niedziela, 10 marca 2019

Huxley Secret of Sahara, czyli pielęgnacji na bazie opuncji figowej ciąg dalszy

Jakiś czas temu, skończyłam testować kolejny duet marki Huxley. Recenzję tego pierwszego możecie znaleźć tutaj, a dziś pora opowiedzieć, jak sprawdziły się u mnie kolejne dwa kosmetyki tejże marki. Tym razem zdecydowałam się na wypróbowanie Toniku Secret of Sahara Toner Extract It oraz Kremu Secret of Sahara Cream Fresh and More. Czy kolejne dwa produkty okazały się tak samo dobre jak poprzednie? A może wypadły lepiej? Zapraszam na recenzję!
Huxley Secret of Sahara
Huxley Secret of Sahara
Pierwszym z produktów, o których dziś mowa, jest tonik Huxley Secret of Sahara Toner: Extract It. Jest to produkt przywracający skórze odpowiednie ph, nawilżający i kojący. Zawiera w swoim składzie charakterystyczny dla marki ekstrakt z opuncji figowej. Płyn znajduje się w ciężkiej, szklanej butelce, zawierającej 120ml płynu. Jest ona odkręcana, ale dla mnie mimo wszystko całość była komfortowa w użyciu i co ważne - naprawdę bardzo estetyczna i ciesząca oko ;) Dozownik również był w sam raz, na wacik nie wylewało się ani zbyt dużo, ani zbyt mało płynu, dzięki czemu cieszyłam się tym kosmetykiem dość długo.
Huxley Secret of Sahara
Nie będę ukrywać, że bardzo przypadł mi do gustu zapach toniku, który znacząco umila jego stosowanie. Prawdopodobne ze względu na ekstrakt z opuncji, jest on bardzo zielony, faktycznie lekko "kaktusowy", świeży oraz bardzo elegancki. Sprawdziłam również, że produkt ten po wyschnięciu nie klei się i jeśli od razu nie nałożymy nic innego na twarz, po kilku minutach zupełnie go nie czuć ;) Kosmetyk skutecznie przywraca skórze odpowiednie ph, nawilża, odświeża, łagodzi i dobrze przygotowuje ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych :) Na Jolse zapłacimy za niego około 23$.
Huxley Secret of Sahara
Drugim produktem, który miałam okazję testować, jest krem do twarzy Huxley Secret of Sahara Cream: Fresh and More. Przeznaczony jest on do skóry normalnej, mieszanej oraz tłustej i ma za zadanie zapewnić skórze długotrwałe nawilżenie oraz odżywienie, dzięki zawartemu w nim olejowi z opuncji, bambusowi, kwasowi hialuronowemu i ceramidom. 50ml kosmetyku, umieszczono w eleganckim, szklanym słoiczku, który jednocześnie jest wygodny, cieszy oko, a także zapewnia trwałość oraz estetykę przez cały okres użytkowania produktu. Zapach jest identyczny jak w przypadku wszystkich kosmetyków tej firmy. Piękny, "zielony" i idealnie wyważony. Ja go absolutnie uwielbiam! Produkt ten ma konsystencję lekkiego żelu, który gładko sunie po twarzy, a podczas kontaktu z nią staje się jeszcze bardziej wodnisty. Po nałożeniu kosmetyk bardzo szybko wnika w skórę, pozostawiając po sobie przyjemne uczucie wygładzenia i lekkiego chłodu. Po kilku godzinach Huxley Secret of Sahara Cream: Fresh and More wchłania się u mnie do całkowitego matu. Co ważne - świetnie współpracuje z makijażem i zupełnie się nie klei :)
Huxley Secret of Sahara
Co jednak z działaniem tego cuda? Przede wszystkim, zauważyłam że moja skóra po prostu stała się ładniejsza :D Była pięknie wypielęgnowana, ukojona (tak, nie mam czerwonych placków a naczynka są mniej widoczne :P), zaskórniki niemalże zniknęły. Ponadto, dawno nie miałam tak ładnie nawilżonej, wygładzonej i odżywionej cery, a efekt ten utrzymywał się nawet wówczas, gdy nie używałam żadnego serum, ani esencji. Ja z pewnością kupię go jeszcze nie raz! Ostatnio naprawdę mam szczęście do dobrych kremów. Jego koszt, to około 26$ i jeśli już naprawdę miałabym się do czegoś przyczepić, to za tę cenę mógłby być trochę wydajniejszy. Ale i tak go kocham :D
A czy Wy znacie kosmetyki firmy Huxley? Jakiego kremu i toniku aktualnie używacie?  A może zainteresowałam Was tymi propozycjami? ;) Dajcie koniecznie znać! :)

45 komentarzy :

  1. Nie znam tej marki osobiście, dużo o niej natomiast słyszałam. Nie używam toników czy kremów o zgrozo 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to czego używasz? Ale brawa za odwagę i przyznanie się :D

      Usuń
  2. Ja również, nie stosuje żadnego rodzaju toniku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Huxley’owe zapaszki to jest to😬 Toner bardzo mi odpowiadał, choć otwór musiałam poszerzyć bo dozowanie przez tą szparkę jak dla mnie trwało wieki😂 Krem miałam w wersji treściwej, ale możliwe, że w przyszłości wypróbuję i ten🙃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dozowniki wyjęłam w tych butelkach secret key, ten nawet mi odpowiadał :) A zapachy są cudowne <3

      Usuń
  4. U Ciebie to zawsze jakieś perełki cudowne wypatrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Korcisz mnie tym kremem :) ja niestety nie mogę trafić na taki któy by mi w 100% odpowiadał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ostatnie dwa bardzo odpowiadały, ale wcześniej też miałam jakąś złą passę ;)

      Usuń
  6. o jakie ładne opakowania. Produktów nigdzie ejszcze nie widziałąm :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze widzę, pierwsze słyszę :O

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja stosuję kremy jakoś nie mogę się przekonać do toników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też skutecznie omijałam ten element pielęgnacji :D

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa seria, będę pamiętać, chociaż krem nie dla mojej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś bardziej dla Twojej skóry testowała Secretaddiction ;)

      Usuń
  10. Kremem mnie zaciekawiłaś. Efekty jakie daje, są tym czego moja skóra potrzebuje :) Zapisuję na chciejlistę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam marki zupełnie:) Ja teraz używam kremu odżywczego z Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja to pierwszy raz widzę te kosmetyki na oczy :D Zawsze znajdziesz jakieś nieznane perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie slyszalam o tej marce wczesniej wiec tym bardziej kosmetyki mnie zaciekawily :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że czasem pojawia się na blogach, ale wiadomo, wszystko może umknąć ;)

      Usuń
  14. Super, że krem tyle dobrego zdziałał :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Marki nie znam, choć krem bardzo fajny z przyjemnym działaniem. Ciekawa jestem składu tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się ten krem. Lubię kremy żele, które ładnie się wchłaniają a przy tym dobrze nawilżają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też uwielbiam! Tylko nie mogą się kleić ;)

      Usuń
  17. Nie słyszałam wcześniej o tej marce, ale ten krem wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. W przyszłości na pewno będę chciała go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem naprawdę bardzo polecam, u mnie sprawdził się świetnie :)

      Usuń
  18. Ciekawe, ciekawe....Lubie poznawać nowe marki kosmetyczne. Ta zdecydowanie jest dla mnie nowością..

    OdpowiedzUsuń
  19. całkiem ciekawie go tu przedstawiłaś i robi wrażenie ten krem

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe produkty. Stosowalam kiedyś olejek z opuncji figowej, był rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za olejkami ale w takiej postaci opuncja bardzo mi odpowiadała :)

      Usuń
  21. O proszę jakie nowości . Zupełnie mi obce. Zaciekawił mnie krem

    OdpowiedzUsuń
  22. Totalnie nieznana mi marka. Kompletne nowości. Chętnie wypróbowałabym i krem i tonik.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz widzę takie minimalistyczne opakowania kosmetyków, ale właśnie ta bielą się wyróżniają i wyglądają profesjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale zaciekawiłaś mnie nią, więc może skuszę się na ich produkty.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P