wtorek, 4 października 2016

Wrześniowy Shinybox, czyli Your Beauty, Your Body, Your Choice w akcji

Nie wiem jak Wam, ale mnie jesień daje już w kość, więc trochę ponarzekam :P Jest zimno i pada (choć akurat teraz łaskawie wyszło słońce), w dodatku mam świadomość, że może tak zostać do marca, a ja po sobotnim ognisku ze znajomymi, zorganizowanym na "zamknięcie sezonu" jestem chora, że hej (mąż w sumie też). Warto też wspomnieć, że moja kocia przyjaciółka Rozetka zaczęła spać w łóżku, co oznacza jesień pełną parą! ;) Do tego wszystkiego dodam jeszcze, że u mnie przy ulicy kładą światłowody i co chwilę nie ma prądu, a wraz z nim - właściwie wszystkiego :D Począwszy od ogrzewania, skończywszy na internecie :/ Wracając jednak do tematu... Jak wyglądał pierwszy, jesienny Shinybox Your Beauty, Your Body, Your Choice, przygotowany we współpracy z Jatomi? Zapraszam Was serdecznie do oglądania!
Tym razem, pudełeczko było zupełnie inne niż zwykle... Z mniej wytrzymałego kartonu, bardziej miękkie i otwierane do góry. Mimo tego, że tak naprawdę ładnie się ono prezentowało oraz miało zabawny napis wewnątrz, to nasza Poczta Polska tak je zmasakrowała, że ciężko było mi zrobić mu estetyczne zdjęcie, pomijając już fakt, że byłam w szoku, iż wszystko dotarło w całości :D
We wrześniu wewnątrz boxa znalazło się aż 14 produktów (moje to wersja Big Box, które w dodatku okazało się "Szczęśliwym Pudełkiem" przez co dodatkowo znalazł się w nim jeszcze jeden bonus), jednak tym razem nie wszystkie z nich to kosmetyki. Co zatem, jeśli nie one? Same zobaczcie!
Pierwszy produkt, który wypróbowaliśmy razem z bratem, to Baton Proteinowy That's the Whey Sticks SportDefinition, bez cukru, soli i konserwantów. Mnie trafił się smak waniliowy, i o ile ja jednak nadal wolę Snickersy, to jak na zdrową przekąskę do kawy okazał się całkiem smaczny. Brat był z kolei zachwycony, więc jak widać - wszystko zależy od podniebienia. Cena? 4zł za 30g. Druga rzecz, którą znalazłam w pudełku, to Program Dietetyczno-Treningowy Online Get Slim Noble Health, czyli profesjonalny, 13-tygodniowy program, który zadba o nas, podsunie przepisy, treningi, oraz sposób suplementacji, a także zapewni opiekę specjalistów, przez codzienne maile z indywidualną dietą i poradami. Jego cena to 99zł. Jeśli macie ochotę wypróbować go za darmo, to zostawcie komentarz i zaobserwujcie Black Liner, a ja wybiorę 17 października jedną osobę, której go podeślę :) Trzeci produkt, który znalazł się w boxie, to Nasiona Chia Vivio. Nigdy nie miałam okazji ich próbować, ale słyszałam na ich temat wiele dobrego, więc z pewnością przewertuję internet w poszukiwaniu odpowiedniego dla mnie sposobu użycia nasion. Są one bogatym źródłem błonnika, witamin oraz minerałów, mają bardzo niską zawartość cukru oraz zerową soli. Kosztują wg karty 5.50 za 150g.
Przejdźmy jednak do tego, co tygryski lubią najbardziej, czyli do kosmetyków! :) W pudełku znalazł się między innymi Kuszący Olejek do Mycia Ciała Dove. Z pewnością się on u mnie nie zmarnuje, ponieważ uwielbiam tego rodzaju kosmetyki. Nie dość, że dobrze sprawdzają się w przypadku mojego suchego ciała, to jeszcze bardzo łatwo domywają one pędzle i gąbki do makijażu ;) Cena to 18zł za 200ml. Kolejny kosmetyk, który pojawił się w boxie, to Szampon Essence Ultime Caviar + Hair Renew, mający za zadanie odbudowywać komórki włosa i przywracać im młody wygląd. W zestawie big size znalazł się produkt pełnowymiarowy, z kolei w normalnym - miniatura. Kosmetyk ten pięknie pachnie i dobrze sprawdza się u mojego męża, jednak mnie swędzi po nim głowa (choć tą opinią się nie sugerujcie, te z Was, które czytają mojego bloga dłużej, z pewnością wiedzą, że nie mogę używać drogeryjnych szamponów). Jego koszt to 22.99 za 250ml. Produkt Vip, znajdujący się tylko w pudełkach big size, to Żel pod Prysznic FRESH JUICE, który pachnie zupełnie jak malinowa mamba! Działa on oczywiście jak każdy drogeryjny kosmetyk tego typu, ale ich zapachy są tak boskie, że kiedy trafiłam na nie w hurtowni "niby papierniczej" to kupiłam jeszcze melonowy i oba są absolutnie cudowne pod względem aromatów. Z pewnością sięgnę po więcej :D (mimo, że takie kosmetyki średnio służą skórze z łuszczycą, ale czasem po prostu nie umiem odmówić sobie zapachowej przyjemności). Kosztują tylko 8.99 za pół litra, a ja w hurtowni zapłaciłam chyba pięć :P W boxie znalazła się też Gąbka Active Peeling Calypso, która jest miękka, delikatna i ma w sobie malutkie granulki. Producent informuje, że można używać jej też do twarzy, ale ja zdecydowałam, że moja będzie do ciała ;) Kosztuje 6.96 za sztukę i mnie się podoba! ;)
Tym razem w pudełku znalazły się też kosmetyki kolorowe. Jest to między innymi wodoodporna Kredka do Oczu KHOL Constance Carroll. Producent zapewnia, że się nie rozmazuje i trzyma do 10 godzin. Cóż mogę powiedzieć... Na mojej niewymagającej powiece, bazie i w towarzystwie smokey eye faktycznie była widoczna aż do zmycia. Tyle, że miała do swojej "egzystencji" sprzyjające warunki. Jak sprawdziłaby się bez cienia na tłustej powiece? Ciężko powiedzieć ale sprawdzać nie będę, bo zawsze kładę na powiekę i bazę, i cień ;) Kosztuje 8.60 za sztukę. Drugi produkt kolorowy, to Lakier do Paznokci Ultime Nail Catrice. Nie lubię czerwonych "pazurków", ale z drugiej strony cieszę się, że ekipa Shiny w końcu zdecydowała się na dołączanie do pudełka jednego odcienia wszystkim subskrybentkom ;) Przynajmniej nikomu nie będzie szkoda, że chciał nude a dostał niebieski lub odwrotnie. Mój egzemplarz trafił do mamy, która już umalowała nim paznokcie i jest bardzo zadowolona z prezentu ;) Jego koszt to 10.49 za sztukę. Pozostając w temacie paznokci - w boxie znalazło się też Skoncentrowane Masło do Skórek i Paznokci. I znowu - nie lubię tego typu kosmetyków, ale po mojej ostatniej wizycie u manicurzystki i jej sugestii bym zaczęła takowego używać, postanowiłam się przełamać i jednak spróbować. Stosuję je już dobrych kilka dni i skórki naprawdę już wyglądają lepiej :) Czekam na dalsze efekty. Koszt? 7zł za 15ml ;) Ostatnim kosmetykiem na tym zdjęciu, jest Balsam do Ust Stenders. Bardzo cieszę się, że produkty tej marki pojawiają się w pudełkach, a jeszcze bardziej, że trafił do mnie egzemplarz grejpfrutowo-pigwowy, bo gdyby okazało się, że mam kawowy, to jak bum cyk cyk, poleciałby w świat. Nie lubię takich zapachów i kropka ;) (można było trafić jeszcze na żurawinowy, ale ten aromat lubię). Jak wypadły wstępne testy? Całkiem dobrze! Jestem właśnie chora, więc usta pierzchną mi całkiem mocno, wszak często nimi oddycham, a on całkiem nieźle daje sobie z moimi wargami radę. Zapach jest delikatny i naturalny (wąchałam zanim jeszcze dostałam mega-kataru :P). A koszt? 19.99 za egzemplarz :)
Na tym zdjęciu widać z kolei dwie miniatury dołączone do boxa, oraz kosmetyk, który dostałam w ramach akcji "Szczęśliwe Pudełko". Cóż to jest? Rozświetlające Serum Anti-Aging FLAVO-C Auriga, które znam i bardzo lubię (bo w ogóle kocham kosmetyki z witaminą C!). Dlaczego? Bo ładnie rozjaśnia i lekko spłyca linie mimiczne. Pełnowymiarowe opakowanie, czyli 15ml kosztuje około 99zł (ale często są promocje, a cena w karcie wydaje mi się ciut zawyżona). Druga miniatura to krem marki Charming Rose NCBS ACID CREAM z Kwasami. Z racji tego, że jest on przeznaczony do cery łojotokowej, ze skłonnością do trądziku i bliznami, dałam go bratu. Czy jest dobry? Wydaje mi się, że tak, gdyż wczoraj pytał mnie gdzie można kupić pełnowymiarowe opakowanie, które kosztuje 60.80zł ;) W ramach akcji "Szczęśliwe Pudełko" można było dostać od Shiny jeden z dwóch kosmetyków Ziaja, lub skakankę. Ja miałam nadzieję na to ostatnie, dostałam jednak Multimodeling Reduktor Pierwszych Różowych Rozstępów i Rozstępów Trwałych Ziaja. Po przemyśleniu sprawy, doszłam do wniosku, że dla moich stawów lepiej będzie jeśli zostanę przy pływaniu, a że mam trwałe rozstępy na pośladkach, zobaczymy co ów kosmetyk z nimi zrobi... Koszt? Całkiem niewielki, wszak jedynie 9zł za 100 mililitrową tubę ;)
Do tego Shinybox dołączył jeszcze masę ulotek (między innymi z kodem rabatowym do Stenders i wejściówkę do Jatomi dla dwóch osób, ważną do końca października, którą mogę jednej z Was dorzucić do programu dietetyczno-treningowego jeśli wyrazi taką chęć). Co myślę na temat całego pudełka? Moim skromnym zdaniem jest wyjątkowo dobre! Naprawdę. Wiele Extraboxów, lub droższych pudełek InspiredBy okazywało się o wiele słabszych. Mam nadzieję, że Shiny będzie trzymać poziom i kolejne pudełeczka będą równie ciekawe i różnorodne :) A Wy co o nim myślicie? Podoba się Wam? Macie ochotę dostać Program Dietetyczno-Treningowy Noble Health i wejściówkę do Jatomi? :) (szczegóły wyżej ;)) Dajcie znać! :)

53 komentarze:

  1. najbardziej w oko wpadł mi olejek do mycia ciała Dove.. lubię takie produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, świetnie się sprawdzają i są uniwersalne :)

      Usuń
  2. Dobrze, że chociaż na posta prąd wrócił:D Napis jest rozwalający, typowo w moim guście:D
    Mojemu piesełowi też już zimno:P A mój nastrój przez jesień już słabiutki;/ Choć akurat dziś całkiem zacne słońce (pewnie niedługo:P).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, bo już myślałam, że mnie coś trafi! :/ Napis faktycznie fajowy, ja też takie lubię :D Ja jak byłabym zdrowa, to może i humor byłby lepszy, a tu choroba, pogoda, brak prądu, R dziś pojechał, okres do tego i chyba gorzej być nie może, haha :P A piesełkowi kup kubraczek <3

      Usuń
    2. U mnie też okres więc łączę się w bólu:P A ja kawowy Stenders kiedyś miałam i był mniamniusi:D ale dobrze, że Ci się nie trafił skoro nie lubisz takich aromatów:) Pieseł ma kurteczkę, ale zakłada tylko jak mega zima;D

      Usuń
    3. Ech :D A ja bym kawowy oddała, mamie zapewne :P Piesełowa kurteczka <3 U mnie zwierzaki nie mają, ale kot nie wychodzi wcale, a pies to już wgl opanował sztukę teleportacji: wychodzi na 2 minuty i wraca :P

      Usuń
    4. Mój to by najchętniej cały czas na spacerek szedł :P

      Usuń
    5. To słabo, jak on w bloku taki spacerkowy :) Moja znowu ma działkę to by ciągle w domu siedziała, bo na dworze to fe. Nawet latem woli dywan :P Zawsze na przekór :D

      Usuń
  3. Mi też jesień już daje sie we znaki ;/ A zawartość pudełka mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba wszystkim, ja już wolę zimę ;) a pudełeczko fakt, w tym miesiącu udane :)

      Usuń
  4. mam ten box i jestem bardzo zadowolona z zawartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super :) też masz pomadkę o tym zapachu czy inną? ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też uważam, że Shinyboxowi się udał :)

      Usuń
  6. Tym razem się faktycznie postarali :P To pierwsze pudełko Shiny, które mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że by Cię zadowoliło :) Ciekawe, co będzie w październiku ;)

      Usuń
  7. Ciekawe produkty.Szampon fajnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie szampon akurat średnio pasuje, ale mąż zadowolony ;)

      Usuń
  8. Ciekawe produkty,box godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że całkiem udany :) Jest co testować! ;)

      Usuń
  9. Nasiona chia lubię w postaci puddingu, a lakiery z Catrice z tej serii są całkiem fajne (na moim IG wczoraj wrzuciłam zdjęcie z manicure wykonanym jednym z kolorów). Box bardzo przyjemny, ciekawe, jak sprawdzi się ten program.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nasion chia nie próbowałam... ;) Ja jestem sto lat za Afryką i nie mam instagrama :D A program można dostać, więc wystarczy że dasz znać, że jesteś zainteresowana ;)

      Usuń
  10. Jestem bardzo zadowolona z tego boxa :D Cieszę się, że w końcu wypróbuję nasiona Chia. Szampon Schwarzkopf pachnie obłędnie nawet na drugi dzień. Na noc po umyciu związałam włosy, rano je rozpuściłam i zapach był cudo :D Bardzo polubiłam też olejek Dove ;) W kontakcie z wodą wytwarza się super pianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że Tobie też przypadł do gustu :) A szampon pachnie naprawdę pięknie, szkoda że moja skóra średnio go pokochała ;)

      Usuń
  11. Zawartość w tym miesiącu naprawdę udana! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. To myślę, że kupisz go bez problemu w drogerii, za mniej niż tu napisane ;) W kartach są zawsze trochę wyższe ceny :)

      Usuń
  13. To pudełko bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się Shinyboxowi w tym miesiącu :)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawe pudełeczko, ja już dawno nie zamawiałam shinny.U mnie drugi dzień tak kiepskiej pogody i również mam dosyć. Chyba mnie depresja dopada :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej pogodzie jesienna chandra to chyba nic dziwnego ;) Choć u mnie akurat o dziwo, na chwilę wyszło słońce :)

      Usuń
  15. Według mnie Shiny tym razem naprawdę się postarał :) Super pudełeczko.
    Ja chętnie zgarnę dietkę :D
    bizarre.case@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  16. Stenders uwielbiam, miałam żel pod prysznic właśnie grejpfrutowy a teraz używam borówki:) Auriga mnie bardzo interesuje:) A czerwone lakiery lubię, więc bym się ucieszyła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo polubiłam Stenders :) I też akurat mam żel borówkowy w użyciu ;)

      Usuń
  17. Faktycznie, całkiem niezłe to pudełeczko! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajne pudełeczko :) Miałam kiedyś FLAVO-C Auriga i byłam zadowolona (lubię wszystkie produkty z witaminką C).

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie cały czas coś robią, jak nie ma wody to znów prądu i też internetu. A bo to wiatry albo to coś innego... normalnie nerwicy można dostać jeszcze jakby to był środek lata to da się przeżyć ale no już wcześniej się robi ciemno a nie uśmiecha mi się siedzieć przy świeczkach i gapić w sufit :P dobrze że mam internet w telefonie no ale jak rozładuje baterię to kto mnie rano obudzi do pracy :P jak prądu nie ma :P
    Jeśli chodzi o zawartość pudełeczka to jest ona całkiem przyjemna jeden z lepszych boxów jakie widziałam u dziewczyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w tych czasach bez wody/prądu to tragedia :/ Z telefonami właśnie fajnie, ale na takie kryzysowe sytuacje trzeba by mieć power bank :D

      Usuń
  20. Kilka produktów znalazło się w tym pudełku nawet fajnych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajne produkty ;))

    + obserwuję - świetny blog;)

    OdpowiedzUsuń
  22. very nice post! where you are shopping for september? when will be? greetings, muuuah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You :) My shopping will be on the next week ;)

      Usuń
  23. Nareszcie jakieś w miarę dobre pudełko. Chętnie bym sprawdzila ten program treningowy także proszę żebyś wzięła mnie pod uwagę przy wyborze☺ wejściówki do jatomi mogę odstąpić komuś innemu.☺

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa jestem olejku z Dove, koniecznie daj znać, jak tam się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie idealnie domył moje pędzle :D

      Usuń
  25. A mnie najbardziej zaciekawił balsamik Stenders :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :) Chętnie zaglądam również do Was, i jeśli mi się spodoba - obserwuję :) Nie musicie zostawiać osobnych linków!