczyłam na coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na zdjęciu wyszedł gorzej niż w rzeczywistości, a i moje rzęsy odbiegają od ideału :( wg mnie, mimo wszystko jest super ;)

      Usuń
  27. Efekt ładny, ale nic specjalnego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Kochana, jak na moje rzęsy to bardzo specjalny efekt :P zazwyczaj jest niestety dużo gorzej :/

      Usuń
  28. cena zwaliła mnie z nóg, nie wiem czy byłabym w stanie przeznaczyć tyle na tusz do rzęs...

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie uwierzysz, ale to mój ulubiony tusz! Był to jeden z pierwszych produktów które recenzowałam na blogu gdyż absolutnie go uwielbiam, miałam już kilka opakowań i nie znalazłam żadnego godnego zastępcy na jego miejsce. Jest niesamowity. Moje rzęsy po żadnym tuszu nie są aż tak długie, w dodatku idealnie je rozdziela, nie osypuje się i nie odbija. Mamy coś wspólnego. Również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo go polubiłam, na żywo wygląda sto razy lepiej niż na zdjęciu :) i moje rzęsy również po żadnym innym kosmetyku nie wyglądały tak dobrze :)

      Usuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zbliżają się moje urodziny , spróbuje ukierunkować mojego męża co by mi się przydało ;p

    OdpowiedzUsuń
  32. Słyszałam, że ten tusz do żywa O wiele dłużej niż te 6 miesięcy, które obiecuje producent; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ciekawe ile wytrzyma u mnie :) jak da radę te przepisowe 6 miesięcy to będzie cudownie ;) więcej to aż nie moźliwe... i przy moich wrażliwych oczach chyba bałabym się go potem używać ;)

      Usuń
  33. Uwielbiam go! Jeden z moich ulubionych tuszy ever! Robi mi rzesy do brwi (no prawie! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też, choć na zdjęciu tego nie widać :(

      Usuń
  34. O...jakie rzęsiska mi żaden tusz nie pomoże:(. Też go oglądałam ale szkoda mi było kasy

    OdpowiedzUsuń
  35. ja mam wielki sentyment do diora :) kupiłabym wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  36. gdy doczytałam do miejsca, w którym podajesz cenę, o mało nie spadłam z krzesła... ale efekt na rzęsach jest naprawdę piękny! i uwielbiam, gdy rzęsy opierają się o szkiełka od okularów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opierają się o szkła i są niemal do brwi ;) ja kupiłam go w zestawie i z rabatem, to bolało ciut mniej ;) normalnie kupuję głównie tusze L'oreal :)

      Usuń
  37. Podoba mi się efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  38. cena faktycznie spora ale jezeli efekt jest zadowalajacy to jasne ze warto :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy nie miałam aż tak wysokopółkowego tuszu. Szczoteczka przypomina mi tę od Lovely Pump Up, którą bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Efekt zdecydowanie w moim guście :) Moje rzęsy też bywają takie nieposkromione i raz wyglądają ok, a zaraz potem coś się z nimi dzieje i każda wędruje w inną stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Efekt bardzo ładny. Rzęsy wyglądają naturalnie, mimo że długość i objętość jest spora. Takich pieniędzy jednak bym za niego nie dała. Równie dobre tusze można kupić o wiele taniej, tylko trzeba się naszukać.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mój absolutny ulubieniec :-) Ja też go w grudniu kupiłam z tymi mini cieniami :-) Tusz ten jest moim największym odkryciem roku 2014 :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. dla mnie zbyt wysoka kwota ale efekt jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Efekt cudowny, jednak cena nie dla mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  45. cena odstrasza, ale już nie raz się przekonałam że droższe kosmetyki są lepsze od tych tanich :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cena ogromna!
    panialeksandria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo lubię taki wygięte szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wygląda jakby na prawdę nieźle podkręcał, a u mnie to największy problem. Oprócz tego, że mam mizerne rzęsy to mam wrażenie, że rosną w dól zamiast w górę :D Fajny efekt i najważniejsze, że jesteś zadowolona :)
    A opakowanie ma bardzooo eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Efekt świetny, ale cena faktycznie kosmiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Podoba mi się szczoteczka, klasyczne włosie i wygięty kształt to mój nr 1, choć ostatnio zaczynam przekonywać się i do tych silikonowych :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nigdy nie miałam tuszu Diora, ale to nie na moją kieszeń ;) efekt ładny, naturalny. Lubie taki kształt szczoteczki, ale wolę silikonową.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :) Chętnie zaglądam również do Was, i jeśli mi się spodoba - obserwuję :) Nie musicie zostawiać osobnych linków!