niedziela, 27 września 2015

Garść nowości (właściwie to cały koszyk) z września

We wrześniu promocje kusiły z prawej, i z lewej. W dodatku mój mąż, chyba z okazji dnia dobroci dla zwierząt (no, dla żony), zabrał mnie na wycieczkę do stolicy. Tam odwiedziłam Arkadię i Galerię Mokotów, wróciłam z kilkoma torbami (pełnymi ciuchów i kosmetyków) i świetnym humorem. Bo jeszcze chwila, a dosłownie nie miałabym w co się ubrać... Nie wiem czemu, ale jakoś mam coraz większy problem z zakupem jakiegoś sensownego odzienia :/ Ale wróćmy do głównego tematu, czyli kosmetyków! Co kupiłam w tym miesiącu? Zapraszam do oglądania, wszak znowu jest co ;) Taka karma jak widać :P
Zacznę może od łowów marki Skin79. Jakoś ostatnio dobrze mi się ich produktów używa, na żadnym jeszcze się nie zawiodłam, mam nadzieję, że dobra passa będzie trwać dalej. Do wirtualnych koszyków wpadły zatem Diamond The Prestige BB Cream (do którego gratis dostałam piankę o nazwie Lotus Mild Cleansing Foam, która jednak ponoć nie do końca nadaje się do oczyszczania twarzy typowo z kremów bb). Reszta to już łowy z różnej maści akcji promocyjnych. Snail Nutrition Ampule, czyli coś jakby serum na nasze, chodziło mi po głowie już bardzo długo... A kusili i kusili tymi rabatami, że w końcu skusili! Biedna Inga nie wytrzymała i kliknęła (wszak jej silna wola jest bardzo słaba, to mówiłam już nie raz, ot co!). To samo było z BB Cleanser O2. Kremów BB u mnie pod dostatkiem, więc w końcu lenistwo wzięło górę i zakupiłam piankę, która jest stricte do tego. Nie chciało mi się już bawić z olejami, wieloetapowym oczyszczaniem, cudami na kiju. Teraz pianka, micel i "cześć czas"! (jak to mawiała moja kumpela Zytka. Pozdrawiam!) Z Korei z kolei przyleciał do mnie puder Hologram Pearl Pact BB
Tutaj na zdjęciu zbieranina łowów wszelkiej maści :P Kolega prosto z Korei, po podróży pocztą lotniczą, to Dr Gowoonsesang Brightening Balm BRIGHT+ Super Light (jeżu, nigdy nie wiem, jak to się pisze. Podczas czytania pewnie połamałabym język. Kiedyś próbowałam przeliterować nazwę miasta, z jakiego przyleciała do mnie paczka, ale wymiękłam na tych wszystkich oaoeae...). Gratis do niego, były dwie miniaturki, które już zużyłam i jestem pod wrażeniem tego cuda! Dalej Płyn Micelarny Bioderma Sensibio H2O AR. Kupiłam go w pakiecie, za 43zł dwie sztuki, jedną zgarnęła mama, druga została mnie :) Do tego łowy z Warszawy: Kiko Lip Balm oraz żele antybakteryjne Bath&Body Works o zapachach Beautiful Day, Island Pink Pomelo, Fiji White Sands, Aqua Blossom oraz Ocean for Men (jak łatwo się domyśleć, zgarnął go mój mąż, do zdjęcia też nie chciał oddać :P Mimo tego, że jest męski, zapach jest bardzo ładny). Swoją drogą, może w końcu się przekonam, w czym tkwi fenomen tych cudeniek ;)
Na tym zdjęciu Warszawskich nabytków ciąg dalszy (wszak The Body Shop to teraz w Łodzi towar deficytowy :/). Jechałam po serię grejpfrutową, wyszłam z Mango Body Whip (czyli balsamem do ciała) i żelem Mango Shower Gel do kompletu. Blueberry Shower Gel, czyli żel jagodowy pod prysznic to zachciewajka mego mężusia. Nie wiem z jakiej racji, on nawet jagód nie lubi. Ale niech ma. Ciąg dalszy tego, z czym wyszłam z The Body Shop na kolejnym zdjęciu, wszak na jednym wszystko się nie zmieściło :P
Jak już pisałam, jechałam do stolicy z zamiarem zakupu czegoś grejpfrutowego :D I bez niczego wyjść ze sklepu nie mogłam! Nabyłam sobie zatem maleńki kremik do łapek Pink Grapefruit Hand Cream a moje wewnętrzne pożądanie zostało zaspokojone :P Wrzuciłam jeszcze do koszyka trzy mini masełka o zapachach Mojito (znowu mąż wybierał, mnie się ono średnio podoba), Fuji Green Tea oraz Honeymania i na całe szczęście wyszłam...
We wrześniu wpadłam też do Hebe. Trafiłam akurat na promocję produktów do włosów, których ceny było obniżone o 30 czy 40% (nie pamiętam), więc skusiłam się na moje dwie ulubione odżywki: Elseve Fibralogy Odżywka Ekspansja Gęstości oraz Nivea Long Repair Odżywka Odbudowująca. Idą one u mnie jak woda, więc im taniej, tym lepiej. Włosy mam długie, myję je codziennie, do włosomaniaczki bardzo mi daleko, więc lubię tego typu produkty. Tak nawiasem, włosy chyba są bardzo szczęśliwe z mojego lekko lekceważącego podejścia. Są błyszczące, nie puszą się, nie wypadają, nie rozdwajają, zero problemów :D Do koszyka wrzuciłam jeszcze wtedy zestaw do maseczek, który skutecznie zmotywował mnie do odkurzenia moich glinek. Do tego był jeszcze ChillBox (bardzo fajne pudełeczko, do obejrzenia tutaj) i amen, koniec zakupów!
Tutaj widać efekty współpracy z Costasy, które postanowiło sprezentować mi do testów produkty Lily Lolo. Jest to Prasowany Bronzer Miami Beach (już go uwielbiam!) pędzel Super Kabuki, BB Cream Fair, Naturalna szminka do Ust w nowym odcieniu Nude Allure oraz coś w sam raz dla bladych twarzy (nie znam chyba nic jaśniejszego! Ukłony dla marki :)) Podkład Mineralny w kolorze Porcelain. Testy już zaczęłam, jest obiecująco :)
Tutaj widać efekt mojego udziału w testach produktów marki Skin Chemists, organizowanych przez Tatianę z bloga Dobre dla Urody (swoją drogą, jeśli jeszcze nie znacie, to zajrzyjcie, są piękne zdjęcia i bardzo szczegółowe recenzje, warto!). Wybrałam i dostałam tzw. Retinol Serum, czyli serum retinolowe. Również testy są już rozpoczęte, kosmetyk przepięknie pachnie!
W przypływie wielkiego szczęścia (wszak normalnie do konkursów nie mam go za grosz), udało mi się wygrać tzw. nagrodę wyróżnienia. Była to zabawa, w której można było otrzymać sporo różnej maści miniaturek, ja otrzymałam zestaw ponoć wart 189zł, w skład którego wchodziły: Waterproof Eye Makeup Remover (czyli dwufaza do demakijażu oczu), They're Real Benefit (tusz do rzęs), Mini Palette Natural&Intense Sephora (paletka do makijażu, bardzo fajna dla mnie pod względem kolorystycznym), dziwne jajo o nazwie Kiss Me Sephora w kolorze Cotton Candy (niby do malowania ust) oraz Beauty Blender The Original w kolorze oczo*ebnego różu. Bardzo się z tej wygranej cieszę, zwłaszcza, że kiedy dostałam od Sephory maila, najpierw pomyślałam, że to spam, a potem, że chyba jednak brałam w czymś udział, i że uwierzę dopiero, jak zobaczę. A jednak kurier przywiózł mi pudełeczko z taką oto zawartością. Fajowo :)
Jak widać sporo tego, na szczęście nie wszystko kupione jest samodzielnie :D Znacie może któryś z produktów? Lubicie, a może nienawidzicie? Dajcie znać :) Jak chcecie, możecie podlinkować mi swój post zakupowy z września, jeśli takowy napisałyście ;) Miłej niedzieli! ;*

86 komentarzy :

  1. Mnóstwo fajowych kosmetyków. Gąbeczkę BB chętnie bym wypróbowała, bo póki co tylko podróbkami miałam okazje robić makijaż. Widać, że wypad do stolicy udany.
    A jeszcze minerałów LilyLolo chciałabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minerały po pierwszym spotkaniu wydają mi się naprawdę bardzo fajne :) BB cenę ma zabójczą, ale i działanie jest ciekawe... Myślę, że lepsze, niż podróbek. Z resztą jak się go dostanie, to o cenie za bardzo się nie myśli :D

      Usuń
  2. Nooooo z sephorki też bym się ucieszyła :D lubię takie mini wersje bo szybko się zużywają jak okaże się miłość od pierwszego wejrzenia - to od razu lecę po pełen wymiar a jak kit to przynajmniej wiem przed czym zwiewać :D Powiem Ci że Lotus ze skina dopiero daje fajne efekty jak daje się go na siatkę do pienienienia inaczej to jest taki seeee bym powiedziała. Nie wiem czemu ale nie wyświetlasz mi się na liście czytelniczej i dobrze, że lubię Cię na fb bo inaczej nawet bym nie wiedziała, że masz nowego posta ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info odnośnie tej pianki, ja jeszcze jej nie używałam, ale będę pamiętać! :) a czemu tak się robi z listą czytelniczą nie mam pojęcia :( u siebie niby widzę, w blogrollach u mnie i innych post się pojawił, ale od dłuższego czasu wiele osób ma z tym problemy :/ u mnie chyba trzeci raz odkąd piszę post nie chciał się opublikować, i tak dobrze, że pokazał się po 5minutach, bo czasem musiałam tworzyć nowy :( blogger nawala mocno niestety...

      Usuń
    2. Szukałam czemu tak się dzieje , bo chciałam Cię dodać do blogrolla i nie mogłam tego zrobić bo, pokazuje mi info że kanał rss nie jest ten ( cokolwiek to znaczy).

      Usuń
    3. Niestety nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, ale też ostatnio pojawia się u mnie taki problem :( Trzeba pogrzebać na forach, może ktoś też ma taki problem i znalazł rozwiązanie... Mnie wczoraj się udało coś ogarnąć, ale akurat nie o to chodziło. Na ten temat jeszcze informacji nie szukałam :( Do tej pory nie pojawiło Ci się nic ode mnie na liście czytelniczej?

      Usuń
    4. Coś zmieniłam, może spróbuj raz jeszcze :)

      Usuń
    5. No wlaśnie nadal nic ;(( Byłam niedobra i nominowałam Cię do Liebster Award :D szczegóły u mnie ;)

      Usuń
  3. taki zestaw do maseczek sama muszę sobie sprawić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne 5.99 w hebe, polecam bardzo! :)

      Usuń
  4. A pisalaś u mnie, że Cię minerały nie ciągną:) ja mam róż prasowany, dostałam w prezencie. W tym miesiącu pojawiło się u mnie ok 70 nowych produktów. Na szczęście część już zużyłam bo jestem w tym mistrzem:D Bioderma u mnie szału nie robi, mam chyba pecha to takich mega hitów. Bardzo lubię za to wodę L'Maadr, jest mega łagodna. Tusz Bene dawał u mnie ładny efekt, ale podrażniał;/ Żele B&BW uwielbiam:D A Mojito mnie się bardzo podobało. Chętnie bym sobie jeszcze kupiła, ale zapasy wszelkiej maści. Odżywki ja natomiast męczę i męczę bu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się pozmieniało od tego czasu :D Z resztą jestem w szoku, jak podkład w proszku potrafi ładnie się trzymać, kryś i wyglądać na mojej skórze, która nie jest ani grama tłusta. Serio! 70, masakra :D Tej wody z kolei nigdy nie miałam, ale będę pamiętać :) Mojito wpadło "w nos" R i nie było przebacz, dostanie razem z tym jagodowym żelem :P U mnie odżywki to idą jak błyskawica, dwa tygodnie przy dobrych wiatrach i nie ma.

      Usuń
    2. No jak pisałam, że minerały są spoko to nie wierzyłaś ha:P ja swój lubię tylko muszę ciut zmatowić choć ostatnio coraz mniej bo już ogranicza się to do trzech okruszków MUFE hehe. No koło 70 huehue trochę się musiałam zastanowić gdzie schować:P Dlatego Twoje nowości zawsze wydają mi się całkiem rozsądne:D

      Usuń
    3. Musiałam sprawdzić organoleptycznie, haha :D Jej, tyle kosmetyków to już ciężko przerobić :D A moje nowości chyba już mało mają wspólnego z rozsądkiem niestety :D

      Usuń
  5. Gratuluję wygranej! Sama taką wygraną z Sephory bym nie pogardziła :D a beauty blendera mam i uwielbiam "blendować" nim podkłady czy BB kremy :) jeśli chodzi o Skin79 to mam diamentowego BB i piankę z aktywnym tlenem :) pianka jest świetna i uwielbiam gdy tak śmiesznie "syczy" i łaskocze mnie po twarzy :'D a Bioderma moim zdaniem jest jednym z najlepszych miceli jakie dotychczas miałam :) Ogólnie świetne zakupki! Pozdrawiam !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do dziś jestem w szoku, że wygrałam cokolwiek. Tak nie mam do tego szczęścia, że mała głowa, już w miłości mam większe, haha :D A tej pianki używałam dwa razy i chyba nigdy nie miałam produktu, który tak świetnie i delikatnie oczyszczałby twarz. Ekstra jest! Bioderma też bardzo mi się spodobała, teraz wzięłam jakąś inną wersję niż była w pudle Charlize, niby jeszcze bardziej łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia :)

      Usuń
  6. U Ciebie jak zawsze interesujące nowości :) Odżywkę do włosów Long Repair też lubię od lat, ma swoje stałe miejsce w mojej łazience, świetnie wygładza włosy.
    Miłego testowania minerałów Lily Lolo, znam kilka kosmetyków tej marki, uwielbiam ich pomadkę Romantic Rose i puder Translucent Silk, a bardzo ciekawa jestem tego prasowanego bronzera, więc będę wyglądać recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię kilka ich odżywek :) A tą tylko między innymi :) Minerały mi się spodobały, translucent silk też mam, sama kupiłam w zeszłym roku i był nawet w ulubieńcah ;) To na razie jedyny sypki puder, który lubię :D

      Usuń
  7. Bardzo lubię produkty z TBS jednak żele mnie nie przekonują. Dałam im parę razy szanse ale nic z tego. Nie polubimy się. Za to peelingi jak najbardziej ! :) Kupiłam też Elseve Fibralogy Odżywka Ekspansja Gęstości i zaraz jak skończy mi się odżywka której używam przechodzę na tą Elseve i zobaczymy ;)
    Ogólnie bardzo fajne zakupy :) Miłego użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żele mam pierwszy raz, z czego jeden był gratisowy ;) Może nie będzie dramatu :D A tą odżywkę uwielbiam, fajnie działa na moje włosy. Dziękuję bardzo! ;*

      Usuń
  8. Przepiękne zakupy! Ogromnie zazdroszczę dostępu do Skin79, ja mogę zamówić jedynie przez Ebay, a chciałabym sobie zobaczyć, co oni tam ciekawego jeszcze mają (kocham od nich BB krem Orange), będę więc czekać na Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Na ebay ostatnio niestety niewiele tego jest, a wtopić się w podróbkę też nie jest trudno... Jeśli chcesz, mogę Ci wysłać paczkę jeśli nie masz do kogo zamówić w PL, ale nie wiem, na ile by się to opłacało pod względem finansowym :)

      Usuń
  9. Ajj, muszę w końcu skusić się na jakiś produkt TBS i Skin79, ale zawsze jakoś mi nie po drodze :P Który BB ze Skin79 wg Ciebie wart uwagi? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz typ cery i kolor skóry? Daj znać, to coś wymyślimy ;)

      Usuń
  10. Aż miło patrzeć na tyle dobrego. ;D Miałam podkład od Lily Lolo, ale na tym skończyła się moja przygoda z minerałami. Używałam, ale dość niechętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, a czemu? :( ale to tak bywa, nie wszystko każdemu odpowiada :(

      Usuń
  11. świetne nowości :) ja w tym miesiącu skromniutko, ale za to same potrzebne rzeczy - nic z poza planu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I gratuluję trzymania się listy ;)

      Usuń
    2. Dziękuję :) Niedługo zacznę tworzyć kolejną, gdyż z obecnej brakuje mi już tylko 2-3 rzeczy :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. No trochę tego jest, na szczęście nie wszystko kupiłam sama ;)

      Usuń
  13. Gratuluję fajnego męża:) Mój by na to nie wpadł, żeby mnie zabrać do stolicy na zakupy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też przecież sam nie wpadł ;) wcześniej rzuciłam pomysł, a dwa tygodnie później ślubny stwierdził, że z łaski swojej mnie zawiezie :D

      Usuń
  14. Sporo fajnych rzeczy :) Muszę zakupić ten zestaw do maseczek :)
    Miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, on bardzo ułatwia pracę i motywuje ;)

      Usuń
  15. jakby to napisać rozumiem czemu pisałaś, że kurier dziwnie patrzy haha :D no a produktów dużo i to same cudeńka szczególnie skin 79 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczne nowości - przyjemnego używania
    Mango Body Whip zazdroszczę chyba najbardziej :) ciekawa też jestem ciuchów..ostatnio właśnie potrzebuję a nie mogę nic sensownego znaleść.. Otworzyłam dziś szafę i ogrom szarości mnie przytłoczył..Potrzebuję koloru heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Ja kupiłam ubrania głównie w zarze (takie oversize, u mnie ostatnio szał na takie). Dwie koszule: czarno-białą, czarno-czerwoną, sweter o kroju kimona a spodnie w Mango. Jestem mała i chuda, więc trudno mi trafić z rozmiarem, a mango szyje 32 :D więc kocham ich rurki ;) Mnie czarny nie przytłącza, nadal lubię i wszystko do wszystkiego pasuje :) Wiem, że zara i mango w Łodzi też są, ale mam wrażenie, że są zaopatrzone jakby gorzej...

      Usuń
  17. wspaniałe nowości, czekam na opinie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię kosmetyki Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sporo dobroci widzę :) Ja w tym miesiącu też skusiłam się na małe zamówienie w Skin79 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a co fajnego kupiłąś? Podziel się z nami wiedzą! :)

      Usuń
    2. Głównie maseczki i kilka testerow, na fb Skin79 wrzuciłam fotkę.

      Usuń
  21. Oh najbardziej zazdroszczę tych słodkich żeli antybakteryjnych, od dana mam na nie ochotę, a nigdy nie miałam okazji testować. No i gratuluję, że udało Ci się w końcu coś wygrać :) To fantastyczne uczucie, wiem coś o tym :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też miałam na te żele ochotę, a dopiero teraz udało mi się spełnić chciejstwo, jeszcze w promocji :D Niby coś wcześniej wygrywałam, ale to raczej były drobiazgi, pierwszy raz jest to coś większego :) Ale fakt, uczucie świetne! ;)

      Usuń
  22. Marzą mi się żele antybakteryjne Bath&Body Works, nie mogę doczekać się aż odwiedzę sklep i je zakupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest szał :D ale też bym taki chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooooo widzę, że też używasz kosmetyki z The Body Shop i Skin Chemist:) Już zaglądam na wspomnianego bloga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie znasz, to warto Tatianę odwiedzić :)

      Usuń
  25. Same fajne rzeczy - moje oko czuje się pocieszone :D Z Twoich nowości znam i lubię jajo BB, również mam w różu. Dr G przypadł mi do gustu w wersji Pore+ czy coś w ten deseń, ale póki co zostałam przy próbkach. Może kiedyś się skuszę na pełnowymiarowe opakowanie :) Minerały LL nie są dla mnie, dużo bardziej spodobały mi się kosmetyki Anabelle Minerals i mam na oku zestwa z podkładem, pędzlem i różem - może sprawię sobie na święta :)
    Przyjemnego używania wszystkich nowości!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, cieszę się :D Ja miałam teraz czarne jajo, to będzie na zapas :) A ten krem BB drG chyba już kocham! ♡ Swoją drogą, wśrod odcieni AM mogłabym nie znaleźć swojego koloru... LL ma chyba tutaj przewagę :) Ja również pozdrawiam serdecznie! ;*

      Usuń
  26. The Body Shop uwielbiam, ale to już wiesz :D Do Bath & Body Works też miałam wstąpić po żele antybakteryjne, ale już nie zdążyłam, więc następnym razem muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeej, ale świetna wygrana, gratulacje! Bardzo lubię masła z TBS, żele pod prysznic już mniej. Jeżeli chodzi o Bath to mam mgiełkę do ciała Beautiful Day i również bardzo mi się podoba. Super zdobycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Coraz bardziej jestem tych żeli TBS ciekawa, bo jesteś już drugą osobą, która mówi, że są średnie :) Muszę spróbować na własnej skórze ;) A Beautiful Day to bardzo ładna linia, mnie też od razu "wpadła w nos" ;) Szkoda tylko, że w PL dostęp do kosmetyków obu tych marek jest strasznie marny :(

      Usuń
  28. Oooo :) Cudne nowości :D Aż oczy się świecą- tyle tu dobroci :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę same świetne produkty, szczególnie zazdroszczę tych z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  30. też zauważyłam u siebie to, że coraz trudniej kupić mi jakiś fajny ciuch. wszystko wydaje mi się jakieś takie nijakie, albo kiepskiej jakości, albo sprane, albo jeszcze coś. kiedyś zakupy sprawiały mi frajdę, teraz coraz bardziej mnie wkurza to, że nic nie mogę dla siebie znaleźć fajnego... przemilczę fakt, że gdzie nie gdzie odłożyło mi się też nieco tłuszczyku, co nie ułatwia mi zakupu nowego ciucha...

    OdpowiedzUsuń
  31. spora ta garść, sama bym chętnie niektóre rzezy wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Same ciekawostki :D Jestem ciekawa jak pachną te żele antybakteryjne, które wybrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hihihi same urocze cudeńka! Zazdroszczę tyłu wspaniałych zakupów, mam nadzieję, że i mi uda się kiedyś wpaść do stolicy na małe zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Sporo nowości, jednak nic z nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Faktycznie jest to wielki kosz :) Świetne nowości jak zwykle u Ciebie zawitały i aż ciężko mi zdecydować na recenzję którego kosmetyku najbardziej się cieszę. Żele antybakteryjne B&BW są genialne, inne firmy mogą się schować :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ile wspaniałych rzeczy z TBS :) ja niestety mam bardzo daleko do najbliższego ich sklepu :(

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie wrzesień dosyć spokojny kosmetycznie ;) Ale jak tak patrzę na Twoje rzeczy... To chyba w październiku sobie to odbije.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ooo ja! Znów pod wpływem Twoich nowości muszę zbierać szczękę z podłogi :P
    Pianka do zmywania BB intrygująca, zapasy z TBS imponujące i gratuluję wygranej! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale szałowe nowości :D Jestem ciekawa twoich recenzji Lily Lolo :) Ten zestaw do maseczek też mam (kupiony w Hebe), przyjemny gadżet, choć pędzelek nie za bardzo, wolę swój języczkowy, który teoretycznie służy do podkładu :) Niech Ci się wszystko dobrze sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  40. Gratuluję wygranej! :)
    Poza tym muszę przyznać, że zaszalałaś w tym miesiącu:)
    Muszę w końcu kupić pędzle Lily Lolo, bo podobają mi się najbardziej ze wszystkich dostępnych marek :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetne nowości i gratuluję wygranej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow, sporo nowości. Uwielbiam tą odżywkę z Nivea, zawsze po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ile wspaniałości. Niech wszystko dobrze Ci służy.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P