środa, 30 września 2015

Wrześniowe miłości, czyli o ulubieńcach miesiąca

Ulubieńcy września nie stanowili dla mnie właściwie żadnego problemu, ani nie wymagali nawet najmniejszego zastanowienia. Od razu wiedziałam, co jest dobre, co spowodowało szybsze bicie serca, co się spodobało. Mam nadzieję, że tym razem chociaż post na liście czytelniczej się opublikuje, bo ostatnio niestety był z tym problem. Jeśli ktoś go nie widział, może to nadrobić tutaj. Temat w sumie całkiem fajny, bo akurat o zakupach ;) Abstrahując jeszcze na moment od głównego tematu - wiem, że ostatnio mało mnie na waszych blogach, ale nadrobię! Ostatnio mam naprawdę sporo innych zajęć, ale myślę, że do niedzieli wszystko powinno się unormować :) Dziękuję za uwagę i zapraszam do czytania! Dziś typowo luźniejszy post o ulubieńcach września :)
Mała rewolucja dokonała się u mnie w demakijażu twarzy. Zazwyczaj po nałożeniu kremu BB, uprawiałam wyższą kombinatorykę w celu zmycia ustrojstwa, wszak jak wiadomo, to niełatwe. Próbowałam już cudów na kiju wszelkiej maści, w końcu jednak odżałowałam, i kupiłam przeznaczony do tego produkt (jak już napisałam - leniwa się robię - chyba na starość). Zakupiłam Skin79 O2 BB Cleanser, czyli piankę do zmywania kremów BB. I cóż... Chyba nigdy nie miałam tak czystej twarzy! Używanie tego produktu jest proste, szybkie i przyjemne, a ja już nie muszę się gimnastykować z olejami, milionem produktów do demakijażu i innymi eksperymentalnymi metodami rodem z laboratorium chemicznego. Niebawem jej recenzja! Drugi hit to płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O. Dobra, wiem. Mieli go już chyba wszyscy, poza mną. W końcu jednak i ja zapełniłam tę czarną dziurę w życiorysie blogera i otworzyłam butelkę, którą dostałam wraz z pudełkiem Inspired By Charlize Mystery. I co? Ano świetnie się u mnie sprawdza. Dobrze zmywa mój pancerny makijaż oczu, fajnie oczyszcza twarz rano, chyba lubię go bardziej niż Garniera...
Teraz odrobina makijażu... Dosłownie na samym początku września dostałam krem BB o niewymawialnej nazwie dr G. Gowoonsesang Brightening Balm BRIGHT+ Super Light. I cóż mogę powiedzieć... Jeśli chodzi o tą kategorię kosmetyków, to chyba trzeba będzie ustawić go na podium wraz z moimi ulubieńcami marki Skin79. Opakowanie jest może ciut brzydsze, ale zawartość? Jest świetna. Bardzo jasny kolor, świetne właściwości, skradł on moje serce bardzo szybko (również pewnie w ciągu miesiąca, dwóch pojawi się jego recenzja). Teraz pora na tusz do rzęs. Rzadko goszczą u mnie ich recenzje, rzadko mówię o ulubieńcach, totalnych porażek z kolei praktycznie nie mam. Po przeczytaniu wielu niezbyt przychylnych opinii, nie chciało mi się za bardzo otwierać MAC In Extreme Dimension 3D, jednak kiedy skończyły mi się zapasy, a on został samotny i ostatni w kolejce - otworzyłam. Otrzymałam bardzo dobry tusz, który świetnie wydłuża, fajnie pogrubia i w końcu się nie osypuje! Chwała mu za to. Nawet Pan w windzie uraczył mnie po jego użyciu komplementem, że takie piękne rzęsy to rzadko się zdarzają :D (fakt, są sztucznie pędzone na odżywkach :P ale to już moja tajemnica ;)). Ja polecam, mnie rzęs nie skleja :)
I hit nad hitami jeśli chodzi o pielęgnację paznokci. Moje skórki zawsze były męczące, paskudne, problematyczne i po prostu brzydkie jak noc listopadowa. Czy je wycinałam, czy nie. Po zakupie Sally Hansen Instant Cuticle Remover naprawdę się to zmieniło! W końcu wyglądają jak u kobiety, a ja nie muszę się z nimi męczyć tak, jak do tej pory. Naprawdę, jeśli jeszcze go nie próbowałyście, to kupcie. Używa go mój mąż, moja mama kupiła swój egzemplarz, jej podkrada go mój brat (generalnie mam w rodzinie zadbanych facetów) i wszyscy deklarują miłość temu niepozornemu preparatowi. Bardzo polecamy ;)
W kwestii ulubieńców - to już koniec :) Dajcie mi znać, czy też miałyście te produkty, czy je lubicie, oraz ewentualnie, czy ten nieszczęsny post opublikował się tam, gdzie powinien. Blogger chyba znowu u mnie szaleje, pomijam już to, że od kilku miesięcy, nikt nie może dodać mnie do swojego blogrolla :(
P.S. Na wszystkie otrzymane od Was wiadomości dziś odpowiem obiecuję! ;*
P.S.2 Dziś ostatnia szansa na udział w konkursie! klik

96 komentarzy:

  1. żel do skórek mam na liście zakupowej :) co to kremów BB muszę wreszcie się na jakiś skusić :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze go nie próbowałaś, to kupuj, nie czekaj! Żel nie jest drogi a pielęgnacja skórek jest wiele, wiele łatwiejsza :)

      Usuń
  2. Też kocham tę piankę ze Skin79 <3 bardzo miło łaskocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Nominowałam Cię do Liebster Award! :D szczegóły w moim najnowszym wpisie :)

      Usuń
    2. PS Nominowałam Cię do Liebster Award! :D szczegóły w moim najnowszym wpisie :)

      Usuń
    3. PS Nominowałam Cię do Liebster Award! :D szczegóły w moim najnowszym wpisie :)

      Usuń
    4. O, tak, jest niesamowicie miła w użytkowaniu! :) Hihi, nie obrobię się z tymi pytankami ;) Odpowiem z pewnością, tylko muszę mieć wolną chwilę :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeśli używasz azjatyckich kremów BB, to nie warto żałować na nią pieniędzy! :) Świetnie je zmywa ;)

      Usuń
  4. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców, dużo dobrego czytam o tym płynie micelarnym, muszę wreszcie się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, to produkt niemal kultowy :)

      Usuń
  5. Bioderma i Bb Dr G to też moi ulubieńcy :-) Sh też mam ale stosuje okazjonalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli mamy trochę podobny gust :) Mnie SH uratowała skórki, ale niestety zawsze miałam brzydkie, więc używam go przy każdym manicure ;)

      Usuń
  6. Produkt Sally Hansen znam i także bardzo polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie znam nikogo, kto go nie lubi :D

      Usuń
  7. U mnie zachwyty odnośnie Biodermy się nie sprawdziły, ja to w ogóle oczu nie umiem domyć micelami. Nie wiem dlaczego:D Za to SH też dla mnie hit no i tusz Maca miałam i lubiłam taki bez 3D:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Ja oczy jakoś praktycznie zawsze oczyszczam micelem, najpierw wacikami, potem ewentualnie patyczkiem :) Czasem też zmywam zwyczajnie żelem ;) Zależy od humoru i produktu... Pamiętam, że chwaliłaś ten tusz z Mac. Ja mam swój z Joyboxa, więc nie było wyboru :D Taki dali, taki mam :) A z SH to u mnie w całej familii wielkie love ♡

      Usuń
    2. No dziwne bo jakoś szczególnie mocno nie maluję, a tusze micelem schodzą opornie więc muszę mieć dwufazę:D Anka zmywa z kolei żelem często, a ja sobie nie wyobrażam. Nie ma to jak fanaberie:D SH to kto by nie lubił:D

      Usuń
  8. Tez używam produkt do usuwania skórek z Sh, tylko że innego ale bardzo sobie chwalę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy dobrze kojarzę, że to taki w zielonym opakowaniu? :)

      Usuń
  9. Tym kremem bb i pianką to mnie zaciekawiłaś :)
    Micel z Biodermy, to również mój ulubieniec.
    A tusz z mac'a uwielbiam, ale ten najnowszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BB i pianka są super, bardzo polecam! :) A co do tuszu, nawet nie kojarzę, który jest najnowszy :) Ja mam swój z Joybox'a, mimo tego, że naczytałam się o nim złych opinii, bardzo przypadł mi do gustu :)

      Usuń
    2. Najnowszy to ten co wygląda jak taka maxi pomadka :D

      Usuń
    3. Niestety nie kojarzę, ale zerknę :)

      Usuń
  10. Znam jedynie biodermę, ale niczym specjalnym mnie nie urzekła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :) Ale gusta, wymagania i upodobania są bardzo różne, więc nigdy mnie nie dziwi, że ktoś pisze, że czegoś nie lubi :) U mnie czasem "hity" również nie zdają egzaminu ;)

      Usuń
  11. Bioderme uwielbiam <3 Ten krem BB mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli bardzo, to zawsze można kupić miniaturkę lub próbkę, i przetestować na sobie! :)

      Usuń
  12. Używam kremu bb dr.G (starsza wersja) i również go uwielbiam. Dobrze wiedzieć, że nowsza wersja również jest dobra :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej starszej znowu ja nie miałam :( Ale Twoją recenzję oczywiście czytałam, nawet dzięki niej do Ciebie trafiłam ;) Ta nowa wersja jednak również szalenie przypadła mi do gustu! ;)

      Usuń
  13. Kosmetyki SKIN79 bardzo mnie ciekawią, nie wiem tylko na który się skusić a początek. Dobrze by było żeby w sprzedaży mieli jakies próbko - testery do kupienia ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie czego dystrybutor sprzedaje na swojej stronie próbki :) Do zamówienia jakiejkolwiek rzeczy dorzuca też ślimakową miniaturkę BB o wadze 5g. (a do zakupu jest też pielęgnacja) więc można jakoś zakombinować i spróbować, czy Ci się one spodobają bez zakupu całego opakowania :)

      Usuń
  14. Biodermę również lubię bardziej od Garniera, ale chyba nie aż tak bardzo, by za nią płacić tyle ile sobie śpiewają :) Ten preparat do usuwania skórek SH również bardzo lubię, ale ja mam tak duże skórki, że nawet po odsunięciu robi się taka wysoka "śnieżna zaspa" ze skórki i to i tak nie wygląda dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam dwie butelki za 43zł, na pół z mamą, więc jednorazowo nie był to jakiś wielki wydatek :) Z resztą przy moich problemach ze skórą (od dziecka), przyzwyczaiłam się już, że często muszę zapłacić za coś więcej niż inni (choć to mówię tak ogólnie, nie odnośnie micelka ;)). Ja skórki mam dokładnie identyczne, i też muszę je wyciąć tak, czy tak. Zysk z SH jednak taki, że o niebo łatwiej je usunąć i macierz ani paznokieć na tym nie cierpi (a muszę dbać o absolutny brak uszkodzeń, bo każde to ryzyko nawrotu choróbska na paznokciu :(). Generalnie ja i moje kombinacje alpejskie to temat rzeka :D

      Usuń
    2. Rzeczywiście, czasem bywają atrakcyjne promocje :) Współczuję problemów skórnych :( Mnie najbardziej denerwuje to, że moje problemy skórne mają w zasadzie podłoże wyłącznie hormonalne. Nie ma znaczenia czy uważam na kosmetyki czy nie bo mało co mnie zapycha, mało co mnie również uczula. Jeżeli stosuję te bardziej naturalne, to raczej dla własnego komfortu :) A to sprawia, że nie mam zbyt dużej kontroli nad stanem swojej cery, niestety :) Pierwsze lepsze zawahanie hormonów i dupa :P Micel stanowi dla mnie i tak drugi etap demakijażu, najpierw go rozpuszczam (olejkiem/płynem dwufazowym), więc aż tak super-skuteczny być nie musi, także chyba zostanę wierna Garnierowi. Chyba, że dorwę Biodermę w korzystnej cenie :) Kusi mnie jeszcze Sylveco :)
      Kurczę, to mnie podłamałaś :P Wszędzie się naczytałam, że wycinanie skórek jest złe, więc tego nie robię. Myślałam, że jak będę regularnie rozpuszczać i odsuwać, to trochę odpuszczą, a tu widzę że nici :P Chyba też będę musiała zacząć wycinać :(
      Ojej, z paznokciami też masz problemy? Ty to jesteś bidulka :*

      Usuń
    3. A wiesz, to nawet nie była chyba promocja :) W aptece melissa znalazłam taką ofertę ;) U mnie hormony nie mają z kolei znaczenia, ale wiesz... Nie ma co się załamywać! Inni miewają gorzej ;) Ja już się przyzwyczaiłam, jest jak jest, a i tak moja postać łuszczycy jest delikatna :) Paznokcie mam teraz na szczęście ładne, ale miałam w życiu dwa rzuty z nimi, więc uważam i od kilku lat są zdrowe ;) A skórki wycinam i olewam "co każą", ja jestem z tych, co zawsze mają swoją teorię "na temat" :D i praktykują swoje indywidualne wymysły :P

      Usuń
    4. O, to faktycznie korzystnie dorwałaś :) No w gruncie rzeczy to każdy "cośtam" ma :) Najważniejsze, że wiesz co robić, by sobie pomóc :) Z tymi skórkami to może faktycznie masz rację :) I dobrze, każdy powinien wnioskować na podstawie własnego organizmu a nie ogólnych wytycznych! :)

      Usuń
    5. Korzystnie, korzystnie :) Ja w ogóle jestem fanką aptek internetowych ;) Ceny są przystępne, daty ważności długie... Nawet leki bez recepty, których nie potrzebuję "na już" też zawsze zamawiam :) Zawsze z apteki gemini albo melissa.

      Usuń
    6. Ja też, ale najczęściej kupuję w Aptece Gemini :) Nawet jak składam zamówienie na receptę, to zamawiam - wtedy z doz.pl, mam pewność że towar będzie czekał pod moim nazwiskiem, nie muszę jechać niepotrzebnie i zamawiać osobiście :)

      Usuń
    7. Akurat tak nie robiłam, ale następnym razem chyba spróbuję :)

      Usuń
    8. Akurat doz nie ma jakichś super-korzystnych cen, to trzeba przyznać. Ale kiedy zamawiam np. 6 opakowań hormonów, to nie mam pewności, czy będą mieli je na stanie, więc zamawiam online, ale odbieram osobiście - i mam pewność, że czeka pod moim nazwiskiem (i osobiście daję receptę). Tego nie da się zrealizować w Gemini bo z receptami jest to jednak trudniejsze. A że do apteki wcale nie mam blisko (dojście na autobus + dojazd + apteka + powrót to jakaś godzina) to jechanie tam po to, by się dowiedzieć, że nie mają na stanie i mogą dla mnie zamówić, to jednak nic przyjemnego :) Ale w ramach ciekawostki dodam, że Apteka Gemini stacjonarnie (jak nie zamawiasz online) jest bardzo droga!!! Raz odbierałam zamówienie w ich głównej siedzibie w Gdańsku, ale przy okazji weszłam też do części aptecznej po jeszcze kilka rzeczy (odbiór zamówień jest osobno, całe szczęście) i byłam w szoku, jak niekorzystne mają ceny. A online bajeczne :)

      Usuń
    9. Ja mam w łodzi w okolicy domu bardzo tanie dwie apteki (jedną dosłownie 100m dalej, drugą może z 200) i tam kupuję, więc nigdy nie zamawiałam przez internet, ale fakt, to dobre wyjście :) Ja też biorę leki na stałe i kupuję na zapas po 6-9 opakowań, więc... A co do gemini - nie pomyślałabym. Może muszą sobie jakoś odbić te niskie ceny w sklepie intrenetowym? Ciekawe.

      Usuń
    10. Też tak właśnie pomyślałam :)

      Usuń
  15. ta pianka do zmywania kremów BB mnie zaciekawiła. orzydałaby mi się.
    Tusz z MACa mam nadal i również bardzo go lubię. Świetnie sobie radzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że każdemu, kto używa BB i nie lubi za bardzo paprać się ze zmywaniem by się przydała ;)

      Usuń
  16. Żel do skórek SH i płyn micelarny Biodermy to moi długoletni ulubieńcy do których zawsze wracam :) Tusz wspominam dobrze, ale trochę przerażałam mnie jego szczoteczka. Krem dr G. Gowoonsesang Brightening Balm BRIGHT+ Super Light kusi mnie coraz to mocniej i sądzę, że niedługo trafi w moje łapki, do tej pory nie spotkałam się z ani jedną negatywną opinią. Jeżeli się na niego zdecyduję to koniecznie z Skin79 O2 BB Cleanser, jestem bardzo ciekawa jego działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do biodermy już wrociłam (kupiłam następną butelkę), a SH jest taki wydajny, że nie wiem kiedy go skończę ;) Ale w mojej kosmetyczce będzie już zawsze! :D A drG z pianką w komplecie bardzo polecam!

      Usuń
  17. ten żel z SH koniecznie muszę kupić.. kupiłam sobie jakiś inny i ledwo działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żel do skórek Sally Hansen, kupuję już któryś miesiąc w końcu muszę to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pianka Skin 79 mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam inny produkt do skórek tej firmy ,ale też daje radę. chociaż ostatnio zaniedbałam paznokcie i znów się kruszą i rozdwajają :( Skin 79 bardzo mnie ciekawi ale to nie są produkty na moją kieszeń , przynajmniej narazie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje na szczęście teraz jakoś wyglądają, ale też miały gorsze okresy ;) A co do kremu - może jakiś kochany Mikołaj da radę zrobić taki prezencik, albo urodziny za pasem? :)

      Usuń
  21. uwielbiam Dr. G ale to już chyba wiesz, ale za to garniera stawiam wyżej od biodermy znaczy uważam, że działają tak samo a garnier jest tańszy :D i jeszcze CI chciałam napisać, że też mam taki brak czasu i wiem o czym piszesz ledwo wchodzę na własnego bloga ale mam nadzieję, że już powoli bedzie lepiej z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jednak wygrała bioderma, ale garniera nadal uważam za świetny płyn micelarny :) A z czasem tak bywa, często go nie ma :D Takie życie ;)

      Usuń
  22. Pianka Skin79 i krem BB najbardziej mnie zainteresowały :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam tę piankę, micelka i żel do skórek - wszystkie trzy bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. też jestem zadowolona z działania żelu z Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Żel Sally Hansen najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ochotę na Bioderme. Wspomniałas że używasz odżywek do rzęs, podasz jakieś 2 ulubione odżywki? Przymierzam się do zakupu pierwszej i nie chce trafić na totalny bubel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W aptece melissa bioderma chyba jest najtaniej :) Co do rzęs - używałam i używam tylko jednej odżywki, long4lashes i ją serdecznie polecam! Wiem, że niektórzy piszą, że bimatoprost może podrażniać (czy coś), ale ani mnie, ani mamie, nigdy nic się nie stało (byłam nawet w czasie jej używania u okulisty, bo mam wadę wzroku. Stwierdził po badaniach, że wszystko jest bardzo dobrze, więc nie widzę problemu). A rzęsy są długie i piękne :) A, najlepiej poszukać korzystnej oferty, one potrafią kosztować od 39.90 (ale bardzo okazjonalnie) do 79.90 :)

      Usuń
  27. SH mam zamiar kupić :) może podczas promocji w Rossmannie jeśli wejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę koniecznie ten żel na skórki, może by i mi pomógł. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo skuteczny, więc to wysoce prawdopodobne! :)

      Usuń
  29. Produkt sally hansen mnie zaciekawił bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dawna kusi mnie ten krem BB. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :****

    OdpowiedzUsuń
  31. ten żel do skórek bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Biodermę miałam i bardzo mi się podobała, a żel do skórek z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czyli dr G light nie dla mnie - jest po prostu za jasny ;( no ale widzę, że skin dzielnie trzyma klasę i pozycję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta ciemniejsza wersja byłaby dla Ciebie odpowiednia? :)

      Usuń
    2. Trzeba będzie sprawdzić :D

      Usuń
    3. Haaa sukces ! Udało mi się Ciebie dodać wreszcie do blogrolla :D

      Usuń
    4. O, normalnie szok! :D Pisałam do Joasi, która robiła mi szablon i ona mówiła, że jej udało się za drugim razem i nie wie czym może to być spowodowane... Niektórym np dodawał się bez problemu. Mnie przy niektórych blogach wyskakiwało to samo, znowu blogger ma jakieś fochy, to samo z publikowaniem postów. Szkoda gadać. Nawet liczba wejść ostatnio jest jakaś dziwnie niska, w dodatku nie tylko u mnie a u kilku innych osób też (bo rozmawiałam na ten temat).

      Usuń
  34. Ten preparat do skórek już kiedyś włożyłam do koszyka, ale niestety skończył się w sklepie i finalnie go nie nabyłam :) Przypomniałaś mi o nim. Muszę spróbować też tego kremu BB :) Bioderma stoi w zapasie i uwaga, ja ją dopiero wypróbuję :) Nie jesteś sama, też z tym zwlekałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że już jestem ostatnia z ostatnich :D SH warto nabyć, bo jest świetny!

      Usuń
  35. Krem BB miałam i swego czasu bardzo lubiłam, tak samo z resztą jak Biodermę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Niestety często jest tak, że dobre kosmetyki są w średnio ładnych opakowaniach,szkoda, że ten krem BB nie jest różowy. :D:D Jestem baaardzo ciekawa tej pianki oczyszczającej, bo jeszcze nie czytałam jej recenzji, także czekam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :D Ja nie jestem fanką różu, ale od tubek wolę jakieś inne opakowania, jak ma np Skin79, albo ten winogronowy SKinfood :)

      Usuń
  37. Żadnego z tych kosmetyków nie znam, ale ciekawią mnie produkty Skin79 :]

    OdpowiedzUsuń
  38. myślałam, na temat tego żelu do skórek :)
    ciąglę się wachałam!
    buziaczki!
    Zapraszam na mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystko co ma znaczek Skin79 ciekawi mnie ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ciebie! :D Ja najchętniej kupiłabym wszystko ;)

      Usuń
  40. Ech Skin79 nie daje mojemu portfelowi spać spokojnie :P chyba spróbuję tej pianki, bo o niej myślałam ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu też nie, tak w sekrecie Ci powiem ;)

      Usuń
  41. *U* jasność- za to uwielbiam BB.. <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Preparat do skórek jest już na mojej liście!:) Ta pianka do mycia twarzy to chyba faktycznie musi być istne cudo, skoro tak nim się zachwyciłaś!:) ja bardziej od Biodermy lubię micel z Garniera:) A i ten BB również bym chciała kiedyś przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak z czystej ciekawości szukam jakiś innych ulubieńców niż ci od skin79.;D Kusi mnie ten bebik od Skinfood, ale zamawianie z ebaya nie jest moją ulubioną formą.:<

    OdpowiedzUsuń
  44. Tusz MAC`a mam w swoich zapasach i ciekawa jestem czy mnie też zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam nic z twoich ulubieńców :) chyba czas coś wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  46. Koniecznie muszę wypróbować micelka z Biodermy!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :) Chętnie zaglądam również do Was, i jeśli mi się spodoba - obserwuję :) Nie musicie zostawiać osobnych linków!