piątek, 18 maja 2018

Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair, czyli o używaniu legendy

Nie ma chyba osoby w blogowym, urodowym światku, która ani razu nie słyszałaby o korektorze Tarte Shape Tape Contour Concealer. Ja sama miałam przez moment wrażenie, że ma go każdy i zaraz wyskoczy mi z lodówki, co tylko potęgowało chęć przetestowania go xD W związku z tym, jakiś czas temu, gdy natrafiła się pierwsza lepsza okazja, zamówiłam swój egzemplarz na oficjalnej stronie Tarte. Jak sprawdził się u mnie (ponoć) pierwowzór Makeup Revolution Conceal&Define? Czy jestem zadowolona z zakupu? Zapraszam do lektury!
Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair
Korektor Tarte znajduje się w dobrym jakościowo, plastikowym opakowaniu, mieszczącym aż 10ml kosmetyku. Co ważne - podczas użytkowania napisy ani nakrętka się nie wycierają, a całość nie rysuje. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę nienawidzę "nadgryzionych zębem czasu" opakowań :/ Na zużycie go mamy 6 miesięcy od otwarcia i uważam, że przy codziennym stosowaniu nie jest to niemożliwe do dokonania, choć produkt ten jest bardzo wydajny, szczególnie jeśli wklepujemy go palcem (gąbeczki chyba niestety zawsze pochłaniają nieco produktu :P). Aplikator korektora Tarte Shape Tape jest dość specyficzny, ale wygodny. Jest dość gruby, długi, posiada końcówkę ściętą na ukos i małe wgłębienie na czubku. Mimo rozmiaru, jest też naprawdę bardzo precyzyjny ;)
Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair
Korektor Tarte jest dostępny w 16 różnych odcieniach. Ja posiadam najjaśniejszy o nazwie Fair i choć gama kolorystyczna wydaje się całkiem duża, to dziewczyny mające jaśniejszą cerę ode mnie (wiem, że takie są) mogą mieć problem z zakupem czegoś odpowiedniego dla siebie (używam np.  Revlon Colorstay to 110 Ivory i Mac Pro Longwear Concealer NW15). Po utlenieniu się na mojej skórze na szczęście nie ciemnieje i co ważne, nie posiada tych nieciekawych drobinek, które były w korektorze Makeup Revolution. Zapach też na szczęście jest bardzo przyjemny, delikatny i kwiatowy, ale tak naprawdę ledwo go czuć ;) Wysuszenia okolic oka nie zauważyłam, ale za każdym razem stosowałam pod niego różnego rodzaju kremy pod oczy:)
Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair
Tarte Shape Tape bardzo łatwo się nakłada i szybko rozprowadza. Ja najbardziej lubię aplikować go gąbeczką, ale wklepany palcem też wygląda przyzwoicie, choć już mniej naturalnie. Zaraz po nałożeniu wygląda świeżo i ładnie, ale po około 9-10 godzinach niestety sprawia, że okolice oczu wyglądają dość ciężko ze względu na matowe wykończenie i zastygającą formułę. Moja mama po obejrzeniu tego korektora, stwierdziła, że ma konsystencję jak zaprawa murarska xD Podejrzewam, że to wszystko jest ceną naprawdę dobrego krycia. Jak już nic nie pomaga, to Tarte da radę :P Przynajmniej u mnie xD
Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair
Ogólnie rzecz biorąc, korektor Tarte Shape Tape wygląda u mnie ładnie, ale niestety tylko do czasu. Podczas jego użytkowania trzeba też uważać, by na okolice oczu nie nałożyć zbyt dużej ilości korektora i pudru matującego, bo łatwo w ten sposób podkreślić zmarszczki. Aby zniwelować ten problem, zaczęłam aplikować naprawdę minimalną ilość Tarte Shape Tape oraz stosować lekki puder rozświetlający ;)
Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair
Za kosmetyk zapłaciłam w promocji razem z wysyłką 102zł i przyznać muszę, że to jeden z lepszych korektorów jakie miałam okazję używać w ostatnim czasie (a ogólnie znajduje się w moim Top 3). Nie wiem jednak, czy naprawdę wart jest sprowadzania go z USA xD Jeśli nie macie ochoty, nie chce Wam się czekać, macie gorszy finansowo czas, bądź nie potraficie, spokojnie można wypróbować jego zamiennik Makeup Revolution. Nie jest w dużym stopniu gorszy, a łatwiej dostępny i cena za 1ml kosmetyku jest trochę niższa :P Takie jest moje zdanie i choć zakupu nie żałuję to pewnie go też nie powtórzę :D
Tarte Shape Tape Contour Concealer Fair
A Wy miałyście może styczność z tym małym hitem YouTube? Byłyście z tego korektora zadowolone, czy też może nie do końca? Dajcie koniecznie znać! A może dopiero planujecie zakup tego gagatka? ;)

53 komentarze :

  1. Kurde sama nie wiem, ja walcze z ukrywaniem zmarszczek i myslalam ze on bedzie dobry, ale czytam ze je podkresla hmmm chyba jednak zakupie kolejny korektor od Chanel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On najlepiej ukrywa cienie ;) Zmarszczki potrafi podkreślić zwłaszcza w połączeniu z nieodpowiednim pudrem i nałożony w zbyt dużej ilości :) jeśli masz czas i pieniądze na eksperymenty to może warto, choć nie namawiam :D

      Usuń
  2. Dla mnie to też najlepiej kryjący korektor pod oczy jaki miałam. Faktycznie trzeba się z nim nauczyć pracować, potrafi źle nałożony zrobić pod okiem kupę, ale jak już się go nauczyłam stosować to chywilowo nie mam ochoty na inny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, święta prawda, trzeba umieć go ogarnąć i ja też parę razy się na nim przejechałam xD finalnie okazał się dobry, choć do ideału trochę mu brakuje. Ale za to zakrywa wszystko :P

      Usuń
    2. Hehe a czy istnieje idealny korektor pod oczy? :) Jak znajdziesz to daj mi koniecznie znać! ;)

      Usuń
    3. Chyba nie xD choć ja świetnie wspominam mac pro longwear concealer :)

      Usuń
  3. Nie znam, ale trochę chciałabym poznać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, też tak miałam :D

      Usuń
  4. Widziałam że na prawdę wiele wizażystek i blogerek go używa. Ja, do makijażu typowo dziennego tylko w domu, to na pewnie nie pokuszę się o zakup 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie trochę wyskakuje z lodówki :D Jeśli wolisz lżejsze formuły, to Tarte na pewno nie jest dla Ciebie ;)

      Usuń
  5. Ostatnio sporo korektorów u Ciebie:) Ja nigdy nie natknęłam się na niego na YT (wiadomo dlaczego:D). Ale na blogach zdarzyło się. U Ciebie chyba jako u 3 osoby:) Biorąc pod uwagę moje cienie jak u narkomana to raczej powinnam go prędzej czy później wypróbować:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio sporo korektorów bo ja wyglądam już jak zombie xD A kiedyś nie miałam cieni :/

      Usuń
    2. U mnie to od dziecka i raczej się ich już nie pozbędę. Chyba, że jakieś zabiegi, ale to już by musiały być inwazyjne, takie z krojeniem:D Co ciekawe u mnie w rodzinie mało kto ma cienie, więc pewnie jestem adoptowana:D Zastanawia mnie z tym pudrem bo ja daję pod oczy ten sam co na całą facjatę. A może powinnam jakiś inny, delikatniejszy. Tylko jaki:D

      Usuń
    3. Ja to liczę na to, że może jeszcze kiedyś wrócę do formy xD U mnie też cieni raczej w rodzinie nie ma, bardziej opuchnięcia pod oczami... A co do pudrów t ja kładę często meteoryty w kompakcie, taki z limitki Dior Nude Air Colour Gradation albo taki Givenchy, też z limitowanej edycji. A Ty jakiego pudru teraz używasz?

      Usuń
    4. Ja polecam do Tarte puder z Estee Lauder - on jest świetny (u mnie) ale tylko pod oczy.

      Usuń
    5. O, dobrze wiedzieć :) Dzięki za polecenie!

      Usuń
    6. Ja z takich co kładę na całą twarz to Hera albo Giordani, ale mam jeszcze parę wynalazków właśnie typu Meteoryty, puder bambusowy czy bananowy, ale to się u mnie pod oczy raczej nie nada:D Z EL to zależy, który bo nie jeden mają. Ja miałam kiedyś taki sypki i był fajny.

      Usuń
    7. Ciekawe który to ten EL w takim razie ;) U mnie prasowane meteoryty to pod okiem całkiem nieźle dają radę z kolei :)

      Usuń
  6. Krycie widzę, że świetne, ale podkreślenie zmarszczek oj nie nie, to już dla mnie odpada xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie zawsze podkreśla zmarszczki, ale przy nieodpowiednim pudrze i nałożeniu zbyt dużej ilości korektora potrafi zrobić kuku ;)

      Usuń
  7. Nie skusiłam się, bo obawiałam się, że przy takiej konsystencji i właściwościach będzie postarzał okolicę pod oczami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale nałożony w za dużej ilości i w towarzystwie nieodpowiedniego pudru potrafi tak psocić :/ trzeba nauczyć się z nim pracować ;)

      Usuń
  8. Ja po naszej rozmowie mam bardziej ochotę na tego Colourpopa :P. Zresztą jak widzę na zdjęciach to kolor mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię go i z przyjemnością zużyję, ale raczej drugi raz nie będę zamawiać z USA, raczej wybiorę MUR ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, akcja w sam raz na raz xD

      Usuń
  10. Krycie to widzę ekstra, ale podkreślenie zmarszczek to i moja zmora, więc się nie skuszę :D Ja obecnie próbuję słynnego dorgeryjnego korektora Maybelline Instant Anti Age i jestem pod wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie jest naprawdę na poziomie, a z tym podkreślaniem zmarszczek da się coś zrobić, więc nie jest źle ;) Ale trzeba brać pod uwagę fakt, że potrafi napocić :/ A maybelline niestety nie przewidziało dla mnie odcienia :(

      Usuń
  11. to prawda , było (i chyba wciąż jest ) o tym korektorze bardzo głośno. Swego czasu też miałam na niego wielką ochotę, jednak zrezygnowałam bo mam w swojej kosmetyczce dużo korektorów, a nie chciałam kupować czegoś "bo jest na to szał ". Ale mimo wszystko nie wykluczone że kiedyś go nie przygarne; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz mam spore sińce i ciągle szukam ideału ;) A jak trafiła się okazja, to postanowiłam spróbować :)

      Usuń
  12. Trochę mnie ciekawi, ale mam z nim dwa problemy. Trochę drogi, tym bardziej, że ja używam korektora "od święta" i zużywałabym go baaaaardzo długo, a dwa to brak cierpliwości. Zanim by doszedł, to bym nerwicy dostała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że na szczęście paczki od Tarte dochodzą bardzo szybko :)

      Usuń
  13. Ten odcień jest zdecydowanie dla mnie - mam tak jasną karnację, to tego w chłodnym odcieniu, że większość produktów jest albo za ciemna, albo za żółta...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, to możemy sobie przybić piątkę ;) Ja mam tak samo :P

      Usuń
  14. Jeszcze go nie miałam, ale zastanawiam się od dłuższego czasu. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za te swatche, bo nie myślałam, ze ten Kat von D jest taki ciemny! Tego z Tarte nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, cieszę się, że się przydały ;)

      Usuń
  17. A ja z kolei myślę, że jest duuuuuużo lepszy od MUR i ja zupełnie bym nie polecała zakupu tego drugiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę xD ja generalnie widzę, że co osoba, to opinia ;) u Agwer ostatnio czytałam jaki super jest korektor Lock it Kat von D a ja go nie cierpię :P

      Usuń
  18. w tej cenie się raczej nie skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja używam korektora z Catrice i póki co jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała go wypróbować :) ale oglądałam testery i dla mnie na dzień dobry wszystko jest za ciemne :( a po chwili utleniają się na jeszcze ciemniejsze kolory :/

      Usuń
  20. Wiele pozytywnych opinii o nim słyszałam, ale jednak cena mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do taniości mu daleko, ale na szczęście jest też dość duży :)

      Usuń
  21. ja nigdy nie słyszałam o tym korektorze :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś też tego drania w końcu dorwę w swoje łapy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P