sobota, 10 marca 2018

O czym marzy Inga, część 2

Ostatnio złożyło się tak, że w mojej głowie spokojnie kiełkuje sobie pożądanie. Powoli... Delikatnie... Ale jednak xD Obiektem "chcenia" są głównie kosmetyki, ale oczywiście nie ukrywam, że poza tym, co tu pokazane, chciałabym jeszcze np. nowe trampki, czarną piżamę (wiecie, jak trudno taką kupić? Jeszcze dodatkowo jak ma się wymagania typu "długie spodnie bez ściągacza i koszulka z krótkim rękawem", to już w ogóle robi się Meksyk), nie pogardziłabym też szlafrokiem, także czarnym ma się rozumieć (zostanę miss oddziału reumatologicznego xD), w sumie chciałabym też nową torebkę i telefon, ale tym nie będę już Was zanudzać... Skupię się więc dziś tylko na tym, co dotyczy tematyki bloga oraz kwestii kosmetycznych. O czym więc marzy Inga? Głównie o kolorówce, bo pielęgnacją czuję się "nasycona", choć i ona się tu znalazła. Ale zobaczcie najlepiej same! :D
wishlista
wishlista
1. Too Faced Just Peachy Matte Eye Palette - Wpadła mi w oko już bardzo dawno i mamy w tym momencie relację, którą świetnie obrazuje współpraca "rozum - serce". Dlaczego? Ano dlatego, że rozum mówi "I tak będziesz jej rzadko używać, najczęściej robisz kreski, a Twoje makijaże niezbyt Cię satysfakcjonują...". Z kolei serce rzecze coś na kształt "Ale zobacz, jaka piękna, te maty takie śliczne, przecież uwielbiasz matowe cienie! W końcu stworzono coś dla Ciebie, przecież nic, tylko brać! A malowanie poćwiczysz i będzie ekstra". I tak się bujam, właściwie od premiery tej paletki w Polsce, i ani w jedną, ani w drugą. Brak funduszy również nie pomaga xD Cena? 185zł.
2. Nabla Dreamy Eyeshadow Palette - w jej przypadku uległam chyba jakiejś zbiorowej histerii na to cudo, ale przyznać muszę, iż nie dość że opakowanie idealnie trafia w moje gusta, to jeszcze zawartość jest naprawdę cudowna. Te kolory, te metaliczne cienie, napigmentowane maty... Tylko wkładać do wirtualnego koszyka i zamawiać! Niestety, jak wyżej... Współpraca serca z rozumem nie wypada w tym przypadku najlepiej i choć bardzo chciałabym ją mieć, to chyba musi poczekać, wszak to typowa zachcianka :P Cena? 159zł. (kupiona)
wishlista
3. Too Faced Diamond Light Highlighter - dobra, wszyscy wiedzą, że mam milion rozświetlaczy, ale komu w sumie przeszkadzałby ten milion pierwszy? xD Inga lubi się świecić, a ten daje po oczach pierwszorzędnie! (tak, już robiłam rekonesans w sieci, nie raz...) Do tego różowe (mnie przypominające trumienkę xD) opakowanie, mozaikowy wzór, bajera o diamentach i ja jestem kupiona. Wszak diamenty to najlepszy przyjaciel kobiety, nieprawdaż? xD Koszt? 169zł.
4. Smashbox 24 Hour Photo Finish Eyeshadow Primer - miałam jej miniaturę i co tu dużo gadać - skradła moje serce... Idealnie się rozprowadzała, a także świetnie nakładało się na nią cienie, które trzymały się od nałożenia, aż do zmycia. Pomogła przetrwać mi w nienagannym makijażu niejedną imprezę. Chciałabym, nie powiem, ale na razie zużywam budżetowy produkt Hean, który niestety się do niej nie umywa :( Cena? 89zł.
wishlista
5. Mac Lipstick w kolorze Snob - chodzi mi po głowie ładnych kilka lat, ale nadal się na nią nie skusiłam... Nie wiedzieć czemu :P Ostatnio ciągnie mnie do wszystkich kosmetyków barwiących usta na "barbie róż" i nic na to nie poradzę xD Myślę, że w połączeniu z czarnymi ubraniami (w sumie to już chyba tylko takie mam w szafie), czarnymi włosami oraz kreską na oku wygląda to dobrze i raczej nie "plastikowo", więc moja kolekcja sukcesywnie się o takie odcienie powiększa. Z racji tego, że jednak należałoby zachować rozsądek, to kolor Snob nadal pozostaje w sferze marzeń, bo mam  już kilka podobnych, różowiutkich kolorów... Ale tego nie i w sumie smutno mi z tego powodu, bo on taki piękny! :( Koszt? 89zł.
6. L'oreal Super Liner Gel Intenza - to mój ukochany eyeliner, którego zużyłam mnóstwo opakowań, ale niestety ostatnio nigdzie nie mogę go dostać. Jestem w ciężkiej rozpaczy, bo nic mu nie dorównuje, ja chcę moich kresek, a on dostępny jest właściwie tylko w zagranicznych drogeriach (widywałam go nawet w chorwackich i bułgarskich DM'ach). L'oreal, dlaczego u nas go nie ma?! Black Liner chce! xD Cena? W sumie nie wiadomo, zazwyczaj płaciłam za niego około 30zł. (kupiony)
wishlista
7. Tarte Shape Tape Concealer w kolorze Fair - bo poszukiwania korektora idealnego dla mnie trwają... Ten ma w większości dobre recenzje (a w sumie to chyba nie widziałam jeszcze złej), jest produktem niemalże kultowym i bardzo chciałabym go mieć, ale cena u nas w kraju jest chora, za wysyłkę z USA chcą szalone pieniądze ("jedynie" 61zł :P), a znajoma (znajomego xD) tam mieszkająca, ma na głowie ślub więc na razie nie chcę zawracać jej głowy swoimi chciejstwami... Ale może kiedyś? No i jednak warto byłoby też poczekać na przypływ gotówki, bo w portfelu na razie hula wiatr. Cena? Ponoć 25$ na miejscu, 121zł na stronie tarte, albo 169zł u nas :P (kupiony)
8. Hermes Eau Des Merveilles Bleue - uwielbiam klasyczną wersję tego zapachu. Naprawdę! Jest on dość nietypowy, trochę męski, z mocno wyczuwalną dla mnie nutą wetiwerii, ale marzy mi się również jego trochę lżejsza wersja. Dla mnie ta kompozycja również pachniała bosko, ale była - właściwie zgodnie z tym, co wskazuje flakon - bardziej "niebieska", wodna i morska, jednocześnie zachowując swoje pierwotne "ciepło".  Wiem, że cały ten mój opis brzmi z deka paradoksalnie, ale naprawdę ja te perfumy odczuwam ;) Koszt? Duży xD Bo to chyba limitka była.
wishlista

9. Nivea Mousse Świeży Ogórek&Herbata Matcha - nie lubię się balsamować, ale moja skóra lubi  być smarowana xD Taki mały paradoks... Myślę jednak, że gdybym kupiła sobie taki na przykład musik, w dodatku pachnący herbatką oraz ogórkiem (uwielbiam jedno i drugie), to w końcu połączenie fajowej konsystencji z miłym aromatem, przekonałoby mnie do codziennego wypaćkania choćby samych łydek, bo to głównie one wołają o pomoc. Koszt? 19.99zł. (kupiony)
10. It's Skin Power 10 Formula VE Effector - to skoncentrowany krem wodny o działaniu odmładzająco - antyoksydacyjnym, na temat którego naczytałam się dobrych opinii i oczywiście już chodzi mi on po głowie. Kosmetyk bazuje na stabilnej pochodnej witaminy E, producent obiecuje cuda na kiju, a że ja jestem podatna na takie rzeczy, to właściwie już bym go chciała :P Cena? od 35 w Korei po 69zł u nas.
A Wy o czym marzycie? Podzielicie się tym, co chodzi Wam po głowie, ale nie macie pieniędzy, odwagi lub jeszcze czegoś innego, by to zakupić? Koniecznie dajcie znać! A mnie może któreś z tych marzeń uda się spełnić maju, wszak wtedy imieniny Eweliny xD Buziaki! ;*


71 komentarzy :

  1. Na początku tygodnia kupiłam tą paletkę Nabla <3 Kusiła mnie też ta TF, ale jednak co Nabla to Nabla:D Dlatego w Sephorze postawiłam już na coś bardziej ekstrawaganckiego :D
    A ten ogórek Nivea to trochę meh. Pachnie ładnie i ma świetną formułę, ale na skórze zapach zmienia się w coś dziwnego. Oddałam siostrze.
    Ja z chciejstw mam na 1 miejscu Mbrush, które przygarnę na pewno za jakiś czas bo czuję, że to będzie to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też sobie kiedyś kupię, choć z cieniami do powiek mam dziwną relację :P Ciekawe, czemu ten ogórek robi się taki... Chociaż powiem Ci, że mnie i tak kusi, żeby spróbować xD Z kolei do Mbrush na razie nie czuję nic, ale w sumie zawsze to się może zmienić :D

      Usuń
  2. Do mnie wlasnie dotarly korektory tarte, wczoraj nalozylam pierwszy raz... i pod koniec dnia mialam zmarszczki.... dam im jeszcze szanse, ale moj clarins nigdy mi tego nie robil (cudo a nie korektor!). Ja swoje zamowilam ze strony producenta. Paszla doszla szybciutko (pierwsza proba zamowienia z amazon skonczyla sie faiskiem,mdalam za niego milion monet, a produkt nigdy nie dotarl). Widzialam, ze chyba za usd 80 jest darmowa dostawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... Dzięki Ci wielkie za opinię! ;* Ja bardzo lubię korektor Mac Pro Longwear, ale zerknę na Clarins, ciekawe, czy mieliby kolor dla bladziocha :) Ja liczę na pomoc tej znajomej, a jak nie, to chyba odpuszczę temat całkowicie... ;) Oddali Ci chociaż pieniądze za ten pierwszy zakup?

      Usuń
  3. Jak zamawiałam z tarte to wysyłka była darmowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ta wysyłka jest darmowa od jakiejś kwoty...? Już zgłupiałam xD

      Usuń
  4. ten mus Nivea musi być świetny :D jak tylko go spotkam to kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczny plan xD ale niestety jak ostatnio byłam w rossmannie to go nie mieli :(

      Usuń
  5. Ten mus z Nivea to i ja chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ma wzięcie :D Ja jak tylko spotkam, to kupię ;)

      Usuń
  6. Sama też bym mogła pomarzyć o takich rzeczach :D Piękna ta kolorówka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę też dużo moich marzeń :D Paletka z Too Faced bardzo kusi choć też się nie maluje za często kolorowymi cieniami ale chyba w końcu się na nią skuszę w przypływie większej gotówki więc może to potrwać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że mamy bardzo podobnie :) Chcica jest, ale kasy i sposobności do użytkowania znacznie mniej xD

      Usuń
  8. Kurcze mamy wspolne mazenia co do Too Faced <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki, żeby kiedyś się spełniły! ;*

      Usuń
  9. Nakrecilas mnie na ta baze od Smasboxa, kiedys uzywalam ich kremu BB i byl niesamowity! Faktycznie cera byla jak marzenie... Cos czuje, ze zaraz pobiegne na jakies kosmetyczne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza jest rewelacyjna, naprawdę... Nigdy nie miałam lepszej :)

      Usuń
  10. Śliczna jest ta paletka z Too Faced choć ja pewnie bym użyła raz bądź dwa i tyle :P. Pięknie wygląda ten flakon Hermes, ciekawa jestem zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co, to polecam też żółty, jest boski! <3 Ja ostatnio mam jakąś fiksację na punkcie palet :P

      Usuń
  11. Obie paletki cieni są śliczne i obie również chętnie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się jeszcze marzy paleta z Colourpop ale nie chciałam przesadzać xD

      Usuń
  12. Jeśli chodzi o palety, to z obiema mam tak samo, chociaż szał na brzoskwiniową już mi minął. Nabla za to mocno kusi i mam nadzieję, że szybko skończy się na nią szał, bo te kolejne zdjęcia na instagramie nie pomagają w powstrzymywaniu się przed zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie te wszystkie zdjęcia nie pomagają xD Mnie też! ;)

      Usuń
  13. Jak zwykle trafiłaś w moje gusta, wszystko bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysł na post! :) Mógłby skorzystać z niego ktoś, to chce kupić Ci prezent z jakiejś okazji, a totalnie nie ma pomysłu. Przynajmniej trafiłby w 10! :) Swoją drogą- widziałam kiedyś jakąś stronę, na które tworzy się listy chcianych i niechcianych prezentów, myślę, że to byłaby dla Ciebie fajna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;* nie kojarzę tej strony, ale w sumie to faktycznie mogłoby być ciekawe ;) a co do prezentów - ostatnio dostaję głównie pieniądze, bo nikt właśnie nie wie, co by mnie ucieszyło :D

      Usuń
  15. Też bardzo nie lubię się smarować mazidłami ;P ale pianka, hmm..może to rzeczywiście dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak mi się wydaje, że w końcu może się udać ;)

      Usuń
  16. Marzy mi się Nabla! Mam nadzieje ze nadejdzie w końcu dzień ze ja zamówię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś widziałam ją w mintishop, chyba że czekasz np. na wypłatę albo przypływ gotówki :) To już inne historie :D

      Usuń
  17. Paletka z Nabli to takze moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nam się kiedyś spełni! :D

      Usuń
  18. Matowa paletka z Too Faced jest cudna i pachnie obłędnie. Jak tylko zobaczyłam ją na stronie producenta, wiedziałam, że będzie moja <3 Korektor z Tarte mam i jeszcze trochę potestuję zanim ogłosze werdykt czy to korektor idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i moja kiedyś będzie... xD A recenzji korektora jestem bardzo ciekawa :)

      Usuń
  19. Piękne te palety Nabla i Too Faced :) A musik Nivea chyba wreszcie wypróbuję, jak tylko wygrzebie się z masła do ciała, którego obecnie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Chociaż ja jestem jeszcze chora na paletkę colourpop :P

      Usuń
  20. Paletki z Too Faced są mega! ♥

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Paletka z nabli też mi się marzy ;p korektora też jestem ciekawa słyszę o nim same dobre opinie ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Paletki też mi się marzą, nr 8 mnie zainteresował. Nie znam tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeszcze bardzo podstawową wersję, tą żółtą! :)

      Usuń
  23. Nie znam tych produktów niestety, chociaż korektor Tarte mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. O czarnej piżamie się nie wypowiem,ale mi rownie trudno było znaleźć czarne szpilki na platformie ☺
    Ostatnio strasznie długo zeszlo mi na szukaniu brązowej skorzanej kurtki☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  25. Paletka z Nabla i mi się marzy. To chyba przez to, że każdy ją chwali :D A mus z Nivea mi nie odpowiada zapachem. Jakbym wcześniej widziała, że go chcesz, to bym Ci oddała. A tak to poszedł do Bratowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Bratowej posłuży ;) Ale bardzo Ci dziękuję za chęć podzielenia się ;* Może sobie upoluję na jakiejś promocji :) A ja z Nablą mam podobnie xD

      Usuń
  26. Piękne kolory tych paletek :) Kosmetycznie chyba nic mi się nie marzy bo od dwóch lat u mnie totalny minimalizm. Za to marzy mi się wiosenny zestaw kolarskich skarpetek ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. W piątek w końcu uległam i zamówiłam Nablę Dreamy, bo wróciła do sklepów :D

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam balsam w spreyu z Vaseline i niestety był kiepski, dlatego teraz mam uprzedzenie do nowości Nivea...

    OdpowiedzUsuń
  29. mam żółte It's Skin Power 10 Formula, ale jeszcze go nie przetestowałam, bo obecnie używam innego podobnego kosmetyku;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Paleta TF nie warta swojej ceny - kolory piękne ale ma więcej wad niż zalet ;D jak chcesz to mogę Ci swatche wysłać na IG tylko mi się tam przypomnij ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze usłyszeć jakiś głos rozsądku... Przyjrzę się jej jeszcze bliżej i poczytam dokładniej, a jak nie, to na pewno napiszę ;* Dzięki! :)

      Usuń
  31. Jestem ciekawa rozświetlacza z Too Faced ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ostatnio czytałam bardzo złą opinię o Nabli, że robi plamy i wcale nie jest taka super - od osoby, której ufam. I o Tarte też czytałam zarówno dobre, jak i złe opinie, ale to nie zmienia faktu, że też go chcę :D Tego musu Nivea użyłam jak dotąd raz, ale wcale się nie wydawał taki lekki na skórze, myślałam że się szybciutko wchłonie, a tu klops. Może wzięłam za dużo, zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, to zamówię Colourpop :P Tarte mam nadzieję że kiedyś w końcu wpadnie w moje ręce bo jestem przeokropnie ciekawa. A mus chyba mimo wszystko chciałabym chociaż wypróbować... Moje łydki pod względem wchłaniania mają jakieś nietypowe normy xD

      Usuń
  33. O jejku ile cudowności :O

    OdpowiedzUsuń
  34. Hermes Eau Des Merveilles to piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z chęcią dopisałabym się do tej listy :D Same dobroci :) Nic z tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  36. paletkę Nabla mam! i będę Cie kusić, bo jest piękna! zachcianka ale who cares :P a ten rozświetlacz trumienka z Toofaced też patrzy na mnie, ale kurczę chyba za dużo chce :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten korektor Tarte to i ja bym sobie kupiła, ale odcienia dobrać nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja zamówiłam paletkę Just Peachy Mattes, nie mogłam się oprzeć. Ze zniżką -20%, więc tak nie bolało :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Te paletki i u mnie na wishliście się pojawiły, pianki z Nivea już mam, tylko muszę oficjalnie je otworzyć, bo póki co zdążyłam jedynie je obfotografować. Oj mi się marzy ostatnio sporo rzeczy głównie to kolejne maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  40. wiele produktów z twojej listy jest i moim marzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jakbym widziała swoją wishlistę :D Ten zapach Hermesa jest cudowny, miałam próbkę i myślę o kupieniu go na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja na mojej liście marzeń też mam paletkę Dreamy Nabla i zestaw pomadek w płynie Love Kit. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mus, pomadka i rozswietlacza z chęcią do mojej listy dopiszę. Barbi róż jest idealny na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P