piątek, 22 maja 2020

Swederm Hudsalva Vitamin E, czyli akcja "ratujemy dłonie"

Nie wiem jak Wam, ale mnie już na początku pandemii bardzo dały popalić środki do dezynfekcji na bazie alkoholu. Normalnie mydło i woda im niestraszne, a w standardowych warunkach nie są jakieś szczególnie wymagające - wystarczy im zwykły krem, albo nawet balsam do ciała, ale tym razem po prostu wołały o pomstę do nieba. Ściągnięta, sucha skóra, atopowy wykwit na lewym nadgarstku, świąd jak stąd do nieskończoności... Trzeba było zacząć działać. Wtedy przypomniałam sobie o produkcie Hudsalva Swederm Vitamin E marki Swederm, polecanym często przez Secretaddiction. Kupiłam, poużywałam i teraz czas powiedzieć, czy moje dłonie również zostały uratowane :D
Swederm Hudsalva Vitamin E
Maść umieszczono w zwykłej, przezroczystej tubie zamykanej na klik. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne, a opakowanie nie sprawia żadnych problemów. Napisy nie schodzą, zawartość łatwo wydobyć z wnętrza. Całość ma 100ml i jest ważna 12 miesięcy od pierwszego otwarcia. Co o swoim kosmetyku mówi producent? Swederm Hudsalva Vitamin E polecana jest szczególnie dla osób ze skórą skłonną do przesuszeń, zrogowaciałym naskórkiem, zaczerwienieniem i pęknięciami. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych (zimno, woda, detergenty), szybko się wchłania i zapewnia efekt bariery ochronnej. Zawarty w maści bisabolol łagodzi oraz regeneruje. Alantoina działa nawilżająco i zmiękczająco, a gliceryna chroni przed nadmierną utratą wody (to szczególnie ważny aspekt w stosowaniu na dłonie, gdzie skóra cierpi na słabą ochronę ze strony gruczołów łojowych natomiast narażona jest na dużą utratę wody za względu na obecność licznych gruczołów potowych). Z kolei lanolina działa intensywnie natłuszczająco. Można ją stosować na dłonie, stopy, łokcie i inne miejsca wymagające regeneracji.
Swederm Hudsalva Vitamin E
Swederm Hudsalva Vitamin E ma piękny, kwiatowy zapach, ale myślę, że nie powinien on przeszkadzać nawet osobom wrażliwym ;) Najciekawsza jest jednak formuła kosmetyku. Całość ma konsystencję maści, która jest jasnoróżowa i uwaga - świeci się niczym rozświetlacze w płynie :D Na szczęście na dłoniach pozostawia delikatny film już bez atrakcji. Fanki błysku mogą czuć się zawiedzione, ale według mnie, to dobrze. Nie do końca lubię produkty pielęgnacyjne z drobinkami. Moim zdaniem całość rozsmarowuje się całkiem nieźle. Jak już wspomniałam, jest to typ produktu, który nie do końca się wchłania i ja stosowałam go głownie na noc. Dużą zaletą jest jednak fakt, iż film, który zostaje na dłoniach się nie klei.
Swederm Hudsalva Vitamin E
Jak zatem sprawdziła się u mnie Swederm Hudsalva Vitamin E? Nie będę kłamać - mnie również uratowała dłonie. Już po pierwszym zastosowaniu widać było znaczną poprawę - oraz co ważne - w miejscach gdzie skóra była uszkodzona, nie odnotowałam żadnych nieprzyjemnych reakcji, typu swędzenie, szczypanie, bądź pieczenie. W ciągu kilku dni, moje ręce wróciły do "normy" (zginął nawet atopowy wykwit) i teraz stosuję ją "przypominająco" (co 2-3 dni) na zmianę z Regenerującą Maską do Rąk Organique. Maść pomogła także mojemu mężowi, a w kryzysowej sytuacji, w ciągu 2 dni zregenerowała także moje szorstkie pięty. Dla mnie właściwie nie ma wad... No może Swederm Hudsalva Vitamin E mógłby być tańszy, albo mieć większą pojemność :D Dostępność także lekko kuleje, ale znajdziecie ją w sklepach internetowych, lub na allegro. Kosztuje 38 - 40zł, ale moim zdaniem warto się w ten produkt zaopatrzyć, szczególnie teraz ;)
Znacie Swederm Hudsalva Vitamin E? Miałyście okazję używać tego produktu? Czy teraz wasze ręce również dostały popalić? Jak je ratujecie? Dajcie koniecznie znać i podzielcie się swoimi doświadczeniami :)

23 komentarze :

  1. Teraz kiedy bardzo często myję ręce i używam płynów dezynfekujących, moje ręce są mocno podrażnione i suche, więc bez kremu do rąk się nie obejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest dokładnie to samo... Z tym, że moim dłoniom już większość kremów do rąk przestała pomagać 😂

      Usuń
  2. Ta marka na genialne produkty. Jestem. Nią nieprzerwanie zachwycona. A poznałam. Ja dzięki topestetic. Pl. Do rok miałam inny równie fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory miałam tylko tą maść, ale czuję się zachęcona, by wypróbować coś jeszcze ;)

      Usuń
  3. Ooo, chętnie bym skorzystała. Tez nigdy nie miałam problemu z dłońmi, ale przez odkażanie się właśnie popsuły, zwłaszcza paznokcie

    Obserwuję i życzę młego dnia!
    zpolskidopolski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie paznokcie jeszcze jakoś dawały radę, najgorsze były grzbiety dłoni i nadgarstki...

      Usuń
  4. Mnie przyda się porządne nawilżenie dłoni, zwykle kremy nie dają rady :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie w takim momencie pomógł ❤️

      Usuń
  5. Moje ręce są nawet w całkiem niezłej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki produkt to must have w tym okresie :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę i cieszę się, że do mnie trafił 😉

      Usuń
  7. Ja to pewnego dnia dostałam jakiejś wysypki po tych dziwnych płynach do odkażania :( Na szczęście kremy uratowały stan skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też na lewej dłoni pojawił się jakiś atopowy wykwit...

      Usuń
  8. Chętnie sprawdzę, jak kosmetyk spodoba się mojej skórze, czy go zaakceptuje i będzie się nim cieszyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dłonie na szczęście tak źle nie znoszą ciągłego mycia i dezynfekowania rąk, więc pozostanę przy moim standardowym kremie.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiego kremu używasz? Podziel się z nami 😊

      Usuń
  10. Nie znam, ale chciałabym wypróbować. Uwielbiam kremy do rąk, więc na pewno kiedyś do niego dotrę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz robię dużo w domowym ogrodzie, więc dłonie strasznie dostają w kość i taka maść to cenny kosmetyk z witaminami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogło być inaczej, nie znam nikogo kto by powiedział, że G😅 Najlepiej nakładać zaraz po myciu na jeszcze lekko wilgotną skórę, wtedy lepiej się wchłania. Tak podawała firma na FB😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tym kremie, ale przyznam, że brzmi kusząco... Mi na razie wystarczają zwykłe odżywcze kremy, ale jak trafi się okazja - z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :)