poniedziałek, 27 lipca 2015

Moi lipcowi ulubieńcy!

Tego gorącego, letniego miesiąca, ulubieńców trochę się zebrało. W dodatku moje lipcowe top 5 jest stosunkowo różnorodne. Jest lakier do paznokci, jest róż do policzków, są nawet perfumy i coś do pielęgnacji. Są też za to średnio udane zdjęcia :D Najpierw były burze (i mega ciemnica), teraz jest bardzo pochmurno i jakoś za nic w świecie nie chce wyjść nic lepszego :( A talentu fotograficznego niestety u mnie za grosz (za to mam inne, nikt doskonały nie jest :D) Zapraszam mimo wszystko do czytania i oglądania tego, co powstało ;) 
Jest lato. Latem są sandałki. Jeśli są sandałki, musi być i pedicure w kolorze sandałków (ja muszę mieć paznokcie w kolorze butów, fetysz taki :P). Zarówno jedna, jak i druga para moich butów jest czarno-złota, a z racji tego, że złote paznokcie jakoś niekoniecznie do mnie przemawiają, co lato stawiam na czerń. Idealna emalia w tym kolorze, to dla mnie Golden Rose Color Rich nr35. Generalnie uwielbiam tę serię. Ma szeroki pędzelek, na stopach potrafi wyglądać dobrze do dwóch tygodni. Kocham, będę kochać i kupować również! :) Róż Christian Dior Rosy Glow 001 Petal to zakup stosunkowo nowy (wszak z początku lipca), jednak między nami powstała miłość od pierwszego użycia. Rozprowadza się bosko, wygląda pięknie (nawet moja babcia, lat 76, piała wczoraj, jakie mam cudne policzki, haha :D), trzyma się długo, mama kradnie, coś w tym jest. Mój Ci on i nie oddam! ;) Do tego ta cudna puderniczka, welurowy pokrowiec i minipędzeleczek. Dla mnie świetny zakup!
Idźmy zatem dalej... W lipcu moje serducho podbił Marc Jacobs (no i mąż, ale to był lipiec 7 lat temu, haha :D). Dokonał tego zapachem Daisy Dream, szeroko opluwanym na Wizażu, gdzie w katalogu KWC ma jakąś strasznie niską notę. Nie rozumiem tego... Może dlatego, że kupiłam go sporo taniej? A może powodem jest to, że jestem zapachowym dziwadłem z ciągłymi migrenami i różne aromaty potrafią mi niesamowicie przeszkadzać, a nawet wywołać ból? Nie wiem. Tutaj otrzymałam zapach lekki, bardzo dla mojego nosa przyjemny, choć potrafi być on ulotny. Mimo to ja bardzo go lubię, nikogo do zakupu nie zmuszam, ze swojej strony jednak - polecam. Zwłaszcza tym, którym ciężkie perfumy przeszkadzają. Tutaj czuję trochę kwiatków, trochę owoców i jest miło. Lekko, słodko, trochę świeżo, mnie się podoba!
Kolejny produkt, który zasłużył na miano ulubieńca, to kosmetyk marki Norel dr Wilsz. Serum żelowe intensywnie nawilżające z kwasem hialuronowym Hyaluron 3% używam sumiennie od czerwca. I zasłużyło ono na miano ulubieńca. Zresztą nie tylko mojego, bo kradnie je i moja mama i mąż :D Świetnie nawilża, nadaje się do każdej cery (od wrażliwej, problematycznej i z ŁZS, po okropnie tłustą). Na pewno niebawem pojawi się jego recenzja, jednak już mogę powiedzieć, że jest godne uwagi i piekielnie wydajne, a efekty naprawdę są widoczne :) Ostatnim (co nie znaczy, że najgorszym!) kosmetykiem, który dobrze spisał się u mnie w lipcu, jest korektor rozświetlający Lioele Under The Eye Light Concealer. Moje cienie pod oczami nie należą do jakichś bardzo dużych, nie potrzebuję więc wielkiego krycia. Od tego korektora dostałam właściwie wszystko, czego chciałam. Piękne rozświetlenie, lekko różowy, jaśniuteńki odcień, fajne krycie i przyzwoite zachowanie w ciągu dnia. To kolejny azjatycki kosmetyk, który lubię :)
Znacie może któryś z tych produktów? A może chciałybyście poznać? U mnie wszystkie te kosmetyki bardzo dobrze się spisały, kilka z nich na pewno zagości na blogu jeszcze raz, przy okazji pełnej recenzji. 

85 komentarzy:

  1. Roz jest cudny, ale to juz Ci pisalam pod poprzednim wpisem ;)

    Co do perfum MJ, to mi sie generalnie zapachy tej marki podobaja, sa lekkie, kwiatowe, dobrze je sie nosi ;) ale wlasnie jak dla mnie sa za ulotne... Gdbym miala mozliwosc kupna ich taniej, badz dostania w boxie, jak to Ty uczynilas ;) to pewnie bym sie skusila. Ale mysle nad zakupem takiego podroznego atomizera i moze bede mniej trwale zapachy tam umieszczac i nosic ze soba w torebce - wtedy moze sie skusze na ta klasyczna wersje Daisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam i nawet jeszcze odpowiedziałam :) Mnie Marca Jacobsa podoba się jeszcze Dot, mam miniaturkę z Boxa Sephory :) Bardzo przyjemny zapach, w moim stylu... Mnie ta ulotność nie przeszkadza, dla mojej głowy to nawet dobrze :) A ten box Kasi Tusk jeszcze jest, z kodem chyba za 129zł! :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię lakiery z GR. Tego odcienia jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną :) co do różu, to nie używam totalnie, a latem to bym się nawet nie odważyła ze względu na moją zaczerwienioną twarz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, mam kilka kolorów i każdy jest super :) Takie nude jeszcze bardzo mi odpowiadają ;) Ja z kolei jestem takim bladziochem, że bez różu ani rusz! :D

      Usuń
  3. Wstyd przyznać, że w tym roku jeszcze ani razu nie miałam na stopach sandałków;D ale tych czarno-złotych Ci zazdroszczę haha:D To serum Norel czuję, że mogłoby mi pasować:) Róż Diora bardzo ładny wiadomo. Też lecę na te wszystkie piękne opakowania i dodatki:) Tylko kolor nie wiem czy mój, ale mają jeszcze inne rodzaje do wyboru;) MJ nadal nie powąchałam, coś bym przygarnęła, ale muszę porządnie przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chodzę w sandałach na okrągło :) Jedne mam z zary (starsze) a drugie z kazara (nowsze) i obie pary bardzo lubię :) Te z zary tylko łatwiej się zakładają, bo z kazara są zapinane ;) Ten akurat róż jest chyba w jednym odcieniu (o ile się nie mylę), ale inne są oczywiście dostępne. Przetestuj sobie, przyjemny zapaszek ;)

      Usuń
  4. ja właśnie pisze recenzję tego różu, też go uwielbiam i cieszę się, że Ci się spodobał :) a no i czekam na recenzję tego serum bo narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, chętnie przeczytam tą recenzję! :) A serum niebawem opiszę już dokładnie ;)

      Usuń
  5. Perfumy kiedyś mnie kusiły, ale z czasem mi przeszło :) Natomiast róż chętnie bym przygarnela, ale już od niedawna mam swojego ulubieńca w tej kategorii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie gratuluję, o ulubieńców niestety niełatwo! ;)

      Usuń
    2. U mnie w ulubieńcach same MACzki są :) Długo się zbierałam do ich zamówienia, bo cały czas mnie coś odciągało, ale w końcu nadszedł ten czas. Jak już zamówiłam, to przepadłam :)

      Usuń
    3. Może i ja się w końcu zbiorę, na razie coś nie jest mi dane ;)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Myślę, że jeszcze w lipcu, ale nie jestem w stanie podać konkretnej daty :)

      Usuń
  6. Perfumy są moim kolejnym punktem na kosmetycznej liście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie można je tanio kupić w pudełeczku Kasi Tusk Inspired By ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. No to się cieszę, że Tobie też przypadły do gustu :)

      Usuń
  8. Też jestem migrenowcem i intensywne zapachy szybko potrafią mi przysporzyć ogromny ból :P Z tego powodu wiele zapachów Yankee Candle u mnie odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te migreny :( A jedna z moich babć nawet nie wie, co o ból głowy! zazdroszczę jej jak nie wiem co...

      Usuń
  9. Swego czasu czaiłam się na ten zapach Daisy Dream:)

    OdpowiedzUsuń
  10. róż z Diora sama bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Róż jest przepiękny i flakonik perfum wygląda kusząco, muszę gdzieś dorwać i sprawdzić zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dość popularne, więc pewnie nie będziesz miała z tym problemu :)

      Usuń
  12. Diorka i Daisy Dream uwielbiam! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Same cudowności tutaj widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z kolei wolę mieć paznokcie u stóp pomalowane na inny kolor niż kolor butów :D
    Lakiery z Golden Rose bardzo lubię, chyba większość moich lakierów jest właśnie z tej marki, natomiast pozostałych ulubieńców nie znam niestety. Perfumy Daisy Dream mają śliczny flakonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja znowy od lat muszę mieć taki sam :D Ja mam najwięcej lakierów golden rose i ciate (swojego czasu w tkmaxx dorwałam ich kalendarz adwentowy i mam 24 lakiery :)).

      Usuń
  15. Zapach mnie interesuje od dłuższego czasu, nie wiem czemu go jeszcze nie kupiłam :) Nie przeraża mnie to, że jest ulotny, ponieważ wiele zapachów, które są mocne i intensywne strasznie mnie drażni po dłuższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też :/ Te pozostałe zapachy z boxa sephory (reveal i coś jeszcze, cavalli'ego chyba) są dla mnie nie do użytku :(

      Usuń
  16. Perfumy i róż chętnie widziałabym u siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Perfumy mają piękny flakonik :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam żadneo z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie znam żadnego z wybranych przez Ciebie kosmetyków. Serum z Norel szczerze mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też :) od razu wiedziałam, że chcę je wypróbować i trafiłam ;)

      Usuń
  20. Bardzo podobają mi się te perfumy, a lakiery z GR są moimi ulubionymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam tylko serię tych lakierów, ale jak dla mnie ich trwałość mogłaby być odrobinę lepsza :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bardzo lubię te tradycyjne Daisy. To był mój zapach ślubny :) Daisy Dream zamierzam kupić - podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam na ślub kenzo flower in the air :)

      Usuń
  23. Nie miałam tych perfum też jakoś lubię takie lekkie zapachy więc mogły by mi się spodobać a na wizaz rzadko zaglądam jakoś kiedyś miałam przekonanie do tej strony teraz już nie bardzo lubię ją odwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś bardzo dużo się tam udzielałam, teraz jednak zaglądam tylko na kwc ;)

      Usuń
  24. Nie używałam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już dawno nie miałam czarnego lakieru, moim lipcowym ulubieńcem był zdecydowanie czerwony piasek z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ich różoowy piaseczek, też bardzo dobrze go wspominam :)

      Usuń
  26. Znowu muszę powiedzieć, że niczego nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo lubię czerń z Golden Rose ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawiałam się nad tym, co wrzucić do koszyka w sklepie Norel w pierwszej kolejności - chyba rozwiałas moje wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja też uwielbiam serię lakierów Rich Color, są naprawdę genialne!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawa jestem tych perfum...

    OdpowiedzUsuń
  31. Osobiście twych ulubieńców nie znam ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Powoli tez zakochuję się w lakierach Golden Rose ;) perfumy brzmią zachęcająco ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba to najlepsza propozycja z tej półki cenowej :)

      Usuń
  33. Ojj te serum żelowe musi być moje ! Uwielbiam tego typu kosmetyki, a ten dzięki Tobie trafia na listę zakupów :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Odpowiedzi
    1. To może niebawem marzenia się spełnią! ;)

      Usuń
  35. Zapach Daisy Dream jest śliczny i lekki, ale dla mnie kompletnie nietrwały - czuć go tylko do 5 minut :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście pachnie sporo dłużej :)

      Usuń
  36. Niestety nie znam twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też polubiłam ten róż Dior, ale raczej wolę go na zimę :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Róż Christian Dior Rosy Glow 001 Petal bardzo kusi do kupna :D czas chyba poszukać go w sklepach :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Skusiłam się przez Ciebie na pudełko Inspired :P, ale nie Kasi, bo jakoś nie zwracam, aż takiej uwagi na perfumy. Mam kilka i ich używam na przemian, lubię ładne zapachy, ale większe pieniądze wydaję na co innego. ;) Róż pewnie super wygląda na Twojej jasnej skórze ;) Też lubię lakiery z Golden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie wybrałaś? Czyżby Charlize Mystery? :) a róż właśnie chyba głównie na bladolicych będzie się dobrze prezentował :)

      Usuń
  40. Ten róż od Diora prezentuje się cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj marzy mi się Daisy Dream ❤

    OdpowiedzUsuń
  42. oprócz lakieru Golden Rose nie znam twoich ulubieńców:/

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten czarny lakier też był kiedyś moim ulubieńcem, malowałam nim bardzo często. Potem jednak zrobił się strasznie gęsty, a ja zakładam hybrydy już od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam perfumy Marca Jacobsa - Daisy idealnie sprawdza się na lato. Ostatnio kupiłam Anję Rubik - moim zdaniem podobnie pachnie :) także jeśli lubisz takie zapachy to polecam :)

    http://nawieszakach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Też bardzo lubię te lakiery Golden Rose Color Rich. Są tanie i bardzo dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  46. Daisy Dream to dla mnie perfumy zagadka, jakoś sama nie wiem, czy mi się podobają, czy wręcz przeciwnie :) Co jestem w perfumerii to je wącham i nigdy się zdecydować nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Też lubię lakiery GR, ale u mnie na rękach trzymają się dość krótko, na stopach faktycznie wytrzymują ze 2 tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. róż jest super :) Jedyny co miałam z Twoich zbiorów to lakier GR :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Też lubię lakiery GR, ale latem nie maluję paznokci na czarno ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Do tej pory miałam okazję używać tylko maski algowej Norel i byłam z niej ogromnie zadowolona. Z chęcią sięgnę również po serum intensywnie nawilżające, jestem ciekawa czy reszta produktów marki jest równie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  51. Na butelczynę tych zacnych perfum i ja bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pefrumka mnie ciekawi, pewnie niebawem ją kupię;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetni ulubieńcy:) Róż jest na pewno piękny:) Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też bardzo lubię te lakiery z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :) Chętnie zaglądam również do Was, i jeśli mi się spodoba - obserwuję :) Nie musicie zostawiać osobnych linków!