poniedziałek, 20 września 2021

Dermomedica Tranexamic C Serum z 4Skin w akcji

Bardzo często dzieje się tak, że kosmetyki z witaminą C mi nie służą, ale ze względu na ich korzystne działanie na skórę, staram się wpleść ją do swojej pielęgnacji. Znalazłam już klika "perełek", z których stosowania moja cera była naprawdę zadowolona i powoli staram się ciągnąć ten temat dalej. Tym razem pora podzielić się z Wami, jak moja kapryśna skóra zareagowała kosmoceutyk (czyli płączenie leku i kosmetyku) o nazwie Dermomedica Tranexamic C Serum Antyoksydacyjne Serum Depigmentujące. Czy dobrze? Czy znowu źle? Zaraz się przekonacie!
Dermomedica Tranexamic C Serum Antyoksydacyjne Serum Depigmentując
Dermomedica Tranexamic C Serum Antyoksydacyjne Serum Depigmentujące umieszczono w prostej, 30 mililitrowej buteleczce z ciemnego, matowego szkła, wyposażonej w pipetę służącą do aplikacji. Całość jest ważna 12 miesięcy od pierwszego otwarcia. Kiedyś nie lubiłam takiej formy pakowania kosmetyków, ale teraz przestała mi ona przeszkadzać. Mogłabym nawet pokusić się o stwierdzenie, że w końcu ją polubiłam ;) Ogólnie rzecz biorąc, forma jest prosta, skromna i wygodna w użytkowaniu. Niedawno producent zmienił buteleczkę na nieprzezroczyste, białe szkło (w tajemnicy zdradzę Wam, że nowa jest ładniejsza :P).
Dermomedica Tranexamic C Serum Antyoksydacyjne Serum Depigmentujące
Co na temat tego kosmetyku mówi producent? "Formuła produktu opiera się na innowacyjnym połączeniu kwasu traneksamowego z amfifilową witaminą C oraz epidermalnym czynnikiem wzrostu. Serum działa depigmentacyjnie i przeciwstarzeniowo. Kwas traneksamowy wykazuje silne właściwości rozjaśniające, a także wzmacniające naczynia krwionośne. Zmniejsza hiperpigmentacje, melasmę i dyskoloryzacje naczyniowe, pomagając uzyskać równomierny koloryt skóry, nawet tej skłonnej do rumienia. Amfifilowa witamina C jako inhibitor tyrozynazy reguluje proces melanogenezy, przez co zmniejsza przebarwienia zarówno posłoneczne jak i pozapalne, pozostawiając skórę gładką i jednolitą. Receptura zawiera przełomową substancję aktywną - EGF. Epidermalny czynnik wzrostu stymuluje komórki macierzyste oraz wspomaga fizjologiczną regenerację skóry w jej głębszych warstwach. Kosmeceutyk przeznaczony jest dla każdego typu skóry skłonnej do powstawania przebarwień". Brzmi jak coś idealnie dla mnie, prawda?
Dermomedica Tranexamic C Serum Antyoksydacyjne Serum Depigmentujące
Konsystencja Dermomedica Tranexamic C Serum przypomina mi coś pomiędzy żelem, płynem, a olejkiem. Ogólnie rzecz biorąc, ma ona tendencję do lekkiego ściekania z palców, ale mimo wszystko nie przeszkadza to w komfortowym nałożeniu produktu. U mnie zazwyczaj są to 4 krople. Już nauczyłam się, że więcej, nie zawsze znaczy lepiej, a dokładnie tyle zaleca producent i tego się trzymam. Serum ma lekki, kosmetyczny aromat, ale czuć go jedynie w butelce. Po nałożeniu kosmetyku, przez około 30 minut na twarzy czuć delikatny film, ale po tym czasie wchłania się w skórę do całkowitego matu. Ja najczęściej stosowałam go pod SPF i makijaż, ale zdarzało mi się używać serum także na noc, zanim jeszcze zaczęłam budować tolerancję na retinol (od początku września wieczorem sięgam już tylko po kosmetyki regenerujące i nawilżające).
Dermomedica Tranexamic C Serum Antyoksydacyjne Serum Depigmentujące
Co z działaniem Dermomedica Tranexamic C Serum? Już od pierwszego użycia byłam nim zachwycona. A naprawdę rzadko mi się to zdarza! Skóra podczas stosowania tego serum jest w najlepszej kondycji, odkąd reumatolog zmienił mi leki. Cera jest pięknie rozjaśniona, przebarwienia znacząco zredukowane, wszystko szybko się goi, a temat zaskórników znacząco się zredukował. Jednocześnie kosmetyk ten nie wywołał u mnie absolutnie żadnych podrażnień, a szczerze powiem, że niesamowicie się tego obawiałam. Zero łuszczenia, ściągnięcia, pieczenia! Genialnie. Nawet moje zmarszczki wyglądają jakoś tak ładniej, a rumienia praktycznie nie ma.
Ja swoje serum dostałam od sklepu 4Skin. Kosztuje tam aktualnie 299zł i przy tym działaniu, oraz wydajności (stosuję je codziennie od 22 lipca, a zużyłam połowę) - jak najbardziej warto. Z pewnością kupię kolejne opakowanie, bo nie pamiętam, kiedy moja cera ostatnio wyglądała tak dobrze. Mam nadzieję, że trafię już na to w odświeżonej szacie graficznej :) Stosujecie kosmetyki z witaminą C albo kwasem traneksamowym?

14 komentarzy :

  1. Bardzo lubie witaminę C w kosmetykach :DSłuży mi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie każdy kosmetyk, bo często mnie podrażnia, ale jeśli już trafię w coś, co odpowiada skórze, to widać znaczącą poprawę ;)

      Usuń
  2. Bardzo zaciekawiło mnie to serum, chętnie bym je wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną ono "chodziło" ponad rok, ale bałam się wydać tyle pieniędzy i żałować... A okazało się hitem. Z pewnością zagości u mnie na dłużej.

      Usuń
  3. Nie stosowałam kosmetyków tej marki ale słyszałam o mnich naprawdę bardzo wiele pozytywnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum naprawdę fajnie rozjaśnia cerę, co przy mojej mysiej jest widoczne już od pierwszego użycia!

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam o właściwościach witaminy C, ale jakoś nie szczególnie przykładam uwagę do kosmetyków, które ją zawierają

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyki z witaminą C powiedzmy pojawiają się u mnie parę razy do roku - cera dobrze reaguje na nie, stąd moje pewne zauroczenie nimi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również mam problemz przebarwieniami i czasem usiłując je rozjaśnić, podrażniam sobie skórę. Chętnie sięgnę po to serum, bądź inne dobre z witaminą C, Teraz jednak rozpoczęłam kurację delikatnymi kosmetykami z kwasami i mam jednego gagatka na przebarwienia i muszę sparwdzić jak on się spisze najpierw.

    OdpowiedzUsuń
  8. Stosuję witaminę C, ale przyznam, że o kwasie traneksamowym pierwsze raz słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. warto sięgać po tego typu produkty. Sama się przekonałam jakie ma właściwości witamina C i kwasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z tej marki jeszcze nie korzystałam. Cena rzeczywiście troszkę wysoka ale ważne, że serum skuteczne i jesteś zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że chcesz do mnie zaglądać i czasem zostawić po sobie komentarz ;* Jeśli zaobserwujesz mojego bloga: daj znać! ;) Na pewno Cię wtedy odwiedzę :)