poniedziałek, 27 listopada 2017

Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee, czyli o tym, co pojawiło się u mnie w listopadzie słów parę

W piątek odebrałam swój najnowszy Shinybox. Tak, z poczty, bo inaczej musiałabym  czekać za nim aż do poniedziałku. Nie wiem od czego zależy data dostarczania pudełka akurat do mnie, ale raz dostaję je w pierwszym rzucie, raz w drugim, cały świat i totalny bałagan, jak wszędzie w moim mieście xD Zostawiając jednak trudną tematykę miejscowej poczty, która nie raz zalazła mi za skórę, przejdźmy do zawartości listopadowego Shinybox Love Beauty Fashion by DeeZee. Jak spodobało mi się tym razem? ;)
Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee
Szata graficzna pudełka jest ładna, różowo - biało - granatowa. Nie mam jej nic do zarzucenia, ale warto wspomnieć, że tym razem zamiast magazynu ShinyMag wrócono do zwykłej karty produktowej. Choć podobno w grudniu mini - gazetka znowu ma się w pudełku pojawić.
Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee
Pierwszym z produktów, który wpadł mi w oko, była Złuszczająca Maska do Stóp w Postaci Skarpet Botanical Choice marki Purederm. Swojego czasu nakupiłam mnóstwo tych saszetek w Biedronce i szczerze przyznam, że efekty były stosunkowo mierne, w dodatku moje stopy są teraz w naprawdę dobrym stanie. Mnie aktualnie się nie przydadzą, polecą do kogoś w świat... Ich koszt to wg karty 12.90zł. Drugim produktem ze zdjęcia jest Glinka Rhassoul Maroko Sklep w bardzo nietypowej formie płytek. Ma ona za zadanie eliminować nieczystości i martwe komórki, a także poprawiać elastyczność cery, jej jędrność i strukturę. Ja szczerze powiedziawszy glinek nie lubię i nie chce mi się z nimi paprać, ale mój mąż twierdzi, że to jedne z lepszych masek. Jeśli jednak on nie zechce jej użyć, to dam ją koleżance :) Cena? 5.90 za 30g.
Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee
Jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe, to głównym ich reprezentantem jest Automatyczna Kredka do Oczu Twist Matic Eyes Miyo w odcieniu złotym. Najpierw myślałam, że będzie to dobry produkt na linię wodną i spodziewając się nudziaka, zobaczyłam po otwarciu metaliczny błysk. W dodatku konturówka jest okropnie twarda... Właściwie jako antyfanka kredek powinnam oddać ją znajomej xD Cena? 13.99zł. Szkoda, bo np. cienie tej marki bardzo lubię, ponoć mają też ciekawy bronzer i puder do twarzy. Kolejnym produktem kolorowym na jaki trafiłam, okazał się Jedwabny Puder Wykończeniowo - Rozświetlający Earthnicity Minerals, będący miniaturą w odcieniu Silk Glow Light, o bliżej nieokreślonej wielkości. Cóż mogę powiedzieć... Z tego produktu jestem zadowolona, lubię rozświetlacze i dodatkowo ten wydaje się być całkiem chłodny, jednak szkopuł w tym, że był to produkt wymienny. I zamiast tej miniatury o nieokreślonej wartości (ale obstawiam coś koło 40zł) można było trafić na Paletkę do brwi za 13zł, Żel do Mycia Twarzy Naobay za 60zł, Serum Kueshi za 105zł albo na Dwufazę Aube za 30zł. Sprawiedliwie? No niekoniecznie...
Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee
Z kolei od Jantar Medica dostałyśmy w komplecie do wcierki sprzed miesiąca chyba całą resztę serii. W Zestawie do Włosów Zniszczonych znalazł się szampon do włosów, mgiełka oraz serum. I tak, ogólnie rzecz biorąc wiem, że większość osób jest z tego setu zadowolona, jednak ja mam z nim problem. Pal licho rodzaj włosów, bo pewnie mgiełka i serum znalazłyby u mnie kiedyś zastosowanie, ale ja strasznie boję się testować nowe szampony, gdyż z moją łuszczycą zazwyczaj kończy się to swędzeniem i wysypem. W związku z tym raczej cały Zestaw Kosmetyków do Włosów Zniszczonych Jantar wyląduje u mamy, a ja zostanę przy sprawdzonych kosmetykach, bo akurat teraz moja głowa jest całkowicie "bez skaz" i naprawdę szkoda mi ten stan zmarnować nieodpowiednimi wyborami. Cena? 22.50zł.
Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee
Kolejnymi produktami do włosów są Maska do Włosów My Curls Novex. Jest ona przeznaczona do osób z włosami suchymi, matowymi, oraz ze splątanymi końcówkami. No to zupełnie nie mój rodzaj, ale wypróbuje sobie ją, akurat przy długości do pasa starczy na 2-3 razy. Cena? 45zł za litr, czyli to opakowanie kosztuje bodajże 4.50zł. Ostatnim z produktów znowu jest Szampon. Tym razem Miniatura Beaver z linii Tea Tree, na którą można było trafić zamiennie z odżywką i żelem pod prysznic z tej samej serii. Żałuję bardzo, że w moim pudełku znalazł się akurat ten produkt, ponieważ już wyżej pisałam, dlaczego nie mam zamiaru testować nowych szamponów ;) Szkoda, bo każdy inny kosmetyk by mi się przydał. Koszt? 15zł za 50ml.
Shinybox Love Beauty Fashiony by DeeZee
W pudełku znalazły się również ulotki, a wśród nich 30% rabatu do DeeZee z kodem ShinyDZ, kod do Earthnicyty.pl, oraz Voucher na 30zł do Katalogu Marzeń. I teraz przyszła pora, by powiedzieć, co ja na temat tego boxa myślę...
Jak pewnie zdążyłyście zauważyć, zostawię sobie jedynie rozświetlacz i maskę do włosów na zasadzie "przyda się". Może zużyłabym też część zestawu Jantar, ale nie dam mamie kawałka ;) Siłą rzeczy nie jest to dla mnie dobre pudełko - a szkoda, bo liczyłam na to, że tendencja zwyżkowa po boxie październikowym się utrzyma. Niezbyt podoba mi się też nierówne traktowanie klientek, bo nie dość, że dziewczyny, które subskrybują pudełka dostają prezenty co pół roku, ostatnio także comiesięczne dodatki (w tym był to produkt Figs&Rouge za 68zł), to jeszcze obiło mi się o uszy, że to dla nich przeznaczone są droższe produkty "losowe". Co myślicie na temat listopadowego boxa? Byłybyście zadowolone? Dajcie koniecznie znać!

42 komentarze :

  1. Nie zamawiam tego pudełka. Tutaj zawartość mnie nie oczarowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie tym razem też niestety nie... A miesiąc temu było naprawdę ok :/

      Usuń
  2. Musze przyznać, że słabe pudełko. Tez myślałam, że będzie tendencja zwyżkowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie średnia zawartość. No i ja dostałam właśnie paletkę do brwi za 13 zł. Dostałam też Figs&Rouge Robię ale skład mnie załamał i na pewno nie będę to używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak źle jest? A myślałam, że to fajny dodatek ;)

      Usuń
    2. Nie wiem jak pozostałe produkty ale ja trafiłam na płyn oczyszczający z kwasami AHA+. Niby spoko. Ale zerknęłam sobie okiem na skład i zaczyna się tak: "Aqua, Alkohol Denat, Phenoxyethanol (...)". Wiem że Alkohol Denat dla mojej suchej skóry nie jest dobrym wyborem więc nie będę go nawet otwierać :(

      Usuń
    3. Dla suchej skóry to zdecydowanie lepiej odpuścić...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. No oby, ale grudniowe chyba zawsze bywały całkiem niezłe :)

      Usuń
  5. Tragedia! A tendencja zwyżkowa to raczej w marzeniach i to takich nie do zrealizowania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, może na święta nas zaskoczą na plus :D

      Usuń
    2. Chyba sama w to nie wierzysz;)

      Usuń
    3. Mimo wszystko na to liczę :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No w tym miesiącu nie mój typ, za dużo rzeczy do włosów i innych nieodpowiadających mi :(

      Usuń
  7. shiny dając droższe produkty za staż zachęcają do wykupowania dłuższych subskrypcji, nawet to rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy medal ma dwie strony, a kij dwa końce :D

      Usuń
  8. ja bym nie była zadowolona, ale to chyba żadna nowość :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie byłabym zadowolona, ostatnio mam wrażenie że zawartość pudełek to produkty które chyba słabo schodzą u danej marki :P nie wiem ale znając zawartość to bym nie kupiła Gdybym dostała dałabym kuzynce albo komuś kto by się ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No powiem szczerze, że nie popisali się z zawartością.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się swoim nie zachwycam. Niby 9 produktów, ale jakoś tak cienko. Do tego znalazłam w nim aż 4 odżywki, no kosmos zupełny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam przesyt kosmetyków do włosów w tym pudełeczku... Trafiłam na dwa szampony np, których już totalnie nie mogę użyć :(

      Usuń
  12. Jeszcze dobrze nie przejrzałam swojego pudełka ale wstępnie jest ok choć wydaje mi się że czegoś brakuje... znowu

    OdpowiedzUsuń
  13. Słaba zawartość... w sumie chyba dlatego otrzymałam kod, dzięki któremu mogłam kupić to pudełko za 20zł...

    OdpowiedzUsuń
  14. Po pudełku z zeszłego miesiąca, miałam nadzieję, że wracają na dobrą drogę. Złudną, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie udało, bo miesiąc temu było naprawdę fajne pudełko ;)

      Usuń
  15. Mi sie naprawde nie podoba. Wypadlo bardzo slabo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie średnie to pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na grudniowe :) W tym nic mnie nie zachwyciło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę na coś lepszego, miesiąc temu było naprawdę w porządku :)

      Usuń
  18. Widziałam to pudełko na innych blogach i nie zrobiło na mnie wrażenia...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie jestem fanką tego typu pudełek :) A to tylko potwierdza moje zdanie :D:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Taka sobie ta zawartość tego boxa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłabym zadowolona z produktów Jantar. Uważam, że niesprawiedliwie przydzielane są te kosmetyki, jest różnica między paletką za 13 zł a produktem za ponad 100 zł.

    OdpowiedzUsuń
  22. Same perełki tu u Ciebie :* obserwuje i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim zdaniem szału nie ma, delikatnie mówiąc. I również uważam, że jeśli wrzucają do pudełek produkty wymienne, to powinny mieć one zbliżoną wartość. Mało sprawiedliwe jest to, że ktoś dostał kosmetyk za ponad 100 zł, a ktoś inny za kilkanaście. 😕
    Pozostaje mieć nadzieję, że świąteczne pudełko nas czymś zaskoczy 😊

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystko by mi się przydało, ale znów nie jest szałowo. Trzymam cały czas punkty wymienne na pudełko, może grudniowe będzie warte ich wydania :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P