środa, 21 listopada 2018

Jesienne nowości, część druga - ostatnia

Ostatnie nowości na blogu pojawiły się 5 października (zostawiam link dla tych, którzy nie widzieli :)). Od tego czasu, dotarło do mnie trochę nowych rzeczy, których recenzje powinny sukcesywnie pojawiać się na blogu ;) Co to takiego? Zapraszam Was do oglądania!
jesienne nowości
jesienne nowości
W ostatnim czasie dotarło do mnie trochę kosmetyków kolorowych ;) Pierwszym z nich, jest baza Lovely 1st Step Primer Anti Redness. Jak zapewne wiecie, dokuczają mi zaczerwienienia na twarzy i nie każdy mój podkład sobie z nimi radzi. Jednak w towarzystwie tego kosmetyku, jest naprawdę o niebo lepiej. Poza tym, postanowiłam zakupić Puder Lovely Banana Powder, gdyż gdzieś obiło mi się o uszy, że i on ładnie neutralizuje "buraczka". Jeszcze go nie otworzyłam, ale niebawem zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce. Poza tym, swoim wyglądem skusiła mnie także Tonująca Baza pod Makijaż Bielenda Glow Essence. A z racji tego, że ostatnio korektorów nigdy u mnie za wiele (tak, mam wrażenie, że z dnia na dzień wyglądam już gorzej xD) kupiłam dwie sztuki. Jeden z nich to Maybelline Instant Anti Age Eraser Concealer, który już długo wisiał na mojej wishliście, a drugi z nich, Maybelline Fit Me nabyłam z polecenia Bling Bling Makeup sobie i mojej mamie :) Obie jesteśmy zadowolone! :D
jesienne nowości black liner
Dodatkowo dotarło do mnie trochę kolorówki do mazania oczu na czarno prosto z Jolse! :D Z racji tego, że ostatnio irytuje mnie jakość żelowych eyelinerów dostępnych w Polsce, postanowiłam sprawdzić jak będą sprawować się u mnie kosmetyki ze wschodu, z podobnej cenowo, drogeryjnej półki. Tym sposobem trafiły do mnie dwa eyelinery Tonymoly, czyli Mark Waterproof Gel Liner, oraz Black Gel Eyeliner. Szczególnie ten drugi moje serduszko pokochało bardzo mocno :) Poza tym, skusiłam się jeszcze na czarną kredkę BBIA Last Auto Gel Eyeliner, która ma mi pomóc pomniejszyć oko (gdzie się nie ruszę, ludzie mówią, że mam wytrzeszcz xD). Już w tym momencie widzę, że u mnie jest bardzo trwała. Ostatni kosmetyk, wyglądający jak wieczne pióro, to Tonymoly Inked Coloring Brow, czyli po prostu tusz do brwi :) Niedługo zobaczycie, jak ta koreańska gromada dała sobie u mnie radę :D
jesienne nowości black liner
Poza tym, trafiły do mnie także dwa opakowania płatków Petitfee. Jedne z nich, czyli Black Pearl&Gold Eye Patch dobrze już znam, a drugie to z kolei nowość, czyli Collagen&CoQ10 Hydrogel Eye Patch. Tym razem zdecydowałam się także wypróbować krem nawilżający Su:m37 Water-full Timeless Water Gel Cream. Ma on naprawdę bardzo wymyślne opakowanie, posiadające szpatułkę przyczepianą do nakrętki na magnes. I wiecie co? Przez ten "myk" pierwszy raz w życiu używam aplikatora :P Poza tym, zachęcona dobrymi wynikami kosmetyków Tosowoong, wybrałam dwie ampułki. Jedną wybielającą, czyli Spot Whitening VITA Clinic Vita Ampoule Serum, a drugą łagodzącą o nazwie SOS Repair CICA Clinic Cica Ampoule Serum. Tę pierwszą maltretuję już od dłuższego czasu :D Poza tym, zakupiłam sobie plasterki na pryszcze Cosrx Acne Pimple Master Patch (i jestem z nich bardzo zadowolona!), a prezentem do zamówienia były chusteczki do demakijażu A'Pieu oraz krem do rąk Honey on Honey. Z kolei Skin&Lab Red Serum, dostałam w prezencie od Asian Beauty World :) Dziękuję Ci pięknie! ;*
jesienne nowości black liner
W ostatnim czasie, kupiłam sobie także nową Szczotkę do Włosów The Wet Brush. To mój drugi egzemplarz (poprzedni wytrzymał chyba około 2 lat) i za żadne skarby nie zamieniłabym jej na nic innego. Odkąd ją mam, Tangle Teezer oraz Tangle Angel całkowicie poszły w odstawkę. Poza tym, uzupełniłam także braki w kuferku z lakierami, zakupując dwa egzemplarze, czyli Golden Rose Hollographic Nail Colour nr 07 oraz Ice Chic nr 170. Poza tym, nabyłam także stałego bywalca mojej kosmetyczki, czyli bazę Golden Rose Nail Expert Smoothing Base. Jeśli macie jakiekolwiek nierówności na płytce paznokcia, to ona z pewnością świetnie je zamaskuje! :) Z kolei w Biedronce do mojego koszyka wpadły nożyki do brwi Beauty Eyebrow Shaper Willkinson ;)
jesienne nowości black liner
Poza tym, trafił do mnie także antyperspirant Vichy Deo Anti - Transpirant 48H, krem do rąk, o którym wspomniałam już wyżej i sporo produktów do ust, które schodzą u mnie aktualnie masowo ;) Pierwszym z nich, jest Nuxe Reve de Miel Honey Lip Balm, który zyskał ostatnio nową formułę oraz opakowanie (wrzucę zdjęcie na instagram, bo tu się nie załapał). Dalej widzicie Pomadki Ochronne Vianek z gazety Zwierciadło (u mnie okazały się bublami :/), Balsam do Ust Frudia Blueberry Hydrating Honey Lip Balm, oraz szminkę Be Natural Beeswax Lip Balm Mango :) Miałam już taką o zapachu granatu, ale zabrała mi ją mama, więc skusiłam się na inną wersję ;)
jesienne nowości black liner
Ostatnimi już nowościami z niemalże dwóch miesięcy, są rzeczy do mycia :) W Rossmannie zakupiłam sobie odżywkę Pantene Intensive Repair (bo była w promocji :P), a w aptece Szampon Przeciwłupieżowy Pharmaceris T do Skóry Łojotokowej, który dobrze sprawdza się przy mojej łuszczycy. Poza tym, trafiły też do mnie dwa płyny do kąpieli Kneipp. Pierwszy z nich to jakiś unikat, o nazwie Mannersache 2.0, który znalazł mój mąż w Tk Maxx. Z kolei na wersję "Na dobranoc" narobiła mi ochoty Patrycja :) Ją już bez problemu dostaniecie w Hebe, Rossmannach, albo w sklepie internetowym marki.
I to już wszystko na dziś. Co wpadło Wam w oko? Jaką recenzją byłybyście zainteresowane? Koniecznie dajcie znać :) Jeśli macie ochotę, możecie też zostawić link do swojego posta z nowościami, bo ostatnimi czasy mam spore tyły :)

66 komentarzy :

  1. Zaskoczyłaś mnie tym, że pomadki Vianek są bublami :P Używam jednej z nich (w sensie z gazety) i póki co jestem naprawdę zadowolona, ale jak będzie, czas pokaże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie podczas ich używania usta popękały do krwi :P Nie wykluczam, że mam alergię na jakiś składnik, ale nie jest dobrze ;)

      Usuń
    2. O matko! Teraz się nie dziwę, że zaliczyłaś je do bubli :P Może faktycznie coś Cię uczuliło :(

      Usuń
    3. Pewnie tak, bo ogólnie widziałam, że dziewczyny je chwalą ;)

      Usuń
  2. Ale dużo tego :D Krem do rąk miodowy wygląda fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazbierało się trochę przez te prawie dwa miesiące ;) no i ja też zużycia mam spore :D

      Usuń
  3. Aj kochana ciesze sie, ze rowniez jestescie zadowolone z Fit Me, dla mnie to o wiele tanszy zamiennik Chanel :* :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Korektor z Maybelline bardzo lubię, teraz mam tą żółta wersję. Bazę z Bielendy mam złotą i różową i są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta żółta jest za żółta, ale w końcu na szczęście znalazłam kolor dla siebie ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bajerancki jest :D a jeszcze to pióro się wyjmuje i zamienia w pędzelek do eyelinera :P

      Usuń
  6. Ciekawi mnie ta baza Bielendy, śliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać jej recenzję za jakiś czas :)

      Usuń
  7. U mnie ten bananowy puder okazał się klapą. Antyperspirant z Vichy jest moim numerem jeden :) I fioletowy płyn z Kneippa bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym Ci ten bananek podpadł? :)

      Usuń
    2. Niestety po 2 h moja twarz po nim zaczyna się mocno świecić (co wcześniej nie miało miejsca, mam cerę suchą) i wręcz tak dziwnie lepić jakoś :/

      Usuń
  8. Sporo tych nowości. Miałam tą szczotkę do włosów ale bez szału u mnie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy mojej lichej czuprynce dobrze się spisała :)

      Usuń
  9. Nożyki do brwi? Jak się tego używa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam takie "krzaki", że po wyrwaniu włosków pęsetą, dla pewności przejeżdżam takim nożykiem po skórze (ostrze poziomo), żeby już nic nie zostało :P Ale niektóre dziewczyny używają go też zamiast pęsety.

      Usuń
  10. Mnie ciekawi ten tusz do brwi Tonymoly, ogólnie sporo tego wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazbierało się trochę przez prawie dwa miesiące, ale zużyć też miałam sporo :)

      Usuń
  11. mam ten korektor Fitme! i jestem nim zachwycona, świetnie maskuje cienie pod oczami

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że mamy identyczne szczotki do włosów ;P. Daj znać jak Ci się sprawdzą te płatki z collagenem, bo planowałam zamawiać :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z czystym sumieniem można je polecić :) Działają dobrze, tylko szkoda, że nie są kolorowe xD Na pewno będę jeszcze pisać ich recenzję ;)

      Usuń
  13. Ah żebym tylko miała wannę to od razu bym się skusiła na te płyny od kneipp słyszałam o nich wiele dobrego :) Sporo nowości ci się nazbierało <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, ja też długo żyłam bez mojej ukochanej wanny :(

      Usuń
  14. Świetne nowości! Niektóre z tych kosmetyków mają tak fantastyczne opakowania, że już dla samych opakowań bym je kupiła np. krem nawilżający Su:m37 i liner Mark Waterproof <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa opakowania chyba najbardziej wpadają w oko :D

      Usuń
  15. Muszę sobie sprawić szczotkę Wet Brush. Zastanawiałam się już jakiś czas temu nad nią, a skoro tak polecasz to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przy cienkich i delikatnych włosach okazała się strzałem w dziesiątkę :)

      Usuń
  16. Jaki ciekawy ten Inked liner ma kształt - wiecznego pióra, fajny bajer :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Same nowości i dla mnie. Wszystko to widzę w sumie po raz pierwszy 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie, że miałam okazję pokazać coś nowego ;)

      Usuń
  18. kilka produktów znam, ale większość nie jest mi znanych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa sprawa z tymi pomadkami. U mnie sprawdzają się wyśmienicie. Zużyłam ich już wiele😅 Ale pewnie uczulenie🤔 Moja mama ma np. uczulenie na ich produkty. Pomadek akurat nie miała, ale po kremie i micelu twarz ją paliła i zrobiła się czerwona natychmiast. Natura bywa zdradliwa😜 Na ampułki Taso mam chęć, płatki też zawsze spoko. Bananek mnie niestety bieli, więc leży i ładnie wygląda😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale to też już mój nie pierwszy przebój z rzeczami od sylveco i chyba będę musiała sobie odpuścić ich kosmetyki... Mnie pewnie banan nie będzie bielił, ciekawe tylko, czy nie będę wyglądać jak w przebiegu żółtaczki :P

      Usuń
  20. Ogrom nowości, będę miała o czym czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten korektor fit me! również mam - fajny jest:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Not too serious blog22 listopada 2018 22:31

    Wow! Pokaźna ilość kosmetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja znowu słyszałam, że ten puder z Lovely jest bardzo ciemny. W eyelinery z tonymoly mam zamiar zainwestować właśnie - kupiłam ostatnio z Zoevy na promocji i nope, nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U, to ciekawe, czy u mnie da radę... A z Tonymoly na razie lepszy wydaje mi się ten prostszy w formie ;)

      Usuń
  24. Bardzo ciekawe nowości. Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo chętnie przeczytam recenzje tych ser :D Ostatnio mam fazę na sera i uzywam takiego z witaminą C :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Opakowania kosmetyków są bardzo ważne. Super rozwiązaniem, które zastosował producent, jest to, w opakowaniu z magnesem. Taka forma powoduje, że dany kosmetyk przyjemniej się używa i nie ma się wrażenia, że wszystko zostało wyprodukowane hurtowo. A co Wy myślicie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie ukrywam, że większość z tych produktów jest mi zupełnie obca, ale kilka z nich wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ile wspaniałości :) niektórych produktów nie kojarzę ale jestem ich bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow sporo tego FRUDIA mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Frudia ma przesłodkie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakie cudeńka - aż mi się oczy zaświeciły, jak je zobaczyłam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Proszę Cię bardzo, mam nadzieję, że dobrze posłuży :)Pomadkę Bee Natural też ostatnio dorwałam w Rossku w wersji Coco Vanilla i jest super (na amazonie osiąga jakieś kosmiczne ceny :D. Czy ten liner z Tony Moly nie jest przypadkiem w wersji cushion? W sensie też kałamarzowy? Bo miałam chyba ze dwa lata temu, albo coś w tym stylu taki, tylko nie pamiętam czy był wodoodporny, ale na pewno własnie był to Ink cushion i przebluźniłam go mocno. Służył mi może ze dwa tygodnie (chociaż w liczbie użyć może tydzień by się uzbierał), a potem wysechł i nic się nie dało zrobić. Od tego czasu jakoś nie przepadam za nim. A BBi@ jest spoko, jeden z lepszych (i tańszych eyelinerów). W tym przedziale cenowym nasze do pięt mu nie dorastają, zwłaszcza w pisaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;* Mam nadzieję, że i u mnie ta pomadka dobrze się sprawdzi :) A linery oba są normalne w żelu, ale mimo wszystko ten w prostszym opakowaniu wydaje mi się lepszy ;) BBI@ mam z kolei kredkę zwykłą :)

      Usuń
  33. Same ciekawe nowości! Szczotka Wet Brush to moja absolutna miłość! Jestem od niej uzależniona!

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajne nowości! Bananowy puder Lovely mnie kusi, podobnie jak korektor Fit me :) Ze znanych mi rzeczy - korektor Maybelline z gąbeczką i antyperspirant Vichy. No i szczotka Wet Brush, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie ciekawią koreańskie kosmetyki, nie znam ich.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakie te eyelinery śliczne :) brałabym już za sam wygląd XD

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :) Za wszystkie nachalne reklamy bardzo dziękuję, zaraz usunę :P