poniedziałek, 30 lipca 2018

Shinybox Summer Vibes, czyli o letnich wibracjach słów kilka

Lipiec powoli chyli się ku końcowi, racząc nas na zmianę burzami, wielkimi ulewami i jeszcze większymi upałami. Jak co miesiąc, dotarło do mnie pudełeczko Shinybox, tym razem noszące nazwę "Summer Vibes", co moim zdaniem świetnie oddaje zarówno aurę, jak i ostatnie wydarzenia :P Poprzedni, urodzinowy box, zupełnie mi się nie podobał. Czy lipcowe pudełko choć odrobinę zatrze złe wrażenia z zeszłego miesiąca? Zapraszam do lektury! ;)
Shinybox Summer Vibes
Produkty umieszczono w sztywnym, eleganckim kartoniku z dość prostą, przyjemną dla oka szatą graficzną. Może trochę szkoda, że bardziej nie wpasowuje się w letni klimat, ale mimo wszystko nie mam mu nic do zarzucenia. Jak zwykle przyda się on do przechowywania bibelotów, albo wysyłania paczek ;)
Shinybox Summer Vibes
Pierwszym produktem, który znalazłam w lipcowym pudełku, jest Krem Ujędrniający na Dzień z Ekstraktem z Imbiru Tria. Trafia on w moje ręce za sprawą Shinybox już po raz drugi (pierwszy znalazłam w "Naturalnie Piękna"). Mój egzemplarz został wytypowany na prezent dla babci, z powodu dość krótkiej daty ważności (10.2018). Producentem tego kosmetyku, jest wszystkim dobrze znana Farmona, i mimo iż sama go nie wykorzystam, uważam że to całkiem ciekawa pozycja. Jego cena to 49.95zł. Był dodawany do pudełek wymiennie z innym kremem tej marki. Drugim kosmetykiem, który chyba szczególnie wpadł mi w oko jest Krem Wodny Nawilżający Bishojo. Poza żelem do mycia twarzy, nie miałam wcześniej styczności z innymi produktami tejże marki, a kojarzy mi się, że chyba zbierają one na blogach całkiem niezłe opinie. Z chęcią zobaczę więc, czy faktycznie mają one jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości :P Krem kosztuje 39.99 za 30ml i był dodawany do pudełek jako jeden z trzech kosmetyków. Można było trafić na inny rodzaj kremu lub produkt do rąk innej marki, co wydaje się średnio sprawiedliwym rozwiązaniem. No i niestety ten kosmetyk również jest ważny jedynie do 10.2018 roku.
Shinybox Summer Vibes
W Shinybox Summer Vibes, znalazłam również Antyperspirant w Spray'u Island Vibes Fiji Dream, pachnący arbuzem i ylang-ylang. Zapach ma całkiem przyjemny, ale z racji tego, że ja tego typu produktów nie używam, poleci w świat razem z kremem ;) Jego cena - 8.19zł. Można było także trafić na inny zapach, bądź wersję w kulce. Następny kosmetyk z pudełka, to Masło do Ciała Olejek Konopny Hello Nature. Przyznam szczerze, że bardzo się cieszę, że trafił do mnie akurat ten z sześciu dodawanych wymiennie kosmetyków tej marki, gdyż słyszałam, że konopie dobrze działają na skórę łuszczycową. Zobaczymy :P Mam w zapasach cały jeden balsam do ciała, więc na pewno się przyda. Jego cena to 24.99zł.  Ostatnim produktem z tego zdjęcia jest Argan Krem do Rąk i Paznokci Stara Mydlarnia, który jak się domyślam jest prezentem dla ambasadorek, gdyż standardowo był on dodawany do pudełek wymiennie z kremami Bishojo. Szkoda, gdyż uważam, że to naprawdę ciekawa rzecz i bez niej całe pudełko sporo traci. Jego cena to 17zł za 75ml.
Shinybox Summer Vibes
W boxie znalazłam także Maskę Lift&Ultra Clean Biotanique Multi Biomask. Jest to już chyba mała pudełkowa tradycja, że niemal w każdej edycji znajdujemy jakiś produkt tego typu ;) Ta jest podzielona na dwie części, z czego maskę oczyszczającą zużył już mój mąż i wydawał się być zadowolony z efektów. Z tego, co mówił, całkiem dobrze udało jej się spełnić obietnice producenta. Drugie pół jeszcze czeka na swoje 5 minut. Cena? 4.79zł. Kolejną rzeczą, znalezioną wewnątrz pudełka, okazały się Naklejki Wodne na Paznokcie Raisin. Mimo tego, że może wzory nie są jakieś szczególnie w moim typie, bardzo cieszę się z ich obecności, bo jeszcze w życiu takowych nie używałam :P Na pewno sprawdzę, czy moje dwie lewe ręce dadzą sobie radę z ich aplikacją xD Cena? 5zł za zestaw. Ostatnim już produktem, który zawierał Shinybox Summer Vibes, jest Drink Kolagenowy Collibre Beauty. Szczerze powiedziawszy, mam co do niego mieszane uczucia i sądzę, że temat suplementów, smakołyków i napojów zdrowotnych można by sobie w pudełkach subskrybcyjnych darować. Jego koszt to 9zł za 140ml. Poza tym wewnątrz boxa znalazłam jeszcze 24miesięczny dostęp do planu zdrowotno-medycznego Dr.Barbara.
Co myślę na temat tego pudełka? Z pewnością jest ono o wiele lepsze niż czerwcowe, bo mimo sporych zapasów kosmetycznych udało mi się znaleźć dla siebie coś ciekawego. Ma jednak kilka minusów - oba kremy do twarzy mają krótką datę ważności, mimo iż same w sobie są naprawdę interesujące. Szkoda też, że nie każda klientka dostała krem do rąk Stara Mydlarnia i niekoniecznie podoba mi się obecność drinku kolagenowego oraz dezodorantu. Mimo wszystko sądzę, że tendencja jest zwyżkowa i wyrażam nadzieję, że tak pozostanie ;) 
A Wy co myślicie na jego temat? Podoba Wam się, czy może niekoniecznie? Dajcie znać! A może znacie któryś z kosmetyków i macie wyrobioną opinię na jego temat? Chętnie ją poznam :)
P.S. Jak znosicie ostatnie pogody? :P

52 komentarze :

  1. Całkiem fajne to pudełko, a z ładnej pogody się cieszę bo ostatnio u mnie tylko padało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, całkiem niezłe ;) Ja z kolei mam dość upału :P

      Usuń
  2. Dziś duchota maksymalna, mają być burze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wczoraj niestety wszystkie ominęły :(

      Usuń
  3. Mnie też wydaje się ono dużo fajniejsze, niż pudełko sprzed miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem jedna z lepszych zawartości tego pudełka ;) Już myślałam, że ShinyBox zostanie spisany przeze mnie na straty, ale ta edycja mnie pozytywnie zaskoczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że zawartość Summer Vibes jest całkiem przyjemna :) Shinybox pozytywnie zaskoczył w tym miesiącu ;)

      Usuń
  5. u mnie w końcu chłód :) ale weekend był tragiczny. mam ten box i jestem szczerze zadowolona z zawartości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, że sprawił Ci radochę :) ja na ochłodzenie jeszcze czekam, mam już dość tego skwaru. Nad morzem, na wakacjach gdzie w każdej chwili można włączyć klimatyzację albo wejść do morza jeszcze jest fajnie, ale w domu - tragedia :P

      Usuń
  6. Ja po swoje dopiero śmigam na pocztę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście moje całkiem sprawnie dowiózł Pan Pocztowy :)

      Usuń
  7. Ciekawa jestem jak ci się sprawdzi wodny krem bo ja go miałam i u mnie szału nie było ale płyn micelarny mają za to super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Pisałaś jego recenzję? Chętnie bym przeczytała :)

      Usuń
  8. Ja tam sobie radzę. Gorzej tylko w nocy bo muszę spać z otwartym oknem, a nie przepadam za tym:P Szkoda, że znów te krótkie daty. Zawsze mnie to irytowało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też :P A co do upałów to na bank znasz moje zdanie :D Żałuję, że do mnie nie doszły te burze :/

      Usuń
  9. W sumie nawet niezły, szkoda, że te pierwsze produkty nie mają dłuższej daty ważności.

    OdpowiedzUsuń
  10. Te pudełko wygląda świetnie! Zawartość też ma całkiem niezłą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tym miesiącu jest przyzwoicie :)

      Usuń
  11. Ja lubię upały ale nie taką duchote:/
    Nie fajnie z tymi krótkimi datami ale ogolnie pudełko wydaje się fajnie urozmaicone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tym razem niestety jest i gorąco i duszno :/

      Usuń
  12. Fajnie, że dodawane są nowe marki, które są mało znane. Brakowało mi tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mnie spodobał się zwłaszcza krem bishojo :)

      Usuń
  13. Tez kochana uwazam, ze jest duzo lepsze od czerwcowego i fajne produkty sie w nim znalazly :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to czerwcowe niby było urodzinowe :) Shinybox bywa przewrotny :D

      Usuń
  14. Nie sposób się nie zgodzić z tym, że dezodorant i drink to faktycznie słaba strona tego pudełka. Natomiast kremy wydają się być godne wypróbowania, są to całkiem interesujące propozycje. Tym bardziej masło do ciała z olejkiem konopnym - i tu masz rację co do ich działania względem skóry łuszczycowej - fakt ten potwierdziłam empirycznie! :) Co prawda używałam wcześniej tylko maści konopnej z apteki (tubka kosztowała 50zł! :o), ale pomogło nie tylko skórze, m.in. zastosowałam na wypadanie brwi i włoski przestały wypadać, więc coś jest na rzeczy.
    Pozdrawiam! :)
    Tov z Outfitowni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konopie mają dobry wpływ na skórę, nie da się ukryć ;) Mam tylko nadzieję, że skład tego masełka jest w miarę niezły i będzie ich tam sporo :D Drink był okropny, ale z dezodorantu ucieszyła się babcia :P

      Usuń
  15. Kremy do twarzy chętnie widziałabym u siebie ;) Generalnie całkiem fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tym miesiącu zdecydowanie nie jest źle :)

      Usuń
  16. To FA to mogli sobie darować. A tak ogólnie to pudełko całkiem spoko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie najgorsza zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazwyczaj zawartości boxów do mnie nie przemawiają, ale ta o dziwo bardzo mi się podoba i byłabym zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam dokładnie takie samo zdanie, te wszystkie napoje, żelki są bezsensowne. Według mnie pudełka kosmetyczne mają zawierać kosmetyki a nie zapychacze. Pudełko spoko, choć nie jestem ogromną fanką shinyboxa, w ogóle boxów. Antyperspirant o zapachu arbuza i krem wodny bishojo zainteresowały mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeśli ktoś potrzebuje suplementów, to powinien sam kupić odpowiednie ;) Ja antyperspirant dałam babci a krem bishojo planuję przetestować sama :) Zobaczymy, czy mi się uda :P

      Usuń
  20. Nie wyrwało mnie z butów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oba kremiki do buźki mnie zainteresowały.
    A jeśli chodzi o boxy to drażni mnie fakt, że niektóre kosmetyki mają strasznie krótki termin ważności.

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem fajne to pudełko - z pewnością lepsze niż poprzednie;) A upały... raczej mi nie przeszkadzają:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Suplementy zdecydowanie nie powinny pojawiać się w takich boxach :( Kremik ujędrniający na dzień całkiem fajny, nie wiedziałam, że to firma farmony ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Już nie kupuje pudelek ale zawartość nawet ok, kremy są ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie właśnie też pojawił się wpis z tym boxem:D szkoda, ze te kremy do twarzy mają krótkie terminy ważności...chociaż jeden i tak pewnie powędruje do mamy, więc może uda nam się je zużyć przed upływem terminu;)

    a odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie: rozpływam się w tych upałach... aż zaczęłam tęsknić za zimą:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo podobają mi się te kremy w pudełeczku:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dostałam ten antyperspirant w Be Glosssy i jestem w nim zakochana! Typowo letnie połączenie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytam sobie recenzje boxów i tak się zastanawiam od czasu do czasu, czy nie zamówić, ale jednak nie. Kiedyś były ciekawsze, tak mi się jakoś wydaje...

    OdpowiedzUsuń
  29. W sumie mam to pudełko, ale zawartość nie powaliła mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widziałam tę edycję na innych blogach i wydawała się bardzo fajna, ciekawa i dużo lepsza, niż poprzednie, ale jak napisałaś o krótkich datach, to... szkoda kasy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Słabo z tymi krótkimi datami - jednak denkowanie kremów do twarzy zajmuje trochę czasu. Mnie ogólnie nie przekonało, choć może tragedii nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  32. Podoba mi się zawartość boxu, chyba najplesze w tym roku jak do tej pory

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P