czwartek, 5 kwietnia 2018

Inspired by Naturalnie Piękna, edycja 11. Co tym razem znalazłam w środku?

Szczerze powiem, że bardzo lubię dostawać pudełeczka Inspired by Naturalnie Piękna i są one moimi ulubionymi z boxów komponowanymi przez ekipę Shiny. W tamtym tygodniu trafiła do mnie edycja 11, która nadal jest dostępna, więc jeśli wpadnie Wam coś w oko, nadal jest szansa na jego zakup (a w sumie nie zawsze się tak zdarza). Co znalazło się wewnątrz niego tym razem? Czy zawartość przypadła mi do gustu i teraz? Zapraszam do lektury! ;)
Inspired by Naturalnie Piękna, edycja 11
Inspired by Naturalnie Piękna, edycja 11
Pierwszą rzeczą, która wpadła mi w ręce po otworzeniu pudełeczka była Maseczka w Płachcie Sesamis Bird Nest Hydra Mask, będąca produktem nawilżającym, przeznaczonym do cer dojrzałych. Wiecie zapewne, że nie kocham zbytnio tego typu masek, ale od dawna chciałam przetestować kosmetyki tej marki, a od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie produkty z wyciągiem z "ptasich gniazd" :P (tak, Koreańczycy lubią dziwne składniki, kiedyś miałam krem BB z porożem jelenia xD) Może będzie to dobry początek...? Marka jest dla mnie interesująca, zawarty w kosmetyku składnik też (choć ciekawe ile go tam jest ;)), więc dlaczego by nie spróbować. Cena? 9.90zł. Kosmetykiem, który szczególnie mnie ucieszył, okazał się z kolei Puder Brązujący Sun Kissed Miyo. Szczerze powiedziawszy, jest to produkt, który od lat zaprząta mój umysł. Gdzieś naczytałam się, albo nasłuchałam komplementów na jego temat i bardzo chciałam go wypróbować, ale jakoś ciągle się nie składało. Może warto wspomnieć w tym miejscu także o tym, że kiedyś nakładanie bronzerów sprawiało mi problem oraz bardzo niechętnie je kupowałam? Ale odkąd mam pędzel Zoeva nr 109 już nie mam z tym kłopotów i chętnie używam tego typu produktów, więc na pewno Miyo się nie zmarnuje ;) Koszt? 15.99zł.
Inspired by Naturalnie Piękna, edycja 11
Od marki Tria Cosmetics dostajemy w pudełku Krem do Rąk z Ekstraktem z Dzikiej Róży. Ja sama nie jestem maniaczką smarowania dłoni, ale tego typu produkty, schodzą u mnie w zastraszającym tempie. Mąż co chwila dębi nową tubkę, tata średnio raz na dwa tygodnie przychodzi pytać czy czasem nie mam do oddania jakiegoś produktu, a brat kupuje sam albo zabiera ode mnie takie 250ml butle, więc krem do rąk to towar w moim domu wiecznie deficytowy. Na pewno pójdzie więc w ruch i jeśli nie zużyję go sama, to mężczyźni z mojej rodziny są pierwszorzędnymi "papraczami" w tej materii xD Mama ma z kolei podejście podobne do mnie :P Wystarczy raz dziennie ;) Cena? 23.00zł. Kolejnym produktem z tego zdjęcia, jest Naturalny Stymulator Wzrostu Włosów Kamiwaza. Etykietą i stylistyką, nawiązuje on do produktów azjatyckich (taka moda, trzeba się pogodzić ;)), ale według tego, co wykazało moje małe śledztwo - jest to chyba kosmetyk polski. Ma on za zadanie stymulować odrastanie włosów, powstrzymywać łupież oraz zmniejszać wypadanie. Mnie tego typu produkty nie są potrzebne, ale właściwie w dniu przyjścia skonfiskował mi go mąż, który walczy z wiatrakami, tfu... zakolami i namiętnie go stosuje. Zobaczymy ;) Po ostatnim specyfiku na porost włosów z boxa Naturalnie Piękna, faktycznie widać u niego poprawę. Cena tego, to 45zł.
Inspired by Naturalnie Piękna, edycja 11
Produktem, który nadał aromat właściwie całemu pudełku, jest Babeczka do Kąpieli Bomb Cosmetics Swing into Spring, z przeuroczą pisanką na szczycie. Całość pachnie bardzo przyjemnie - owocowo i zawiera masła kakaowe oraz shea, nawilżające naszą skórę. Normalnie pomarudziłabym trochę w tym miejscu, że nie mam wanny i tak dalej, ale wiecie co? W następny weekend jadę na kilka dni do kuzynki i ona ten pożądany element łazienki posiada! (Natalia, pozdrawiam! ;*) Tak więc babeczka pojedzie ze mną w podróż do Polkowic xD Koszt? 12zł za sztukę. Drugim produktem kąpielowym z tego pudełeczka, jest Peeling do Ciała Kueshi. Pamiętam, że swojego czasu były one dodawane do pudełek jako "nagroda" dla stałych subskrybentek. Ja jako ambasadorka wtedy go nie dostałam, ale jak widać karma wraca i trafił do mnie teraz. Super, bo lubię tę markę, lubię też peelingi do ciała, więc zobaczę, co ma on do zaoferowania. Jedyne, na co mogłabym ponarzekać, to fakt iż w sumie to wolałabym wersję bananową :P Ale truskawka również jest fajna ;) Cena? 61zł.
Inspired by Naturalnie Piękna, edycja 11
W pudełeczku znalazłam również Hydrolat z Kwiatów Róży Damasceńskiej L'orient. Ostatnio - nie będę ukrywać - polubiłam mgiełki, a wody różane i produkty z tym składnikiem kocham od wielu lat, więc z chęcią ten produkt wypróbuję. Przyznać muszę, że bardzo mnie on ucieszył, więc czuję się kupiona :) Cena? 34zł. Ostatnim kosmetykiem z 11 edycji Naturalnie piękna, okazał się Dwufazowy Płyn do Demakijażu Aube (dodawany do boxów zamiennie z kulami do kąpieli Dairy Fun). Pewnie wiecie, że tego typu kosmetyki stosuję od święta (czyli tak mniej więcej od imprezy do imprezy), ale nawet by używać czegoś rzadko, trzeba to coś mieć xD A ja aktualnie żadnej dwufazy nie posiadam, więc ta mi się przyda. Mam nadzieję, że pomoże łatwo i skutecznie usunąć z twarzy te cięższe makijaże ;) Koszt? 29.99zł.
Muszę przyznać, iż jedenasta edycja Inspired by Naturalnie Piękna raczej przypadła mi do gustu :) Z chęcią zużyję większość kosmetyków, a te dwa produkty, które są mi średnio potrzebne już znalazły bądź zaraz znajdą nowych właścicieli wśród domowników :) A Wy co myślicie na temat tego pudełeczka? Byłybyście zadowolone, czy może niekoniecznie? Dajcie znać!

66 komentarzy :

  1. bardzo fajna paczka. lubię produkty Kueshi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, jak się pojawia ;)

      Usuń
  2. Hmm nie znałem Tria Cosmetics wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz już dostałam w pudełku ich krem do twarzy, te kosmetyki produkuje Farmona :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mnie też tym razem się spodobało ;)

      Usuń
  4. no powiem Ci, że w końcu podoba mi się cała zawartość, sporo nieznanych marek a i kosmetyki wydają się być interesujące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło :) mnie tym razem też całość przypadła do gustu ;)

      Usuń
  5. Całkiem fajna zawartość tym razem, lepsza niż ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak, mnie też tym razem podoba się bardziej :D

      Usuń
  6. Zawartość bardzo przyjemna, ale już od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że ktoś sobie sprząta magazyn i wypycha to co zostało. Kueshi był w shiny, babeczka Bomb była w pudełku TryMe, AUBE również było w shiny jako produkt wymienny. Reszta, bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, choć ja akurat nic z tych "porządków" wcześniej nie miałam, więc finalnie jestem zadowolona :D

      Usuń
  7. Daj znać jak się sprawdzi ten naturalny stymulator do włosów, ciekawi mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam, bo mój małż faktycznie ostatnio łysieje xD Ale jak coś, to i on i mama polecają te z poprzedniego boxa ;)

      Usuń
  8. ooooo pozytywna zawartość :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna i konkretna zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczna tacka, również mam ten zestaw, bardzo spodobał mi się peeling, krem do rąk do mnie nie trafił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taca z pepco :D Szkoda, że krem zaginął :(

      Usuń
  11. mam ten olejek do demakijażu, ale jeszcze nie używałam :D ogólnie zawartość super! a Kueshi kocham! <3 tego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem właśnie ciekawa jak ta dwufaza się sprawdzi ;) Ja też lubię Kueshi :)

      Usuń
  12. Ah gdyby wszystkie pudelka mialy tak ciekawe zawartosci to pewnie bym sie skusila ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co, to to można jeszcze chyba kupić ;)

      Usuń
  13. W tym pudełku podoba mi się wszystko i każdy produkt znalazłby u mnie zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna paczka, szczególnie spodobał mi się ten hydrolat z kwiatów róży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też wpadł on w oko ;)

      Usuń
  15. Ciekawy wydaje się ten peeling do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Również polubiłam glhydrolaty i bardzo jestem ciekawa z Twojego. Ja mam z Bilime meliske i jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przyznać, że to jedno z lepszych pudełek jakie wiedziałam. W sumie chętnie wszystko bym sama przetestowała, no oprócz tej maski w płachcie. Nie mogę się do tego składnika przekonać FU! Muszę coś w końcu przetestować z Kueshi bo widzę tę markę co raz częściej na blogach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mówisz ptaszki Cię nie przekonują? xD

      Usuń
  18. Dobrze, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Babeczka do kąpieli i peeling do ciała wpadły mi w oko najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że tym razem osobiście ją przetestuję! :D

      Usuń
  20. Bardzo fajna zawartość. Ja dostałam ten puder brązujacy w ostatnim shinyboxie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie na razie Shiny nie dotarło, poczta skradła xD

      Usuń
  21. Kueshi i stymulator mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawa zawartość, znam tylko hydrolat L'Orient :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To pudełeczko naprawdę fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne to pudełko, chyba najlepsze z tego miesiąca. Chociaż ostatnio te pudełka to taki zlepek wszystkiego co było. Szkoda, bo dawniej te pudełeczka bardzo cieszyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tutaj faktycznie powtarza się kilka rzeczy, ale ja nic z nich nie miałam ;)

      Usuń
  25. Wszystko fajne, nie ma w sumie ani jednej rzeczy, która by mi się nie podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No musze powiedzieć że ta edycja baaardzo mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawartość naprawdę fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Całość fajna, ale najbardziej ciekawi maseczka w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. puder Miyo tez mnie ciekawi, to daj znaka czy Ci się sprawdził, bo Ty chyba masz jaśniejszą cerę ode mnie, to jak Ci nie zrobi krzywdy to mi też nie powinien :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam wrażenie, że rzeczy w tych boxach ciągle się powtarzają. Ale i tak nie jest tak tragicznie jak w marcowym S;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak jest, ale ja nic z nich nie miałam ;)

      Usuń
  31. ten dwufazowy płyn aube już kiedyś był w Shiny Boxie. niedawno go wykończyłam i powiem Ci, że w zmywaniu makijażu nie jest on najlepszy...

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam ten płyn do demakijażu Aube :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przepadam za boxami, ale przyznaję, że z tego byłabym zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Byłabym bardzo zadowolona z takiej zawartości! :) Peeling Kueshi mam w wersji bananowej i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ze wszystkich marek znam tylko jedną - wstyd mi :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam te babeczki do kąpieli <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo przyjemna edycja, jedna z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja to jestem taka wybredna, że szok, prawie nic mi się nie podoba. A ta dwufaza wylądowała u mnie w bublach :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam wrażenie, że wiele produktów z tego pudełka widziałam już wcześniej w innych edycjach...

    OdpowiedzUsuń
  40. Kosmetyki wydają mi się ciekawe ;) Może dlatego, że żadnego nie znam ;P

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajna zawartość interesujące produkty

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P