wtorek, 12 stycznia 2021

pH Formula EXFO Cleanse - łagodne złuszczanie z Topestetic

Fanką peelingów ziarnistych oraz zawierających wszelakie drobinki nie byłam nigdy, nawet będąc nastolatką. Zasługi w tej materii ma moja mama, wszak to ona pierwsza pokazała mi wiele lat temu (byłam może w gimnazjum...) peelingi enzymatyczne i od tej pory wiernie się ich trzymam, choć zdarzały mi się skoki w bok z produktami typu gommage, a teraz częściej stosuję kwasy. Mimo to, po enzymy zdarza mi się sięgać nadal, więc dziś chciałabym Wam napisać o pewnym bardzo uniwersalnym i delikatnym produkcie 3w1, czyli emulsji oczyszczającej pH Formula EXFO Cleanse Topestetic. Jak się ona u mnie sprawdziła? Już mówię!
pH Formula EXFO Cleanse
pH Formula EXFO Cleanse zamknięto w prostej, minimalistycznej tubie z białego plastiku. Zawiera 200 mililitrów kosmetyku, a ważny jest 12 miesięcy od otwarcia. Ma to swoje wady i zalety. Jest wygodnie i estetycznie, ale mnie - typowej sroce - trochę brakuje tu tego czegoś. Dozownik tubki nie jest niestety dobrze przemyślany, wszak otwór jest dość duży i średnio dostosowany do konsystencji produktu. Zawsze wylewa mi się zbyt dużo emulsji, a wieczko oraz wszystko wokół cały czas jest zalane kosmetykiem. Całość zamyka się "na klik", więc jest w miarę wygodnie, ale reszta wymaga dopracowania.
pH Formula EXFO Cleanse
pH Formula EXFO Cleanse posiada bardzo delikatny, mydlany zapach, który nikomu nie powinien przeszkadzać. Konsystencja kosmetyku jest stosunkowo rzadka, ale na tyle przemyślana, że nie spływa z twarzy. Co znajdziemy w składzie? Kwas laktobionowy (PHA), aminokwasy, ekstrakt z roiboos, niacynamid, witaminę B5, mocznik oraz papainę. Preparat delikatnie złuszcza, zmiękcza i nawilża skórę. Zawarty  w kosmetyku niacynamid działa z kolei przeciwzapalnie oraz przeciwtrądzikowo, zwężając ujścia gruczołów łojowych. pHFormula EXFO Cleanse zalecany jest dla każdego rodzaju skóry, szczególnie z niedoskonałościami, przebarwieniami i różnymi rodzajami trądziku. I teraz przejdźmy do meritum: produkt ten możemy stosować na trzy sposoby. Do wieczornego oczyszczania, jako peeling, masując skórę przez kilka minut, oraz jako maskę (wtedy nakładamy go na skórę, czekamy 10 minut i spłukujemy). Ja stosowałam go na wszystkie możliwe sposoby, ale najbardziej polubiłam ten ostatni, więc także od niego zacznę. Preparat nałożony na twarz nie spływa, leciutko chłodzi i dobrze się zmywa. Dodatkowo naprawdę nie szczypie w oczy :D (ja mam talent i zawsze je zaleję :P). Najmniej polubiłam się z masażem oraz typowym peelingiem, a z kolei na drugim miejscu umieściłabym formę preparatu do mycia. Wtedy skóra po użyciu tego produktu jest bardzo ładnie oczyszczona, a jednocześnie blada i niezaczerwieniona. Kolejnym plusem jest fakt, że nie czuję po użyciu żadnego nieprzyjemnego ściągnięcia, podrażnienia, pieczenia ani swędzenia. Pamiętajcie jednak, aby nie przesadzać ze złuszczaniem!
pH Formula EXFO Cleanse
Po włączeniu do mojej pielęgnacji emulsji oczyszczającej pH Formula EXFO Cleanse moja cera zdecydowanie zyskała. Kosmetyk stosowany regularnie sprawił, że moja skóra stała się wygładzona, miękka i gładka a zaskórniki zarówno te otwarte jak i zamknięte zostały usunięte (ale miałam ich nie za wiele, kilka na czole i trochę w okolicy brody), a potem przestały się pojawiać nowe. Bałam się, że pH Formula EXFO Cleanse wysuszy moją cerę, zaburzy barierę hydrolipidową, bądź wywoła podrażnienia, albo rumień, ale nic takiego na szczęście nie miało miejsca. W gruncie rzeczy nie pamiętam, kiedy ostatnio moja skóra wyglądała tak dobrze... U mnie powyższa emulsja oczyszczająca bardzo dobrze się sprawdziła, mimo faktu iż zwykło się u nas mawiać "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" :D Jej koszt wynosi aktualnie 200zł.
Znacie emulsję pH Formula EXFO Cleanse? A może zdradzicie jaka jest Wasza ulubiona forma złuszczania martwych komórek naskórka? Czego aktualnie używacie do mycia twarzy? Lubicie produkty wielofunkcyjne? Dajcie koniecznie znać!

czwartek, 7 stycznia 2021

Grudniowe nowości

Staram się od jakiegoś czasu ograniczać liczbę zakupów kosmetycznych. W grudniu, z mojej własnej inicjatywy, trafiły do mnie tylko cztery rzeczy, więc w gruncie rzeczy muszę przyznać, że biorąc pod uwagę moje "możliwości" i "chęci", całkiem nie najgorzej mi idzie :D Gdyby nie fakt, że dostałam kilka pięknych prezentów, oraz pojawiło się u mnie nieco produktów ze współprac - pewnie ten post nawet by nie powstał :) Ale jest, więc oglądajcie i nacieszcie oko (ja tak czasem robię, jak mam ochotę na kolejne kosmetyki, których nie powinnam kupować ;P). Dodatki do zdjęć tym razem pochodzą ze sklepu Amart.pl. Miłego oglądania!
max factor eveline
Pierwszym produktem, na który skusiłam się zaraz na początku miesiąca, był mój ulubieniec w kategorii "budżetowe tusze do rzęs". Miałam go już wiele razy, a za każdym jest tak samo niezawodny i naprawdę z chęcią do niego wracam. Jeśli szukacie porządnej maskary z sylikonową szczoteczką, to pamiętajcie o Max Factor Masterpiece Max :) Kolejnym moim pewniakiem jest Eveline Precise Brush Liner. Wprawdzie raz zawiódł mnie wysuszony w sklepie egzemplarz, ale te świeże malują piękne i trwałe kreski, które przeżyły ze mną urlop, wesela, upały i wszystko co dla tego typu kosmetyku "najgorsze" ;) Pod nazwą znajdziecie link do całej recenzji :)
lancome anastasia beverly hills
W grudniu obchodziłam 31 urodziny i z tej okazji dostałam piękny prezent od Madzi Ilovedots :) Po pierwsze - spełniła ona moje marzenie o tuszu Lancome Grandiose, do którego od premiery pchało mnie przepiękne opakowanie, fikuśna sylikonowa szczoteczka i efekt jaki dawał na rzęsach. Ale to nie koniec! Sama byłam w ciężkim szoku, gdy w wigilię (dzień przed urodzinami), rozpakowałam przepiękny zestaw kosmetyków Anastasia Beverly Hills! W cudnej, różowej komódce, kryła się paleta Sultry Palette, tusz do rzęs Lash Brag, Liquid Liner (uwielbiam kreski, na bank pójdzie w ruch), oraz matowa pomadka Matte Lipstick w odcieniu Dead Roses. Dziękuję, to naprawdę przepiękny prezent ;*
cosmedix Enhance Lip-Plumping Mask Lumi Crystal Liquid Lip Hydrator
Teraz pora na sklep 4Skin... W grudniu przybyły do mnie także dwa produkty marki Cosmedix. Oba przeznaczone są do pielęgnacji ust oraz mają nam zapewnić ich młody wygląd, ale jeden powstał do używania w dzień, a drugi w nocy. W ciągu dnia, możemy się cieszyć przepięknym, opalizującym na różne kolory (od różu po błękit) Lumi Crystal Liquid Lip Hydrator, czyli serum do ust z ciekłymi kryształami, który można aplikować samodzielnie, bądź na ulubioną szminkę. Z kolei w nocy, czeka na nas przygoda z Enhance Lip - Plumping Mask czyli odżywczą maseczką do ust. Nie będę jednak ściemniać, zdarza mi się używać jej też w dzień ;) Będzie pełna recenzja tych produktów, bo zasługują ;)
is clinical estee lauder
Mgiełka iS Clinical Copper Firming Mist od dawna wzbudzała moje zainteresowanie, z resztą jak cała marka. Miałam kilka miniatur, próbek, jeden pełnowymiarowy kosmetyk do ciała i cóż, nie można odmówić im skuteczności. Tym bardziej ucieszyło mnie, że w grudniu wygrałam ten kosmetyk w konkursie organizowanym na instagramie :) Nową wersję serum, które już chyba wszyscy znają, czyli Estee Lauder Advanced Night Repair udało mi się upolować na Vinted. Dodatkowo miało tak atrakcyjną cenę, że sama jestem w szoku :P Do tej pory miałam styczność tylko ze starszą wersją, więc z chęcią zobaczę, jak da sobie radę po zmianach ;)
sioris serum krem
Od sklepu Misun dostałam do przetestowania dwa kosmetyki marki Sioris, oraz maski w płachcie tejże firmy. Pełnowymiarowe produkty, to bardzo zachęcający do regularnego stosowania krem na dzień Stay With Me Day Cream, który posiada delikatną, leciutką konsystencję oraz ma za zadanie nawilżyć naszą skórę. Już się polubiliśmy, ale na szerszą recenzję przyjdzie jeszcze pora. Drugi produkt, to serum A Calming Day Ampoule. Ma ona również zapewnić nam odpowiedni poziom nawilżenia, bez uczucia tłustości i jest przeznaczona dla cer wrażliwych, choć znając życie, będzie odpowiadać także wielu innym typom. Jej formuła opiera się w 79% na cytryńcu chińskim, zawierającym wiele witamin oraz przeciwutleniaczy, i to właśnie on dumnie dzierży pierwsze miejsce w składzie :) Na pewno kiedyś napiszę Wam o niej jeszcze więcej ;)
some by mi svr phformula
I teraz pora na dwa moje małe zakupy. Some By Mi Red Teatree Cicassoside Final Solution Serum, czyli Łagodzące Serum na Bazie Czerwonego Drzewa Herbacianego wpadło mi w oko właściwie w momencie premiery, ponieważ ma robić dokładnie to, czego aktualnie potrzebuję. Producent obiecuje, że koi i łagodzi podrażnienia, zmniejsza stany zapalne, reguluje wydzielanie sebum oraz wygładza, dzięki zawartości argininy, niacynamidu, a także ekstraktów z herbaty i Bhringaraj. Z kolei SVR Sensifine Aqua Gel to po prostu minimalistyczny nawilżacz w niezłej cenie, który wpadł mi w oko (ale niestety pojemność jest stosunkowo mała). Z kolei stosunkowo ciekawym produktem jest pHFormula Exfo Cleanse. To emulsja oczyszczająca która może pełnić funkcję żelu do mycia, peelingu, oraz maseczki. Zawiera kwas laktobionowy, ekstrakt z rooibos, witaminę B5, mocznik, papainę, aminokwasy i niacynamid. I w tym przypadku absolutnie nie można powiedzieć, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego! ;) Jeśli macie na ten żel ochotę, znajdziecie go na Topestetic.
organic shop
Organic Shop to marka, która serwuje nam przepiękne zapachy i eko zawartość, w pięknych, dużych opakowaniach, w dodatku mających całkiem przystępne ceny. Tropical Mix Body Desserts Modelujący Peeling do Ciała posiada specjalną recepturę opracowaną w celu zminimalizowania efektu skórki pomarańczowej. Naturalna papaina głęboko oczyszcza skórę, organiczne owoce męczennicy i ekstrakty z mango nawilżają skórę i poprawiają jej wygląd, olej z awokado - zmiękcza i zwalcza suchość a olej kokosowy - sprawia, że skóra staje się gładka i aksamitna. Dzięki temu, możemy cieszyć się pod prysznicem produktem, który funduje nam nawilżenie, wygładzenie i zwiększenie elastyczności naszej skóry w iście tropikalnej atmosferze, którą tworzy przepiękny aromat :) Z kolei Body Desserts Mus do Ciała Strawberry & Chocolate o zapachu czekolady z nutą owoców jagodowych (w tym oczywiście także wspomnianej truskawki) skutecznie dba o to, by skóra była miękka i nawilżona. Jest bardzo lekki i dobrze się wchłania, jednocześnie odżywiając i regenerując nasze ciało. Nie podrażnia skóry, pozostawia ją gładką, elastyczną i przyjemną w dotyku. Polecam jednak tylko i wyłącznie jeśli lubicie "jedzeniowe" aromaty ;)
Kerastase Loreal Professional
To z kolei produkty, otrzymane od sklepu fryzomania.plLoreal Ultra Cylane Volumetry Anti - Gravity Effect Volume Spray to kosmetyk odbijający włosy u nasady. Do tej pory raczej nie stosowałam produktów do stylizacji, bo moje włosy są na nią wyjątkowo oporne, ale ten kosmetyk bardzo zachęcił mnie do podejmowania prób zwiększenia objętości. Poza tym, ja testuję Kerastase Bain Vital Dermo - Calm, czyli rewitalizującą kąpiel kojącą do wrażliwej skóry głowy, a mój mąż (i ja przy okazji trochę też :P) Kerastase Specifique Bain Prevention, będącą kąpielą zapobiegającą wypadaniu włosów. O efektach już wkrótce ;)
I tym razem to wszystko na dzisiaj. Wpadło Wam coś może w oko? Jeśli macie ochotę, zapraszam Was także na swojego Facebooka, oraz konto na Instagramie. Tam dzieje się zdecydowanie więcej ;) A co do Was trafiło w ostatnim miesiącu? :)

sobota, 2 stycznia 2021

Dr. Jart+ Ceramidin Serum, czyli nawilżanie podstawą pielęgnacji

Lubimy produkty z substancjami aktywnymi. Retinol, kwasy, witaminę C, enzymy... Ostatnio jednak miałam okazję rozmawiać z kilkoma osobami na temat pielęgnacji i co zauważyłam? Wszystkie powtarzają mój błąd z wiosny. Za dużo substancji aktywnych, a za mało nawilżenia oraz odżywienia. Aby nasza skóra funkcjonowała prawidłowo, musimy zachować równowagę (tę tłustą też nawilżamy! Paradoksalnie może okazać się, że wtedy zacznie wydzielać mniej sebum ;)). Inaczej odpłaci nam się wysypem niedoskonałości, zaburzeniami bariery hydrolipidowej i złym wyglądem. Co z tym zrobić? Na przykład włączyć do pielęgnacji ceramidy! Chronią nas one przed utratą wody z naskórka oraz poprawiają jej wchłanianie, a to z kolei wpływa na odpowiednie nawilżenie skóry i utrzymanie bariery hydrolipidowej w dobrej kondycji. Ja tym razem zdecydowałam się na Dr. Jart+ Ceramidin Serum. Jak się u mnie sprawdziło? Już mówię :)
Dr. Jart+ Ceramidin Serum
Dr. Jart+ Ceramidin Serum umieszczono w biało - żółtej, plastikowej buteleczce z pompką, charakterystyczną dla całej tej tej linii. Ma ona kwadratowy kształt, jest wykonana bardzo porządnie, a aplikator działa bez zarzutu. Opakowanie jest nieprzezroczyste, ale bez problemu możemy zobaczyć pod światło ile produktu zostało wewnątrz. Całość zawiera 40ml - czyli stosunkowo mało - i jest ważna 12 miesięcy od otwarcia. 
Dr. Jart+ Ceramidin Serum
Co mówi o nim producent? "Kremowe serum nasycone kompleksem 5-Cera. Wzmacnia barierę ochronną skóry i buduje osłonę zabezpieczającą przed utratą wody oraz wilgoci. Dzięki lekkiej, a przy tym bogatej formule wnika głęboko w skórę uzupełniając poziom nawilżenia. Formuła linii Ceramidin oparta jest na kompleksie 5-ceramidowym, opatentowanym przez markę Dr.Jart+, niezbędnym dla ochrony naturalnej bariery skórnej. Ceramidy składają się z lipidów międzykomórkowych, które chronią skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, pomagając w utrzymaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia." Wewnątrz Dr. Jart+ Ceramidin Serum znajdziemy więc cały zestaw składników odpowiadających za nawodnienie i odżywienie naszej cery, jednocześnie zapewniając nam ochronę naturalnej bariery hydrolipidowej. Warto wymienić wśród nich opatentowany kompleks 5-Cera, glicerynę, kwas hialuronowy, betainę i pantenol, ale w serum jest też wiele wyciągów roślinnych. 
Dr. Jart+ Ceramidin Serum
Wewnątrz buteleczki znajduje się stosunkowo gęsta i treściwa jak na serum formuła, przypominająca lekki żel. Prawdę mówiąc, ten kosmetyk pełnił u mnie funkcję kremu, niejako "domykając" nałożone wcześniej produkty. Stosowałam pod nie różnego rodzaju specyfiki: kwasowe toniki, produkty z substancjami aktywnymi, leki, czasem nakładałam je też solo pod makijaż... W każdej kombinacji Dr. Jart+ Ceramidin Serum sprawdzało się tak samo dobrze. Było łatwe w aplikacji, nie rolowało się, nie kleiło, ale pozostawiało po sobie leciutką warstwę okluzyjną. Nie będzie jednak ona nikomu przeszkadzać, zapewniam :) Cała seria Ceramidin, ma bardzo specyficzny, ziołowy zapach, który ja polubiłam, ale nie każdemu może on odpowiadać. Na szczęście nie utrzymuje się na skórze dłużej. Niestety kosmetyk ten stosowany dwa razy dziennie nie należy do wydajnych :P
Dr. Jart+ Ceramidin Serum
Jak zatem Dr. Jart+ Ceramidin Serum spisało się u mnie? Szczerze Wam powiem - jestem zachwycona efektami. Praktycznie od razu po nałożeniu kosmetyk jest w stanie ukoić ściągniętą i wysuszoną różnymi kuracjami skórę, co czyni je idealnym kandydatem do stosowania w towarzystwie kwasów. Serum stosowane przez dłuższy czas faktycznie poprawiło kondycję mojej skóry. Spowodowało wzrost nawilżenia, więc twarz stała się miękka, jędrna, gładsza, zmarszczki, będące efektem odwodnienia poznikały, a co za tym idzie, cera stała się po prostu ładniejsza. Dodatkowym bonusem jest także fakt, że wszystkie niespodzianki, oraz pozostałe po nich ślady goiły się szybciej (nawilżona skóra regeneruje się dużo sprawniej!). Jednocześnie należy dodać, że mimo tego, iż jest to produkt nawilżająco - odżywczy, nie odnotowałam żadnych objawów mogących sugerować tak zwane "zapchanie porów". Podczas stosowania Dr. Jart+ Ceramidin Serum nawet rumień nie odwiedzał mnie praktycznie wcale. W związku z tym, stwierdzam, iż to mój nowy, nawilżający hit i z chęcią sięgnęłabym po nie jeszcze raz, a także wypróbowała krem z tej serii :D
Dr. Jart+ Ceramidin Serum dostać można na Jolse za niecałe 29$. I teraz tak: biorąc pod uwagę pojemność i wydajność nie jest to mała kwota, ale mając z tyłu głowy to, jak bardzo moja cera się poprawiła podczas stosowania go, z pewnością zainwestuję w nie raz jeszcze. Jaki jest Wasz ulubiony produkt nawilżająco - odżywczy? Pamiętacie o tym kroku, czy traktujecie go trochę po macoszemu? Znacie markę Dr. Jart+? Dajcie koniecznie znać! 

środa, 23 grudnia 2020

Wesołych Świąt mimo wszystko

Rok 2020 chyba większości z nas dał w kość. Powoli można się z nim jednak żegnać i przy okazji Świąt Bożego Narodzenia, chciałabym życzyć Wam tego, co najlepsze. Przede wszystkim dużo zdrowia - aktualnie jest w cenie, oraz by udało Wam się spędzić nadchodzące dni bezpiecznie i odpowiedzialnie, a także tego abyśmy Boże Narodzenie 2021 mogli obchodzić już "normalnie". Poza tym dużo szczęścia, miłości, spełnienia marzeń, oraz dużo empatii i wyrozumiałości dla innych. Z bardziej przyziemnych rzeczy oczywiście życzę jeszcze raz Wesołych Świąt, mile spędzonego czasu, spokoju, pieniędzy (z nimi jednak jest w życiu łatwiej i weselej ;)), pięknych prezentów oraz dużo wolnego ;) Dziękuję, że jesteście! I przy okazji - Szczęśliwego Nowego Roku i mimo wszystko udanej zabawy sylwestrowej, choć niewykluczone, że do końca miesiąca jeszcze się odezwę. Buziaki! ;* Może najlepsze chwile są jeszcze przed nami ;)