poniedziałek, 7 września 2015

Norel Dr Wilsz Face Rejuve, Emulsja Żurawinowa Rozświetlająca pod oczy i na powieki oraz kulisy sesji

Przed wakacjami, czyli już strasznie dawno temu, miałam okazję poznać kosmetyki marki Norel Dr Wilsz. Było o serum, było o kremie, nadeszła więc pora, by przedstawić Wam już ostatni kosmetyk, który otrzymałam do testów (w ramach akcji "Podziel się postem" na facebooku marki https://www.facebook.com/NorelKosmetyki). Jest to Emulsja Żurawinowa Rozświetlająca pod oczy i na powieki (Illuminating Cranberry Emulsion under eyes and on eyelids - tak z angielska ;)) z linii Face Rejuve. Czy ze specyfiku pod oczy byłam tak samo zadowolona jak z reszty? Wszak nie od dziś wiadomo, że to trudna w pielęgnacji okolica. Zapraszam zatem do czytania!
Norel stworzył emulsję mającą za zadanie regenerować i rozświetlać skórę wokół oczu. Jest ona bezzapachowa, o bogatej konsystencji i doskonałej wchłanialności. Liftinguje i redukuje zmarszczki mimiczne, poprzez rozluźnienie mikronaprężeń w skórze. Spowalnia też procesy starzenia, poprawia jędrność, a skóra zyskuje jędrność, elastyczność i promienny wygląd. Kosmetyk zawiera między innymi: wyciąg z żurawiny, żeń-szeń brazylijski, PEPHA-TIGHT, wit. E i hialuronian sodu. Tego wszystkiego możemy dowiedzieć się z opakowania. A co dalej? 
Emulsja zamknięta jest w szklanej, dość ciężkiej buteleczce z matowego szkła (posiada jeszcze "przykrywkę", ale widać ją dopiero na dalszych zdjęciach). Opakowanie zawiera całe 30ml a pompka działa naprawdę bardzo sprawnie. Możemy dozować sobie kosmetyk jak nam się podoba, wycisnąć cała, lub połowę bez żadnych kombinacji. Z buteleczki nie ścierają się napisy, ale jednak udało mi się ją przypadkiem porysować ;) Wszystko spakowane jest do eleganckiego kartonika, w którym znajdziemy jeszcze próbkę innego kosmetyku z serii Face Rejuve.
Kolor emulsji w opakowaniu wydaje się lekko różowy, jednak po wyciśnięciu na rękę okazuje się biały. Mimo, że specyfik miał być bezzapachowy, wyczuwam bardzo delikatny, ale przyjemny aromat. Znika on jednak błyskawicznie. Konsystencja jest lekka, bardzo przyjemna, przypomina właśnie dość gęstą emulsję. Nie leje się po ręce i absolutnie nie ma problemu z jej rozsmarowywaniem. Na oczy i powieki wystarcza mi trochę ponad pół pompki. Kosmetyk wchłania się szybko, nie lepi się, pozostawia za to po sobie przyjemne uczucie nawilżenia i wygładzenia. Wydajność jest iście szalona! Stosuję ją od czerwca, jest wrzesień a ja nie mogę dobić do połowy (używam jej wieczorem)! Z pewnością starczy mi na około 6 miesięcy, więc te 64 złote, które trzeba na nią wydać, już tak nie boli ;)
Jak działa? Jak już wspomniałam - doraźnie otrzymujemy uczucie nawilżenia, ulgę, wygładzenie i okolice oczu wyglądają jakoś tak ładniej (chyba za sprawą rozświetlenia). Na dłuższą metę, dzięki solidnej dawce nawilżenia, którą nam zapewnia, całkiem przyzwoicie "prasuje" moje 26-letnie linie mimiczne pod oczami (no chyba, że to za sprawą tego "rozluźniania mikronaprężeń w skórze", które obiecuje na opakowaniu producent ;)). W każdym razie, coś działa. Cienie pod oczami zawsze miałam niewielkie, jednak bywał czas, kiedy ja, etatowy anemik, chodziłam z szarosinymi podkowami pod oczami. Teraz pod krem BB nie muszę używać korektora, a i tak nie straszę ludzi. Czy spowalnia procesy starzenia? (tak obiecuje Norel) - nie wiem :D  W każdym razie, skóra wygląda podczas stosowania bardzo dobrze i to mi wystarcza. Gdy nie użyjemy kosmetyku przez dwa - trzy dni, również nie prezentujemy się od razu gorzej. Emulsja daje więc efekt długofalowy, dłuższy niż na 24 godziny ;) Podsumowując moją przygodę z kosmetykami Norel, powiem tylko, że bardzo je polubiłam i cieszę się, że miałam okazję je poznać. Gdybyście chcieli kupić sobie taki specyfik, to znajdziecie go tutaj: http://sklep.norel.pl/index.php?pg=productdetail&c=8044&p=100856 (chyba zmieniono szatę graficzną).
A teraz obiecane kulisy sesji...
Tymczasem gdzieś niedaleko, po drugiej stronie parapetu:
Rozetka to kot kochający aparat fotograficzny. Wszak zdjęcie bez Rozetki jest zdjęciem straconym. Aby również była szczęśliwa, dostała swą wyczekaną sesję ;)
Czy koty też wiecznie wchodzą Wam przed obiektyw? ;) Miałyście może okazję testować jakieś kosmetyki marki Norel? A może również macie tą emulsję? Dajcie znać!

Zapraszam też do udziału w konkursie!

59 komentarzy :

  1. No ,no podoba mi się :)
    A kotek przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować ;) a w imieniu kotka dziękuję! :)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym kremem :) U mnie zarówno kot, jak i pies lubią się wpychać przed obiektyw :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihii Kotełek jest śliczny i bardzo fotogeniczny :) Mogłaby robić kampanię Norel :D też wybrałam go testów i szczerze mówiąc nie mogę się go doczekać :)) bo jest naprawdę kuszący :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy Norel by chciał :D Mam nadzieję, że i Ty bedziesz z niego zadowolona, mnie bardzo przypadł do gustu :)

      Usuń
  4. ja na szczęście nie mam problemu z cieniami pod oczami :) ale fajnie że Ci się sprawdził.

    Super kot! Moje dwa nie zawsze lgną do aparatu, aczkolwiek zdarza im się :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę ;) też marzy mi się druga kicia!

      Usuń
  5. Słodka kiciara :) Norel jeszcze nie znam, ale niesamowicie mnie ciekawią ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony bardzo je polecam, na żadnym się nie zawiodłam :) a kicia dziękuje! ;*

      Usuń
  6. śliczne opakowanie a sama emulsja ciekawie się prezentuje :) Kulisy są rewelacyjne, a kociak śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te opakowania faktycznie mają coś w sobie, mimo prostoty :)

      Usuń
  7. Cena co do wydajności mnie nie przeraża, samo działanie też mnie poniekąd zadowala. Koteł The Best:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, biorąc to wszystko pod uwagę jest całkiem dobrze :)

      Usuń
  8. Ciekawy kosmetyk, jednak kot przykuł moją uwagę bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kicia została gwiazdą postu, haha ;)

      Usuń
  9. od kilku miesięcy używam tej emulsji, jest bardzo wydajna, ciągle jest i jest, a ja chciałabym otworzyć już coś nowego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest okropnie wydajna, w dodatku ma więcej mililitrów niż standardowy krem pod oczy ;)

      Usuń
  10. Rozetka jaka zdziwiona:) Chyba rzeczywiście jakby przytyła:D Emulsji nie znam, ale ma ładne opakowanie podobnie jak serum, którego używam na dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytyła, przytyła, moja mamusia tak ją karmi! Jeszcze ciągle płacze jaka ta kicia chudziutka ;)

      Usuń
  11. Kotek śliczny ;) pies działa tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czyli wszystkie czworonogi uwielbiają obiektyw ;)

      Usuń
  12. chętnie bym się z nim zaprzyjazniła

    OdpowiedzUsuń
  13. nie testowałam nic z tej firmy, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cienie pod oczami to akurat moja mała zmora :)
    Kulisy sesji są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam okazji testować ich kosmetyków :) ale chętnie poznam je bliżej

    OdpowiedzUsuń
  16. Przede wszystkim nie mogę się napatrzeć na Rozetkę ♥ Jest po prostu cudowna ♥
    A markę Norel bardzo sobie chwalę! Co prawda mam dopiero 2 kosmetyki (tonik oraz serum do cery naczynkowej), ale jestem absolutnie zachwycona. I koniecznie chcę więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Rozi! ;* ja po przetestowaniu tych trzech produktów też chcę więcej! :)

      Usuń
  17. Firma Norel ma naprawdę genialne kosmetyki :)
    kot świetny!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej jaka śliczna kicia! Moja też lubi się pchać przed obiektyw jak robię zdjęcia :D
    Z Norel nie miałam jeszcze nic, ale ciekawią mnie ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać zwierzaki po prostu tak mają ;)

      Usuń
  19. moje koty też się wszędzie pchają :)
    emulsja dość ciekawa i wydajna

    OdpowiedzUsuń
  20. Firma jako firma mnie kusi, ale ten produkt niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem wielką fanką Norela, używam ich kwasów, masek algowych i innych produktów ale do użytku profesjonalnego. Z domowej pielęgnacji polecam Ci kremową maskę do twarzy z białą herbatą i peeling enzymatyczny.Ten żelik planuję kiedyś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie szukam jakiegoś peelingu, ten który otworzyłam w tamtym tygodniu mnie uczulił :/ przyjżę mu się bliżej, dziękuję! ;*

      Usuń
  22. Rozetka jest cudna! :) kusi mnie - tym bardziej, że pod oczy ( a ja mam coś duży problem z cieniami i malutkimi - jak na razie :D - zmarszczkami... )
    PS dlaczego jeszcze nie obserwowałam Twojego bloga?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na takie problemy będzie idealny :)
      P.S. Nie wiem dlaczego! :D ja Twój obserwuję już od dawna, dawna ;)

      Usuń
    2. Ja byłam pewna, że mam Cię w obserwowanych a tu taki psikus! :D A emulsję chętnie kiedyś przygarnę! :)

      Usuń
    3. W tajemnicy Ci powiem, że ja często też tak mam ;) jestem pewna, że kogoś obserwuję, zaglądam, a tu - ups ;)

      Usuń
  23. Lubię takie produkty,które nawilżają i są lekkie.Możliwe,że wypróbuję ,z powodu chociażby ,że nie widziałam wcześniej tego produktu;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ich kosmetyki i byłam zadowolona.
    Z tego kota to model-profesjonalista. :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Dostałam do testowania kilka próbek kremów, ale to serum jest bardzo kuszące!

    OdpowiedzUsuń
  26. Haha jak się cwaniara ustawiła do zdjęcia :D Dalej, dalej, ja pozuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem Ci, że kot skradł cały wpis :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Emulsja wygląda świetnie, kuszą mnie kosmetyki tej marki coraz bardziej, ale niestety nie miałam okazji ich jeszcze poznać :) Kotek jest naprawdę uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kosmetyk, jak kosmetyk, ale kot! :D Maiłam kiedyś bardzo podobną kotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. 651 fanka wita!:) Cudowne te zdjęcia z kotkiem!:) Co do kosmetyku to pierwszy raz o nim czytam właśnie u Ciebie, bardzo lubię takie rozświetlające kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli działa dłużej niż 24h, to kosmetyk dla mnie. Stale zapominam o kremie pod oczy. Kot niesamowity, świetne ma te kolorki na pyszczku. Mój aparatu nie lubi i wręcz ucieka przed nim.

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kosmetyki marki Norel są mi całkowicie obce dlatego czas najwyższy to zmienić.
    Przeuroczy kotek.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym kosmetykiem.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kosmetyki Norel coraz bardziej mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiciuś słodki i te zdjęcie z łapkami, rewelacja!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie miałam tych kosmetyków, ale ten krem mam ochotę wypróbować. Moje okolice oczu mocno tego potrzebują. A kiciuś wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  38. boski kiciuś :D moje też mi się zawsze pakują do kadru :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P